20

Nintendo Switch stało się królestwem odgrzewanych kotletów. Może pora trochę przystopować?

Nintendo Switch to jeden z moich najlepszych sprzętowych zakupów ostatnich lat. Powoli jednak zaczyna mnie martwić trend serwowania staroci, które wydano już na wszystkich innych urządzeniach. Uwielbiam serię Final Fantasy, ale jej obecność na konsoli Nintendo nie była potrzebna.

Najnowsze Nintendo Direct, czyli sieciowa – że tak powiem – konferencja japońskiej firmy już za nami i trzeba przyznać, że była bogata w ogłoszenia. Oto gry, które zobaczyliśmy na prezentacji:

Luigi’s Mansion 3. Nie jest to jeszcze ostateczny tytuł, wiemy jednak, że nowa odsłona serii z duchami trafi na Nintendo Switch w 2019 roku (dokładniejszej daty niestety brak). I to tyle, poza ogłoszeniem niczego więcej nie zdradzono, ale zawsze możecie spróbować wyłapać trochę detali z pokazanego zwiastuna.

Na Nintendo 3DS pojawi się znane z Wii Kirby’s Epic Yarn. Gra dostatnie dodatkowe power-upy, minigry i tryb „Devilish”, w którym bohater musi uciekać przed demonem.

11 stycznia 2019 roku zagramy w Mario and Luigi: Bowser’s Inside Story oraz Bowser Jr’s Joyrney – gra trafi na Nintendo 3DS.

12 października na Nintendo 3DS pojawi się również oryginalne Luigi’s Mansion. Gra dostanie tryb kooperacji dla dwóch osób – oczywiście obie będą musiały posiadać swoją kopię, choć przy jednym egzemplarzu też zagramy w dwie osoby, jednak tylko przeciwko bossom. Tytuł otrzyma wsparcie figurek Amiibo.

Capcom Beat ‚Em up Bundle to natomiast zestaw bijatyk, w którego skład wejdą między innymi Final Fight, The King of Dragons, Captain Commando, Knights of the Round i Warriors of Fate. Gra będzie oferować kooperację dla czterech graczy i wsparcie trybu online, a zagramy już 18 września.

Nintendo Switch otrzyma swoją wersję New Super Mario Bros. U, która dostanie dopisek Deluxe, a w zestawie znajdzie się również New Luigi Bros. U. Zagramy 11 stycznia 2019 roku.

Swojego remastera otrzyma ponadto Katamari Damacy, które zadebiutuje tym samym na konsolach Nintendo, zagramy zimą 2018 roku.
Na Nintendo Switch trafiła rónież bardzo fajna strategia ekonomiczna – Cities Skylines.

Seria Final Fantasy już nie tylko na PlayStation

Jeśli pojawia się nazwa Final Fantasy, zaraz obok maluje mi się w głowie logo PlayStation. Oczywiście niektóre z odsłon pojawiały się również na PC, jednak japońska seria kapitalnych jRPG-ów kojarzona jest właśnie z PS-ką. Świat jednak idzie do przodu, pieniądze muszą się zgadzać, Switch jest świetną platformą dla tego typu gier, więc…dostanie kilka kultowych odsłon serii.

Final Fantasy XV Pocket Edition HD, World of Final Fantasy Maxima, Chocobo’s Mystery Dungeon Every Buddy, Final Fantasy XII The Zodiac Age, Final Fantasy VII, Final Fantasy IX i Final Fantasy Final X/X-2. Natomiast wyglądające całkiem uroczo Final Fantasy XV Pocket Edition HD jest już dostępne.

Kotleciki odgrzewane zostały podane. Z jednej strony zdeklarowałem się, że od razu na premierze kupię Diablo 3 w wersji na Nintendo Switch – z drugiej jednak zaczyna mnie martwić to, że sprzęt dostaje aż tyle odgrzewanych kotletów, remasterów, reedycji, czy jak tam wolicie je nazywać. Owszem, wiele z tych produkcji nie miało przenośnej wersji, sens więc jest, jednak odświeżone wersje starych gier (wespół z indykami) niemal przejęły Switcha i przykryły gry na wyłączność. To już któryś z rzędu Direct, gdzie nie widzę tak zwanych „exclusivów” a oglądam zapowiedzi gier, które widziałem już na innych platformach.

Final Fantasy to kapitalna seria, niektóre z odsłon wręcz uwielbiam, nie planuję jednak zaopatrywać się w którykolwiek z wymienionych na pokazie tytułów – szczególnie, że już je posiadam. Albo w oryginale, albo w wersji na inny sprzęt (jak na przykład FFVII na PSP/Vitę i PS4 czy Final Fantasy X / X-2 HD również na przenośną konsolę Sony). Można byłoby już tym grom odpuścić, naprawdę. Ale skoro wydawca decyduje się na taki krok, to są zainteresowani. Są zainteresowani, więc będzie je wypuszczał do końca świata – błędne koło się zamyka. No dobra, rozważam to FFXV Pocket Edition, bo wygląda naprawdę uroczo.

Każdy kij ma oczywiście dwa końce i są też pozytywne aspekty takich działań. Nintendo Wii U było klapą, bo nie wychodziły na nie gry. Switch radzi sobie świetnie między innymi dlatego, że biblioteka gier już jest imponująca, a konsola to przecież wciąż świeżak na rynku. A Wy jak uważacie – lepiej mieć masę remasterów i móc je kupić, czy ograniczoną bibliotekę gier, ale tworzonych na wyłączność dla Switcha?

A to kompletne Nintendo Direct: