nokia 2.2
16

Recenzja Nokia 2.2. Powrót do korzeni marki?

Nokia 2.2 kosztuje zaledwie 499 złotych i może pochwalić się łatwo wymienną baterią, co jest obecnie rzadkością. Czy jednak to model godny polecenia obecnie?

Dane techniczne Nokia 2.2:

  • 5,71-calowy ekran IPS o rozdzielczości HD+ w formacie 19:9 (1520 x 720 pikseli),
  • Mediatek Helio A22 – 4 x ARM Cortex A53 2 GHz z grafiką IMG PowerVR GE6300,
  • 2 GB RAM,
  • 16 GB pamięci wbudowanej,
  • slot kart microSD,
  • Android 9 Pie,
  • dual SIM standby,
  • LTE,
  • WiFi 802.11 b/g/n,
  • Bluetooth 4.2,
  • GPS, Glonass, Beidou,
  • złącze microUSB 2.0,
  • port audio jack 3,5 mm,
  • aparat 13 Mpix z f/2.2,
  • kamerka 5 Mpix,
  • bateria 3000 mAh,
  • wymiary: 145,96 x 70,56 x 9,3 mm,
  • waga: 153 gramy.

Cena w oficjalnej polskiej dystrybucji: 499 złotych.

Sprzęt do testów wypożyczył sklep x-kom. Dzięki! :)

Współczynnik SAR:

  • dla głowy: 0,446 W/kg,
  • dla ciała: 1,608 W/kg.

Wygląd, wykonanie

Nokia 2.2 należy do urządzeń, które wyglądają jak plastikowe mydelniczki. Z jednej strony może to budzić całkiem miłe wspomnienia związane z Nokią Lumią 620, ale z drugiej w 2019 roku w sprzedaży możemy znaleźć mnóstwo ładniejszych propozycji. Szczerze mówiąc, oczekiwałem czegoś lepszego od Finów pod tym względem. Na plus jednak należy zaliczyć to, że mamy zdejmowalną tylną błyszczącą klapkę i możemy szybko wymienić baterię. To obecnie prawdziwa rzadkość.

Całość wykonano z przeciętnej jakości tworzywa sztucznego. Mimo że jest to budżetowiec, to producent powinien postawić na lepsze materiały. Na szczęście samo spasowanie stoi na dobrym poziomie. Ponadto urządzenie świetnie leży w dłoni, choć trzeba pamiętać, że telefon jest naprawdę śliski i może wyślizgnąć się z ręki.

Nokia 2.2 oferuje podstawowe wyposażenie z zakresu złącz. Mamy microUSB 2.0 i audio jack 3,5 mm, a do tego osobne sloty na dwie karty nanoSIM i microSD.

Wyświetlacz

Panel ma przekątną 5,71 cala. Moim zdaniem to wystarczająca wielkość, aby komfortowo korzystać ze wszystkich możliwości, jakie zapewnia smartfon. Na plus w miarę niewielkie ramki i wcięcie jedynie wielkości kropli wody. Do tego połączono go z rozdzielczością HD+. W tym przypadku trudno by było oczekiwać czegoś innego, więc nie będę szczególnie narzekał na nieidealną ostrość obrazu.

Wyświetlacz został wykonany w technologii IPS TFT LCD. Jakość wyświetlanego obrazu jest niezła – kąty widzenia są szerokie, kolory wystarczająco żywe i jedynie czerń zawodzi. Szkoda jedynie, że panel lubi się szybko palcować, więc widoczność na dworze w pełnym słońcu może być przeciętna, mimo że telefon może rozświetlić ekran do aż około 660 nitów. Czułość na dotyk bez zastrzeżeń. Nieźle prezentuje się sama powierzchnia ekranu, która pozwala na bardzo płynny ślizg palca.

Wydajność, działanie

Nokia 2.2 jest napędzana przez układ Mediatek Helio A22. Czterordzeniowa jednostka oparta o podstawowe rdzenie ARM Cortex A53 nie daje szczególnych nadziei na wybitną wydajność, szczególnie że połączono ją ze skromnymi 2 GB RAM. Na nic zdaje się dosyć wysokie maksymalne taktowanie na poziomie 2 GHz.

W grach smartfon nie oferuje ponadprzeciętnej wydajności. Mogę stwierdzić, że nadaje się wyłącznie do prostszych tytułów, ponieważ w tych najbardziej wymagających nie daje sobie rady, chyba że kogoś zadowoli niewielka liczba klatek na sekundę. Na pocieszenie pozostaje fakt, że sprzęt się nie nagrzewa nadmiernie.

Benchmarki:
Antutu: 63960
3D Mark
Sling Shot Extreme (OpenGL ES 3.1/Vulkan): 259 / brak wsparcia

Nokia 2.2 to zdecydowanie smartfon dla cierpliwych. Widać, że czterordzeniowy Mediatek i 2 GB RAM nie są idealnym duetem do takiego telefonu i nie radzą sobie z pełną wersją Androida. Sprzęt lubi zwolnić, klatkowanie zdarza się notorycznie, więc trudno szczególnie pozytywnie ocenić jego kulturę pracy. Wielozadaniowość również wypada kiepsko, ponieważ system stara się ograniczać liczbę procesów w tle. Możliwe, że wariant z 3 GB RAM wypada lepiej pod tym względem.

Na dane zostaje nam około 10,5 z 16 GB pamięci wbudowanej. Nie jest to dużo, ale ospałe działanie telefonu nie zachęca do instalowania kolejnych aplikacji, a w razie czego możemy skorzystać z dostępnego slotu kart microSD.

Test pamięci wbudowanej AndroBench:
– sekwencyjny odczyt danych – 277,74 MB/s,
– sekwencyjny zapis danych – 90,94MB/s,
– losowy odczyt danych – 37,63 MB/s,
– losowy zapis danych – 8,62 MB/s.

Oprogramowanie

Nokia 2.2 działa pod kontrolą czystego Androida 9 Pie. Producent nic nie dodawał od siebie, dzięki czemu mamy wrażenia użytkowania prawie Pixela. Owszem, brakuje tu rozbudowanych możliwości personalizacji czy wielu funkcji dodatkowych, ale w zamian otrzymujemy szybkie i pewne aktualizacje oraz niezawodne oprogramowanie.

Dostępne funkcje:

  • Wycisz po podniesieniu,
  • Szybkie uruchamianie aparatu po dwukrotnym naciśnięciu klawisza zasilania,
  • Sprawdzanie powiadomień po przesunięciu palcem po czytniku linii papilarnych,
  • Obróć, aby odrzucić połączenie,
  • Ekran podglądu – wyświetlana godzina i powiadomienia po dotknięciu lub podniesieniu smartfona.

Można też wspomnieć o Asystencie Google.

Zabezpieczenie biometryczne

Nokia 2.2 może pochwalić się jedynie systemem rozpoznawania twarzy. Nie jestem szczególnym zwolennikiem tego rozwiązania w budżetowych smartfonach, ponieważ opiera się ono wyłącznie na przedniej kamerce. W praktyce oznacza to, że telefon rozpozna nas w dobrych warunkach oświetleniowych, a w gorszych może mieć już z tym poważny problem. Nie będą tu już nawet wspominał o tym, że bezpieczeństwo tego zabezpieczenia jest mocno dyskusyjne.

Zaplecze telekomunikacyjne

Nokia 2.2 ratuje się przynajmniej jakością rozmów. Pod tym względem jest dobrze i przez ten telefon przyjemnie mi się rozmawiało. Nie było też problemów z zasięgiem, choć prędkość pobierania i wysyłania danych potrafiła znacząco spaść. Urządzenie oferuje GPS, Bluetooth, WiFi (niestety bez wsparcia dla pasma 5 GHz) oraz dual SIM standby.

Jakość dźwięku

Nokia 2.2 jest typowym budżetowcem sprzed lat, więc jakość audio to naprawdę temat, który można by było na spokojnie pominąć. Głośnik umieszczony na tylnej ściance nie gra zbyt przyjemnie i nadaje się wyłącznie do posłuchania czegoś z YouTube lub grania. Niestety, na słuchawkach nie jest lepiej. Dźwięk jest mało przyjemny i w tej klasie znam mnóstwo low-endów, które zapewniają co najmniej przyjemne brzmienie. Jestem negatywnie zaskoczony.

Aparat

Nokia 2.2 jest wyposażona w aparat główny 13 Mpix z f/2.2. Na szczęście firma nie postanowiła iść ścieżką dodawania większej liczby sensorów i mnie to zdecydowanie cieszy. Do tego mamy jeszcze przednią kamerkę 5 Mpix. Sama aplikacja jest przejrzysta i praktyczna. Do naszej dyspozycji otrzymujemy tryb HDR, Google Lens do rozpoznawania obiektów czy panoramę.

Nokia 2.2 robi porządne zdjęcia jak na model z niskiej półki. Jej największym problemem jest to, że nie reaguje zawsze na naciśnięcie spustu migawki w aplikacji aparatu przez co bardzo irytuje i samo wykonanie fotografii potrafi zająć kilka sekund. Mam nadzieję, że producentowi uda się to naprawić w nadchodzących aktualizacjach. Selfie cierpią na tą samą przypadłość. Filmy z kolei możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę i w ich przypadku bardzo widoczny jest brak jakiejkolwiek stabilizacji obrazu oraz skokowo regulowany poziom ekspozycji.















Bateria

Nokia 2.2 korzysta z baterii 3000 mAh. Z racji na dosyć prądożerny procesor i spory ekran nie oznacza ona wybitnych czasów pracy. Smartfona działa na jednym ładowaniu na włączonym ekranie od 3 do 4,5 godziny przy LTE, natomiast przy WiFi można osiągnąć do 5 godzin. Ładowanie zajmuje około dwie godziny.

Podsumowanie

Początkowo Nokia 2.2 zapowiadała się na świetną propozycję z niskiej półki: prostą, tanią, praktyczną. Niestety, sprzęt zawodzi na wielu płaszczyznach i najbardziej irytują powolne działanie, częste spowolnienia oraz niska jakość dźwięku, a także wygląd zbliżony do mydelniczki. Całości nie ratuje czysty Android z zapewnionym wsparciem, dobry ekran czy przyzwoita jakość rozmów. Zdecydowanie nie mogę polecić nikomu tego smartfona.


Polecane inne smartfony w segmencie do 500 złotych:

  • Alcatel 1S – dopracowana opcja w niższej cenie,
  • Huawei Y5 2019 – wyróżnia się ekranem z małymi ramkami wokół,
  • Redmi 7A – świetna propozycja z niskiej półki, która oferuje bardzo dobry stosunek ceny do oferowanych możliwości.

Przeczytaj również: Jaki smartfon do 500 złotych?

Zalety:

  • świetnie leży w dłoni,
  • wymienna bateria,
  • dobry ekran,
  • pewne aktualizacje,
  • niezła jakość zdjęć.

Wady:

  • jakość wykorzystanego plastiku,
  • wolne działanie i częste spowolnienia,
  • brak skanera linii papilarnych,
  • brak wsparcia dla WiFi 5 GHz,
  • jakość audio.