59

Nokia X to nie koń wyścigowy – to koń trojański

Od wczorajszej porannej konferencji Nokii minęło już troszkę czasu. Zobaczyliśmy premiery urządzeń innych producentów sprzętu, takich jak HTC czy Samsung oraz ochłonęliśmy po premierze nowych Nokii z serii X. Więcej o samych Nokiach pisał Konrad, a ja dodam, że komórki pracują pod kontrolą Snapdragona S4, który jak wiemy nie należy ani do najwydajniejszych, ani do […]

Od wczorajszej porannej konferencji Nokii minęło już troszkę czasu. Zobaczyliśmy premiery urządzeń innych producentów sprzętu, takich jak HTC czy Samsung oraz ochłonęliśmy po premierze nowych Nokii z serii X.

Więcej o samych Nokiach pisał Konrad, a ja dodam, że komórki pracują pod kontrolą Snapdragona S4, który jak wiemy nie należy ani do najwydajniejszych, ani do najwolniejszych układów, dlatego też komórki Nokii przynajmniej w samej teorii powinny działać przynajmniej przyzwoicie. Czytając wpis Kamila każdy z nas może odpowiedzieć sobie na pytanie – Czy Android pomoże Nokii oraz po co to wszystko? Moja odpowiedź brzmi, to bardziej skomplikowane niż z pozoru wygląda – dlatego trzeba to rozłożyć na czynniki pierwsze.

Nokie z Androidem można porównać do Świętego Graala użytkowników miło wspominających krótkie i bardzo owocne romansy Finów z systemami Open-Source. Od chwili, gdy Nokia zaprezentowała światu model Lumia 800 sporo czasu minęło, a wiele osób stale powtarzało, że bardzo chętnie kupiliby Nokię Lumie z Androidem – bo te są piękne, tylko system im nie pasuje. Tak więc, rzec można – stało się! Kto teraz pobiegnie do sklepu?

Bardzo mocne budżetowce, czy po prostu dobre słabiaki?

Patrząc na specyfikację Nokii X możemy odnieść bezpośrednie wrażenie, że te parametry gdzieś już widzieliśmy – nie pomylimy się w tym odczuciu, identyczny układ znajdziemy przecież w Lumii 520, a sam Snapdragon S4 na rdzeniach Kraita nie jest słabym sercem urządzenia, przez co telefon powinien pracować dobrze – o ile Nokia pokusiła się o optymalizację systemu, a mam taką nadzieję.

Tak czy siak, jakby nie nazwać tych urządzeń, są to dwa wręcz identyczne smartfony – Nokia X i X+ oraz ich nieco mocniejszy brat XL, co bardzo przypomina mi premierę Nokii Lumii 800, 710 i 900 – im więcej zapłacisz tym więcej dostaniesz, mając praktycznie to samo – nie wiesz tylko czy zostanie zapewnione, chociażby mikroskopijne wsparcie dla eksperymentalnych rynkowo urządzeń Finów – a patrząc na urządzenia takie jak Nokia N900, N9 czy 808 – może być z tym różnie. Cena 99 dolarów oraz 109 dolarów za urządzenia o specyfikacji równej Nokii Lumia 520 śmierdzi już na kilometr tandetą, beznadziejnym wykonaniem i bezguściem co naturalnie Nokia postanowiła obalić, pokazując światu urządzenia, które pomimo swojej ceny w mojej opinii stały się większą sensacją niż Samsung Galaxy S5, który jak dla mnie był wynikiem działania: (SGS4 + 0,1′) * Active + 1 = Samsung Galaxy S5.

X-pile-body

Czytając pierwsze opinie blogerów będących na MWC w Barcelonie mogę śmiało stwierdzić, że telefony Nokii nie należą do najgorszej wykonanych smartfonów, będąc na równi z urządzeniami takimi jak model Lumia 520 czy 620 – jakby nie patrzeć to bardzo miła wiadomość, głównie dlatego, że pokazuje to jak bardzo Fińska marka stara się o kieszenie swoich przyszłych klientów, nie tworząc tysiąca modeli będącym tym samym z doszywaną jedną nową funkcją i nazwą – tak, jak czasami robi to konkurencja.

Po co Nokii Android?

Można powiedzieć, że Android jest wybawieniem Nokii i drogą zabezpieczenia przed Microsoftem oraz ewentualnymi wpadkami przy ostatecznej umowie przejęcia działu mobilnego. Prawda jest taka, że seria Nokia X jest niczym innym jak dopełnieniem oferty operatorów oraz próbą przejęcia jeszcze większej ilości wiernych klientów Nokii, którzy chcą Nokii potężniejszej od Ashy, ale nie chcą przy tym Windows Phone – dlatego dostaną Androida – tego popularnego, ale niewiele znaczącego dla Nokii.

Moim zdaniem smartfony Nokii z systemem Android nie osiągną większego sukcesu, a jeżeli już, to prawdopodobnie sukces ten nie będzie w stanie dorównać ani nawet zaszkodzić serii Lumia – bo to seria Lumia jest serią dobrze wykonaną, z dobrą specyfikacją sprzętową i dobrą przyszłością, a seria X to tylko zapychacz abonamentów za 30 złotych miesięcznie, który za pomocą swojej ceny wypchnie telefony Samsunga i Sonego dostępne za przysłowiową złotówkę tylko dlatego, że jest Nokią – i tak naprawdę to cały biznes Nokii w Androidzie – odzyskać swoich klientów oraz przyciągnięcie paru nowych na darmową nawigację, świetny wygląda oraz na napis „Nokia” – resztą zajmie się Microsoft.

Firma Finów jest już praktycznie oddziałem Microsoftu, który pragnie zdobyć jak największą ilość użytkowników dla swoich systemów operacyjnych, konsol, ale i usług – na których przecież zarabia najwięcej.

Stworzenie bardzo popularnej serii smartfonów, której urządzenia będą opierały się o najpopularniejszy system świata, zmodyfikowany na potrzeby Microsoftu jest koniem Trojańskim Nokii, która to wejdzie do opinii użytkowników jako wstęp do Windows Phone – na którym przecież Microsoftowi zależy. Usługi typu Skype, Outlook czy OneDrive są dla firmy z Redmond bardzo ważnymi źródłami zarobku firmy, dlatego też trzeba je lepiej promować i zarazić nimi jak największą ilość użytkowników – osoby korzystające z Windows 8, Windows Phone czy właśnie Nokii X poczują się tymi usługami przytuleni, bo są to gratisy od Microsoftu, firmy, której produkty i usługi kosztują krocie, a my mamy je za darmo.

 

Co z tą Nokią?

Firma Finów coraz mocniej stara się powrócić do łask użytkowników, sprzedając coraz to bardziej zróżnicowane urządzenia w cenie dla każdego, tworząc zarówno klasyczne telefony z serii Asha, jak i super wydajne smartfony z serii Lumia, a wszystko to tylko dlatego, że Nokia poczuła wiatr w skrzydłach – wiatr, który jest tak naprawdę podmuchem pieniędzy Microsoftu. Niezależnie od tego, jakie będą dalsze losy Nokii, jedno jest pewne – jej urządzenia będą z urządzenia na urządzenie coraz lepsze, coraz bardziej dopracowane i coraz bardziej unikatowe – a to, czy będą to urządzenia sygnowane jako Nokia, Nokia by Microsoft czy po prostu Microsoft, tego dowiemy się w przyszłości, choć z drugiej strony – Microsoft wykupił prawa do serii Lumia, zabraniając używać Nokii swojej nazwy, samemu mając prawdo do wykorzystywania jej przy tworzeniu modeli Asha – więc co z Nokią  X?

Macie na to jakieś pomysły?

Grafika: [1] [2]