Nokia

Jeżeli czekam na jakikolwiek telefon, to z pewnością na ten. Nokia wskrzesi PureView

JS
Jakub Szczęsny
13

Nokia 808 PureView, a następnie Lumia 1020 PureView. Nie powiem niczego w stylu "to były czasy...", bo to już minęło i w zasadzie nie wróci w takiej formie. Od czasów wspomnianych słuchawek minęło już naprawdę sporo czasu i nie ma sensu oglądać się za siebie. Skupmy się na tym, co nas czeka, bo wiele wskazuje na to, że Nokia oraz HMD Global na dobre wskrzeszą znaną markę fotografii mobilnej we flagowcu.

Istotnie, gdybym miał wskazać jakikolwiek telefon komórkowy na który szczerze czekam, to nie będzie to ani żaden Samsung, ani żaden produkt LG. Tym bardziej nie będzie to żaden iPhone - wybaczcie. Również jestem człowiekiem (miejcie to proszę na uwadze) i także charakteryzują mnie pewne sentymenty. Nokia w mojej świadomości dalej funkcjonuje jako legenda, znacznik jakości urządzenia mobilnego. Można mówić wiele o tym, że duet HMD Global oraz Nokia już niewiele mają wspólnego z poprzednimi dokonaniami Finów (to akurat jest błąd), aczkolwiek za każdym razem cieszę się, gdy widzę nowego smartfona z tej stajni.

Mniejsza, tańsza, ale dalej dobra. Testujemy telefon Nokia 7.1 - sprawdź czy nam się podoba

Nokia 9 PureView - to właśnie na ten telefon czekam tak mocno

Jestem aktualnie w trakcie testowania telefonu Nokia 7.1. Bardzo się cieszę jednocześnie i z drugiej strony żałuję, że nie mam do czynienia z flagowcem. Minął już rok od wydania telefonu Nokia 8 i rynek oczekuje teraz nowego rozdania, zaznaczenia swojej obecności na scenie. Zresztą, prawdę mówiąc model 8 nie był absolutnie udany: słaby aparat fotograficzny mimo logo ZEISS na obudowie, kontrowersyjne wykonanie oraz brak uczestnictwa w programie Android One spowodowały, że obecnie za Nokię 8 należy zapłacić znacznie mniej niż w trakcie premiery. Sprzęt traci swoją cenę m. in. z powodu jeszcze słabego zainteresowania.

Oby z Nokią 9 było zupełnie inaczej. W tym momencie wiele mówi się o tym, co pojawiło się w sieci Otóż, mamy do czynienia ze spodziewaną specyfikacją tego telefonu, a także z bardzo miłą dla fanów "starej Nokii" informacją. Najprawdopodobniej, Nokia wróci do starej marki PureView i w modelu 9 nie tylko wykorzysta koncept wielu (naprawdę wielu) aparatów fotograficznych z tyłu. Co więcej, główna matryca miałaby oferować aż... 40 megapikseli. Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to nie megapiksele tworzą zdjęcia, ale przede wszystkim optyka i coraz częściej oczywiście - software. Tyle, że taki krok to jednocześnie oczko w stronę wszystkich tych, którzy dobrze wspominają modele: 808 Pureview oraz Lumia 1020. To w swoich czasach były naprawdę doskonałe fotograficzne telefony komórkowe.

Nokia 9 - czyli pięć aparatów. Zobacz co czeka nas wkrótce

Nokia 9 nie ma się czego wstydzić również w innych aspektach jej specyfikacji. Na taki właśnie telefon czekam

Nokia 9 najprawdopodobniej nosi nazwę kodową "Olympic". W środku znajdziemy 40 MP główną matrycę fotograficzną, Snapdragona 845 oraz 6 GB pamięci RAM. W tym momencie, modele testowe wewnątrz HMD Global pracują już na najnowszym systemie Android: wersja 9 Pie. Możemy spodziewać się aż 5 obiektywów z tyłu - nie jest to już zupełna nowinka na rynku smartfonów, ale doskonale widać, że Nokia oraz HMD Global chcą pozycjonować się na producenta bezkompromisowych pod tym względem urządzeń mobilnych. Dotychczasowe próby jednak pozostawiały najczęściej bardzo wiele do życzenia.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu