64

Nokia 7.1: 24 godziny po których mówię: „więcej!”

Mijają właśnie 24 godziny, odkąd po raz pierwszy uruchomiłem telefon Nokia 7.1. Z urządzeniem miałem przyjemność zapoznać się już w Londynie: wtedy dziennikarze z Polski nie mieli zbyt wiele czasu na to, aby dokładnie go sfotografować oraz sprawdzić jego funkcje. Na szczęście otrzymaliśmy już egzemplarz do testów i mogę powiedzieć tylko tyle: to, że Nokia 7.1 flagowcem nie jest - w niczym mi zupełnie nie przeszkadza. A przecież na co dzień korzystam... z flagowej Nokii 8 z zeszłego roku.

Nokia 7.1 to właśnie kolejna generacja całkiem udanego średniaka. Nokia 7 zgarnęła u nas naprawdę dobre recenzje, natomiast model 7.1 – już jako sukcesor zdaje się kontynuować ten trend. Specyfikacja techniczna wskazuje na całkiem nieźle wyważony smartfon ze średniej półki. Wygląd natomiast, obecność „notcha” oraz szybkość działania mają natomiast korespondować z tym, co Nokia zamierza ugrać na półce wyżej. I oczywiście aparat fotograficzny, który nierzadko robi lepsze ujęcia niż… Nokia 8. W sumie to nie jest ogromny wyczyn – tyle, że ów fakt odnotować w tym wstępie do właściwej recenzji odnotować warto.

Nokia 7.1 – specyfikacja techniczna

Sieci: LTE Cat. 6, 2CA 300Mbps DL /50Mbps UL
System operacyjny: Android Oreo™ (z zaplanowanym uaktualnieniem do wersji 9 Pie)
Procesor: Qualcomm® Snapdragon™ 636 mobile platform
Pamięć: RAM: 3GB / 4GB LPPDDR4x; ROM: 32GB/ 64GB e-MMC 5.1, Obsługa kart MicroSD do 400GB
Wyświetlacz: PureDisplay – 5.8.4” FHD+ 19:9 w/ notch (2280 x 1080), 2.5D, zakrzywione szkło Corning® Gorilla® Glass 3 CG, Obsługa HDR10
Aparat: Główny 1: 12MP 2PD/AF/F1.8/1.28um, Główny 2: 5MP BW/FF/F2.4/1.12um, Optyka ZEISS
Przedni: 8MP FF/F2.0/FOV 84o
Lampa błyskowa: Dual flash
Łączność: 802.11 a/b/g/n/ac, BT 5.0、GPS/AGPS+GLONASS、NFC
Czujniki: Światła, zbliżeniowy, akcelerometr (g-sensor), e-compass, żyroskop, czytnik linii papilarnych (z tyłu telefonu)
Ładowanie i akcesoria: Ładowarka 9V/2A, kabel USB typu C, słuchawki
Bateria: 3060mAh, niewymienialna, kompatybilna z fastcharge
Złącza: Typu C (USB 2.0), OTG, 3.5mm audio, Nokia OZO audio
Wymiary: 149.7 x 71.18 x 7.99mm / 160g, współczynnik proporcji ekranu do obudowy: ~80%
Złącze SIM: Combo SIM slot: dual nano SIM lub nano SIM + MicroSD
Inne: Smart amp, wsparcie dla Qualcomm® aptX™










Nokia 7.1. Jak to działa?

Po prostu działa. To jest najpiękniejsze przede wszystkim w średniakach oraz flagowcach od Nokii / HMD Global. Nieskalane własną nakładką ani fikuśnym programem uruchamiającym. Właściwie od wyjęcia z pudełka robią to, co do nich należy i co więcej – nawet instalując mnóstwo aplikacji, nawet po skonfigurowaniu kilku kont pocztowych, mimo napływających cały czas powiadomień oraz puchnących pamięci cache niektórych aplikacji: nie widać ani trochę zadyszki. Oczywiście – odpalenie jakiejkolwiek gry wiązałoby się z tym, iż wreszcie znaleźlibyśmy jakieś oznaki braku wydajności flagowca. Ejże – to flagowiec nie jest. To po pierwsze. Po drugie – ja traktuję telefon głównie jako narzędzie pracy. To już po drugie. A po trzecie – w tej półce cenowej pewne niedomagania smartfonowi wybaczyć należy.

A jak jest z notchem? Przeszkadza?

Notcha w Nokii 7.1 nieco się obawiałem. Ale… okazuje się, że nie jest taki zły. Nie brakowało mi z jego powodu treści na ekranie, zwyczajnie przyjąłem go jako coś „co musi być w tym telefonie”. Ani bez wielkiej miłości, ani bez szczególnego zawodu. O ile producent aplikacji mobilnej uwzględnił notcha w swoim programie – jest ok. Natomiast, jeżeli nie: zobaczycie pusty pas nad programem. Na ten temat właściwie tyle.

