40

To jeden z bardziej tajemniczych telefonów. Co kombinuje Nokia?

Nokia ma na swoim koncie kilka bardzo ciekawych premier, jednak wśród jej fanów chyba niemal wszyscy oczekują czegoś naprawdę "wow". Trudno mi powiedzieć, że telefon, który wydaje się być dopiero przygotowywany do wejścia na rynek spełni oczekiwania tej grupy, aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że dostaniemy przyzwoitego przedstawiciela klasy średniej - wyższej wśród urządzeń mobilnych.

Aby rozbudzić wyobraźnię fanów, wystarczyło opublikowanie zaledwie kilku zdjęć nieznanej dotąd słuchawki. Najbardziej interesującym punktem tej konstrukcji jest jednak zestaw aparatów fotograficznych obudowany w okrągły obszar odpowiadający za robienie zdjęć. Tam najprawdopodobniej znajdziemy: główny sensor 48 MP oraz obiektyw ultra szerokokątny. Trzeci natomiast najprawdopodobniej będzie odpowiadał za detekcję głębi. Czwarty otwór zaś zajmuje moduł doświetlający kadr.

Zobacz także: Nokia 1 ze wsparciem dla Androida Pie!

Specyfikacja techniczna wskazuje mimo wszystko na półkę średnią – wyższą, będzie to więc propozycja korespondująca z obecną pozycją 8.1 / 7.1 na rynku. Urządzenie wyposażone zostanie w Snapdragona 660 i nieznaną ilość pamięci RAM (minimum 4, a może jednak 6 GB?). Ekran to najprawdopodobniej 6,3 – calowy IPS w rozdzielczości FHD+. Za zasilanie ma odpowiadać bateria o pojemności ok. 3500 mAh.

W co gra Nokia? Komu chce zagrozić?

Obawiam się, że jeżeli dojdzie do premiery telefonu w takim kształcie, zagrozi przede wszystkim sobie. O ile konkurencja z Pixelem 3a to oczywiście bardzo istotna kwestia, tak mimo wszystko obawiam się, że dojdzie do kanibalizacji modelu Nokia 7 Plus / 7.1, który jest naprawdę bardzo dobrym średniakiem z całkiem przystępną ceną. Jeżeli zaprezentowana w wyciekach Nokia będzie należała do dokładnie tego samego kręgu, najpewniej konsumenci będą mieli bardzo trudny orzech do zgryzienia w kontekście wyboru między 7.1 a… tajemniczym modelem.

Warto przeczytać: Nokia 7.1 – recenzja

Fani Nokii i w tym ja w dalszym ciągu czekają na flagowca, który powoduje masowy opad szczęk wśród obserwatorów. Nie zrozumcie mnie źle, jednak takiego telefonu jeszcze nie było w historii tandemu HMD Global & Nokia. Nokia 8 była urządzeniem tylko poprawnym, z bardzo rozczarowującym aparatem fotograficznym. 9 PureView natomiast, choć jest już naprawdę zaawansowanym urządzeniem, nie zdołała wbić się do prestiżowego mainstreamu najlepiej wyposażonych sprzętów mobilnych – mimo całkiem kuszącej ceny.

Być może Nokia podchodzi zupełnie inaczej do swojego biznesu, wcale nie stawiając na spektakularne i głośne flagowce, najbardziej inwestując w średnią półkę sprzedażową dostępną w bardzo atrakcyjnych cenach. Nie jest to oczywiście głupia strategia – rynki, na których marka Nokia jest bardzo mocna chłoną tego typu propozycje jak gąbka. Sam w Polsce widzę coraz więcej osób z telefonami stworzone przez ten duet i bardzo się z tego cieszę, również jako w dalszym ciągu dumny posiadacz modelu 8. Niemniej, w najbliższym czasie czeka mnie przesiadka – „ósemka” nie otrzyma już najprawdopodobniej żadnych aktualizacji rozwojowych dla systemu Android. A to niestety w moich oczach dyskwalifikuje ten telefon z dalszego użycia.