12

Nintendo Switch przegoniła kultowego SNES-a, a liczba sprzedanych kopii wciąż rośnie

Nintendo Switch wciąż sprzedaje się jak świeże bułeczki. To wielki sukces firmy.

Nintendo pobiło swój własny rekord, brawo! A to wszystko z pomocą konsoli Nintendo Switch. Od początku radziła sobie świetnie. Już w pierwszym roku na rynku wyprzedziła liczbę sprzedanych Wii U. Teraz z kolei udało jej się dogonić jedną z najstarszych i najbardziej ukochanych przez fanów konsol – Super Nintendo Entertainment System. SNES może się pochwalić imponującą liczbę 49,79 miliona sprzedanych kopii. Swich z kolei przekroczył niedawno 52 miliony egzemplarzy.

Switch to jedna z najlepiej sprzedających się konsol od Nintendo

SNES obecnie jest już tylko pięknym wspomnieniem dla wielu graczy. Dzieciaki i dorośli zagrywali się na nim w Final Fight, Street Fightera czy Super Mario World. Niektórzy mówili, że Nintendo nie będzie już w stanie powtórzyć własnego sukcesu – a jednak! Udało się. Najnowsza konsola tej firmy zdetronizowała już wielu swoich przeciwników. To jednak nie koniec jej podbojów. Jeszcze trochę jej brakuje, aby stać się absolutną potęgą. Teraz spogląda złowrogo na Nintendo Entertainment System. NES może pochwalić się liczbą 61,91 milionów sprzedanych egzemplarzy.

Wszystko, co już wiemy o Nintendo Switch Pro

Switchowi trochę jeszcze brakuje, ale ta konsola zdecydowanie nie powiedziała swojego ostatniego słowa. Nintendo nie mogłoby zapomnieć przecież o nowiutkiej kurze znoszącej złote jajka. Biblioteka gier wciąż się zwiększa, robiąc się przy okazji coraz bardziej atrakcyjną. Nie brakuje tu zarówno ekskluzywnych tytułów jak i bardzo dobrych portów. Nintendo walczy też, aby Switch stał się jak najbardziej dostępny i przystępny dla graczy, o czym może świadczyć chociażby wydanie Switch Lite. Oczywiście udaje mu się też pokonywać konkurencję. Już teraz jest większym sukcesem sprzedażowym niż Xbox One, Nintendo 64 czy PS Vita. Czy Switch rozgromi wszystkich swoich konkurentów (przynajmniej z Nintendo) i stanie się niekwestionowanym królem? Przekonamy się z czasem. Ma spore szanse.

 

Źródło: The Verge