Nie przeszkadza również czytnik linii papilarnych z tyłu: mało tego dzięki jego obecności w tym miejscu, powiadomienia mogę wysuwać z góry jeszcze prościej i jeszcze bardziej intuicyjnie. Przeciągnięcie palcem od góry do dołu po czujniku biometrycznym powoduje, że pasek z notyfikacjami zjeżdża ochoczo na sam dół przestrzeni roboczej. Działa zawsze i bezproblemowo. Nie mam także zastrzeżeń do funkcjonowania samej biometryki. O ile w iPhone’ie 6S zdarzało się, że nawet lekko zabrudzony palec był wyzwaniem dla Touch ID, tutaj jest naprawdę dobrze.

Jeśli chodzi o ekran w tym urządzeniu – jedyne czego żałuję to tego, że Nokia nie zastosowała tutaj OLED-a. Nokia 7.1 aż prosi się o to, żeby zastosować w niej właśnie taki typ wyświetlacza – droższy, aczkolwiek zużywający mniej energii i bardziej nadający się do funkcji Glance – prezentowania zegara oraz skrótów z powiadomień na zaciemnionym ekranie. Odwzorowanie kolorów, kąty widzenia oraz czytelność w słońcu rzeczywiście stoją na wysokim poziomie. Na plus można zaliczyć również naprawdę dobry mechanizm dostosowywania jasności ekranu do natężenia światła z otoczenia.

Co ciekawe, nie zdążyłem zauważyć jakichkolwiek zmian w prezentowanych treściach – mimo włączonego natywnego HDR-a. Nokia bardzo mocno promowała tą nowość. Może jestem ślepy, może nieczuły na doznania estetyczne, ale dla mnie tego typu nowinka nie zmienia zupełnie nic. Pominę ją zatem teraz, ale postaram się ją przybliżyć nieco później – gdy już dojdzie do właściwej recenzji.

Zdjęcia należy pochwalić

Nokia 7.1 jest w stanie robić niezłe zdjęcia, ale najwidoczniej jej konikiem są dobre warunki oświetleniowe. W nieco gorszych jest… dalej nieźle, ale zdarza się, że zdjęcia są bardzo słabo doświetlone. Natomiast w bardzo różnorodnym świetle może okazać się, że jaśniejsze elementy są „przepalone”, tak jak na przykład płytki pod czarnym, za bardzo najedzonym pieskiem. PS: to nie moja wina.






Co z baterią? Jak wypada wykonanie urządzenia?

No, to tak. Z telefonu korzystam „pełną parą” – a zatem mnóstwo połączeń telefonicznych, parę SMS-ów, non stop komunikatory, maile, Slack, przeglądanie sieci. Nie, nie oszczędzam telefonu Nokia 7.1, ale to wszystko głównie po to, aby jak najlepiej się z nim zaznajomić. Zasadniczo, na 2 tygodnie ten sprzęt stał się moim „pierwszym” urządzeniem mobilnym. Po 2 tygodniach powiem Wam nieco więcej.

Mimo korzystania z telefonu w ten sposób, po odłączeniu go od ładowarki około godziny 9:00 wskazuje na 61 procent zapasów energii akumulatora. Uwierzcie mi, to świetny wynik – spodziewam się jednak mocnych zjazdów pod koniec mojej przygody z tym smartfonem. Niech doinstaluję jeszcze z kilka aplikacji, zapełnię telefon danymi oraz cache’em zainstalowanych programów. Wtedy pewnie nie uda mi się wykręcić takich wyników.

Jak chodzi o wykonanie – zero zastrzeżeń. No, może poza pleckami ze szkła, które bardzo, bardzo mocno się palcują. Okej – ten telefon ma wyglądać efektownie i w kolorze czarnym rzeczywiście tak jest. Ale jeżeli tylko nie myjecie rączek za każdym razem, gdy sięgacie po coś nawet minimalnie tłustego: będzie problem. Poza tym – spasowanie przycisków, szufladka z kartami SIM (ew. SIM + microSD) i jej wysuwanie się stoją na bardzo wysokim poziomie.

Pytajcie. Ta recenzja ma być dla Was, więc zadawajcie pytania

W komentarzach zaproponujcie mi, na co zwrócić uwagę w trakcie testów. Może jakaś specjalna procedura? Konkretna gra, w której chcielibyście zobaczyć telefon Nokia 7.1 w akcji? Nie ma problemu! O ile nie będą to propozycje: „wsadź telefon do piekarnika” albo „naładuj Nokię w mikrofalówce”, prawdopodobnie wezmę je na tapet.

Sprawdź inne nasze recenzje! Zobacz co warto kupić: