nokia 9
26

Wreszcie Finowie pokażą flagowca z krwi i kości. Nokia 9 PureView może sporo namieszać

Dotychczas nowa Nokia, tj. zarządzana przez HMD Global, nie miała w swoim portfolio żadnego bezkompromisowego flagowca. Nokia 8 zawiodła wiele oczekiwań, 8 Sirocco stawiała głównie na wygląd, ale już Nokia 9 PureView ma oznaczać prawdziwy powrót do najlepszych korzeni marki.

Nokia 9 PureView i jej legenda

Nadchodzący high-end od Finów jest bohaterem ogromnej liczby wiadomości. Słyszymy o nim już od kilku miesięcy i widać, że sporo osób czeka na jego oficjalną premierę, tym bardziej, że ma zaoferować, jako pierwszy, aparat główny z pięcioma sensorami. Trzeba przyznać, że zrobi to wrażenie. Inna sprawa, jakie dokładnie będą to matryce, z jakimi przysłonami, z jakimi obiektywami, dlaczego będzie ich tak dużo, bo na te pytania odpowiedzi doczekamy się dopiero w momencie oficjalnej prezentacji.

Zresztą na podstawie najnowszych wieści ze świata, właśnie aparat w Nokii 9 PureView sprawia najwięcej problemów inżynierom. Trudno się temu dziwić, bo im więcej oczek, tym więcej komplikacji może wystąpić, a finalna jakość zdjęć może nie dorównać rozbuchanym nadziejom fanów. Mimo wszystko od tego modelu liczy się, że zostanie nowym najlepszym smartfonem do fotografii mobilnej.

Ogółem wreszcie też doczekamy się lepszego flagowca od HMD. Nie da się ukryć, że dotychczasowym sporo brakowało do ideału. Niby były świetne, ale rywale oferowali więcej za mniej i w sumie dopiero od niedawna 8, oferowana w atrakcyjnej cenie poniżej 1500 złotych, wydaje się być rozsądnym wyborem. Z kolei 8 Sirocco to dalej interesujący, ale bardzo nietypowy model. W przypadku 9 PureView już wszystko ma zagrać tak, jak należy.

Nokia 9 PureView – garść danych technicznych

Czego należy spodziewać się od strony technicznej? Sprzęt ma być napędzany przez układ Qualcomm Snapdragon 845, który niewątpliwie dalej zapewnia wzorową wydajność i pozwoli całości na bardzo płynną oraz szybką pracę. Z drugiej jednak strony konkurencja ma mieć już nowszego 855, więc dla niektórych klientów może to być dyskwalifikująca wada.

Do kompletu pojawią się nawet 8 GB RAM, a na dane mamy mieć w podstawowej wersji 128 GB z możliwością rozbudowy za pomocą kart microSD. Na pewno dobrym elementem będzie 5,9-calowy ekran o rozdzielczości QHD+ i najpewniej wykonany w technologii OLED, zgodnie z tradycją. Nie zabraknie też pojemnej baterii 4150 mAh ze wsparciem dla szybkiego ładowania, skanera linii papilarnych w wyświetlaczu oraz przedniej kamerki 12 Mpix. Obudowa ma zostać z kolei wykonana z dwóch tafli szkła oraz metalowej ramki, czyli pod tym względem szykuje się kontynuacja stylistyki w niedawno zaprezentowanych urządzeń. Naturalnie sprzęt będzie należał do serii Android One, co oznacza czystego Androida i szybsze aktualizacje (w założeniach i u Nokii).

Teraz sporo wskazuje na to, że Nokia 9 PureView zadebiutuje oficjalnie pod koniec stycznia. Raporty z Rosji wskazują na to, że HMD Global przygotuje własne wydarzenie, dzięki czemu ominą ich konferencje na CES w Las Vegas oraz na MWC w Barcelonie. Moim zdaniem rozsądna decyzja, lepiej podkreślająca siłę marki. Co ciekawsze, oprócz nowego flagowca mamy poznać też inne ciekawe nowości, które mają być sporym zaskoczeniem. Zobaczymy, w jakim kierunku będzie dalej zmierzać Nokia. Niewątpliwie oczekiwania są ogromne.

źródło: Pocketnow