27

Nokia spaliła kolejny most i czeka na WP8. W ostateczny sukces wierzy już jednak tylko garstka fanów

Niedawno w jednym z tekstów pisałem, iż tematy związane z Nokią zaginęły w gąszczu innych doniesień z branży. O fińskiej firmie na jakiś czas zrobiło się cicho. I wykrakałem – od kilku dni korporacja znów jest jednym z topowych obiektów zainteresowania z sektorze IT. Niestety, dla Finów nie są to dobre informacje. Gigant chyli się […]

Niedawno w jednym z tekstów pisałem, iż tematy związane z Nokią zaginęły w gąszczu innych doniesień z branży. O fińskiej firmie na jakiś czas zrobiło się cicho. I wykrakałem – od kilku dni korporacja znów jest jednym z topowych obiektów zainteresowania z sektorze IT. Niestety, dla Finów nie są to dobre informacje. Gigant chyli się ku upadkowi, a najświeższe plotki na jego temat wskazują na bardzo poważny kryzys. Czy Nokia zdoła się jeszcze podnieść?

Wiele osób uważa, iż mariaż z Microsoftem był wielkim błędem Nokii. Wskazuje się na Stephena Elopa, jako na prawdziwego destruktora i grabarza firmy (to, że wcześniej pracował w korporacji z Redmond jest źródłem wielu teorii spiskowych i ostrych komentarzy). Oponenci nowej polityki Nokii twierdzą, iż należało kontynuować rozwój Symbiana albo przerzucić się na MeeGo. Trudno powiedzieć, czy to pomogłoby firmie i stało się gwarantem sukcesu w starciu z Androidem. Dzisiaj można jedynie patrzeć na fakty, a te nie pozostawiają złudzeń: Nokia stawia wszystko na jedną kartę. Najlepszym dowodem jest wycofywanie się z projektu Meltemi.

Pewnie część z Was pamięta, iż kilka miesięcy temu w Sieci pojawiły się pogłoski, iż Finowie zamierzają wypuścić na rynek budżetowe smartfony, które współpracowałyby z nową platformą. Wspominano właśnie o Meltemi. Wczoraj stało się jednak jasne, że ten projekt trafi do szuflady i należy zapomnieć o sprzęcie z tym OS. Nokia tnie wydatki w drastyczny sposób, a system padł ofiarą oszczędności. Jednocześnie firma przekonuje, iż nigdy oficjalnie nie zapowiedziała, iż projekt ten zostanie wdrożony do realizacji. A skoro nic nie obiecywali, to nie można ich winić za zamrożenie pomysłu.

Część pracowników zaangażowanych w ten projekt pożegna się zapewne z Nokią. Inni zostaną przesunięci do pozostałych oddziałów firmy. Czy to oznacza, iż korporacja nie zamierza walczyć o segment tanich smartfonów? Podobno zamierza i to ze zdwojoną siłą. Z jednej strony zawieszenie projektu Meltemi ma być kompensowane platformą Series 40 (choć ciężko w tym przypadku mówić o smartfonach), a z drugiej strony, ratunkiem ma być… systeme Windows Phone. Stephen Elop zapowiedział właśnie, iż Nokia powalczy o segment budżetowy i zrobi to przy wparciu Microsoftu.

CEO Nokii zauważył, iż Android zdominował segment taniego sprzętu i fińska firma postara się przejąć przynajmniej część tego rynku. W tym celu musi jednak zaproponować sprzęt w bardzo przystępnej cenie. Czy to możliwe? Nokia Lumia 610 miała być budżetowym smartfonem, ale zdaniem wielu klientów, jej cena jest zaporowa, jak na możliwości tego sprzętu. Wiele wskazuje jednak na to, że Nokia zamierza poważnie spuścić z tonu i faktycznie przyciągnie nowych użytkowników. Póki co możemy jedynie spekulować w tym temacie – na efekty działań Finów przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Warto jednak pamiętać, iż firmie kończą się czas i pole manewru. Jeżeli Windows Phone 8 nie podbije rynku i nie zapewni Nokii popytu, to sytuacja stanie się tragiczna. Wczoraj akcje korporacji potaniały o 16%, a jej kapitalizacja wynosi dzisiaj zaledwie 8,7 mld dolarów. Jest na tyle źle, że firma zaczyna wspominać o sprzedaży swoich patentów. W portfolio Nokii znajdziemy ich aż 30 tys., ale tak radykalny krok wskazuje na to, iż firma ma nóż na gardle. Pytanie, czy egzekucja jest jedynie kwestią czasu, czy może jest jeszcze szansa na ułaskawienie? Liczba optymistów w tym temacie maleje z każdym dniem…

Foto: 1,2