127

Nigdy jeszcze nie płaciłaś/eś telefonem? To nie takie straszne! – poradnik

Płacenie telefonem w dzisiejszych czasach nie jestem już niczym nadzwyczajnym. Przez ostatnie 5 lat przeszliśmy długą drogę, która znacznie ten proces ułatwiła. Dzisiaj liczą się w zasadzie dwie usługi, Google Pay oraz Apple Pay. I właśnie tej pierwszej, skierowanej do posiadaczy smartfonów z Androidem, przyjrzymy się dzisiaj z bliska.

Czasy przed Google Pay były ciężkie

Zanim jednak przejdziemy do właściwego opisu tej usługi, warto sobie przypomnieć jak to było jeszcze kilka lat temu. Początkowo płatności zbliżeniowe przy użyciu smartfona realizowane były tylko w przypadku gdy posiadaliśmy odpowiednią kartę SIM z tzw. bezpiecznym elementem. Problem w tym, że aby z tej usługi skorzystać nasz operator musiał mieć umowę z naszym bankiem. To niestety nie było takie oczywiste i płatności tego typu szybko przeszły do lamusa.

W międzyczasie pojawiła się aplikacja iKasa, która pozwalała płacić telefonem w popularnej sieci dyskontów. Nie miało to jednak nic wspólnego z płatnościami zbliżeniowymi, bo transakcja wymagała podania kodu wygenerowanego w aplikacji na smartfonie. Nie jest to tak wygodne jak zbliżeniowa płatność kartą i z pewnością nie jest też tak szybkie. iKasa nie podbiła zatem serc klientów i szybko została zapomniana. Była jednak inspiracją dla twórców systemu BLIK, który jest obecnie całkiem popularnym systemem płatności, bo znalazł sobie swoją niszę. Przy pomocy BLIKa można łatwo zrobić przelew na numer telefonu czy wypłacić pieniądze z bankomatu. Można też płacić w sklepach i w internecie, ale ponownie, przepisywanie sześciocyfrowego kodu nie jest wygodne.

Zobacz też: Znajdź mój telefon – jak działa ta funkcja?

Po drodze mieliśmy jeszcze systemy płatności HCE, które pozwalają na płatności zbliżeniowe przy pomocy karty podłączonej do konkretnej aplikacji bankowej. Usługa ta nadal działa w wielu bankach, ale jeśli korzystamy z kilku kart, to nie jest wygodna, bo domyślnie musimy wybrać jedną kartę w jednym banku, która będzie obciążona gdy przyłożymy telefon do terminala płatniczego. Nie zmienia to jednak faktu, że pozwala na płatności zbliżeniowe, choć czasami trzeba je potwierdzić logując się do aplikacji bankowej w trakcie płatności albo tuż przed nią.

Jak płacić telefonem – podstawowe informacje

Dopiero pod koniec 2016 roku w Polsce zadebiutowała wreszcie usługa Android Pay, która później została przekształcona w obecną Google Pay. W tej chwili to najwygodniejszy sposób płacenia smartfonem z Androidem, dostępny również w największej liczbie banków. W Google Pay możemy sobie dodać kilka kart, ale jedna jest wybrana jako ta domyślna. Znacznie później, bo dopiero w zeszłym roku, pojawiło się Apple Pay.

Instytucje umożliwiające płatność telefonem

Lista obsługiwanych banków i instytucji

Jak płacić telefonem z Androidem?

Nie chcę tutaj wywarzać otwartych drzwi, świetne materiały wideo pokazujące jak skonfigurować Google Pay i jak przy pomocy tej usługi płacić przygotował zespół Google Polska. Na dedykowanej stronie znajdziecie też szereg innych informacji, jak dokładną listę działających kart (nie wszystkie karty w każdym banku działają z płatnościami zbliżeniowymi) czy gdzie można płacić w ten sposób smartfonem. Odpowiedź na to drugie pytanie jest całkiem prosta, bo zdecydowana większość używanych w Polsce terminali płatniczych obsługuje płatności zbliżeniowe przy pomocy łączności NFC obecnej w smartfonach.

Zobacz też: Co wybrać Google Pay czy Apple Pay?

Jak mogę płacić smartfonem Apple?

Apple Pay trafiło do Polski znacznie później niż Google Pay, bo dopiero w 2018 roku, ale bardzo szybko zostało zaadaptowane przez nasze rodzime banki. Obecnie praktycznie każda większa instytucja bankowa obsługuje płatności Apple Pay, których możemy dokonywać nie tylko przy pomocy smartfona z NFC, ale również zegarkiem Apple Watch. Lista urządzeń kompatybilnych z Apple Pay jest bardzo długa i znalazły się na niej takie modele jak:

  • iPhone 6 i 6 Plus;
  • iPhone 6S i 6S Plus;
  • iPhone 7 i 7 Plus;
  • iPhone 8 i 8 Plus;
  • iPhone X;
  • iPhone SE;
  • iPhone 11/Pro;
  • iPhone 12/Pro;
  • iPad Air 2;
  • iPad Air 3;
  • iPad Air 4;
  • iPad Pro;
  • Apple Watch.

Jak widać na upartego w sklepie można zapłacić nawet iPadem, choć pewnie będzie to wyglądało trochę dziwnie. Apple Pay miało jeszcze do niedawna jedna dużą zaletę względem Google Pay, a mianowicie nawet przy płatnościach na ponad 100 PLN, nie trzeba podawać PINu do karty. Wystarczy potwierdzić swoją tożsamość w telefonie przy pomocy TouchID lub FaceID. Trzeba to zrobić przy każdej płatności, nawet na mniejsze kwoty, dlatego w czasach koronawirusa, gdy chodzimy w masce, może to być w przypadku FaceID nieco uciążliwe.

Apple iPhone 11

Rodzaje płatności bezgotówkowych

Jak już wspominałem powyżej, kilka lat temu możliwości płacenia było znacznie więcej, każdy bank oferował np. swoje płatności HCE, które korzystały z karty SIM i wymagały użycia bankowej aplikacji. Po wejściu Google Pay i Apple Pay wszystko stało się znacznie łatwiejsze i w zasadzie tylko te dwie technologie mają niemal cały rynek płatności smartfonami. Niemal cały, bo w Polsce z inicjatywy kilku banków powstał BLIK. Mogłoby się wydawać, że to polskie rozwiązanie nie przyjmie się wśród użytkowników smartfonów, ale jest wręcz przeciwnie. Ta forma płatności bezgotówkowych z każdym kwartałem zyskuje coraz większą popularność, a co za tym idzie rosną też kwoty transakcji.

Co prawda mało kto pewnie używa BLIK do płacenia w sklepach stacjonarnych (choć jest to możliwe), ale bardzo wielu korzysta z tego rozwiązania do wysyłania przelewów na numer telefonu, płacenia w internecie lub wypłaty pieniędzy z bankomatu. Przelew na numer telefonu ma spore zalety, przede wszystkim realizowany jest natychmiastowo, jest darmowy, a do tego można przelać pieniądze na swój własny numer i zrobić w ten sposób szybki, darmowy przelew z jednego banku do drugiego. Płatności w internecie mają tą zaletę, że nie musimy podawać nigdzie swojego numeru karty, wpisujemy tylko 6 cyferek i potwierdzamy płatność na smartfonie. Podobnie jest też z wypłatą gotówki z bankomatu. I wreszcie najważniejsze, BLIK jest kompatybilny z każdym smartfonem, zarówno z Androidem jak i z iOS, wszystko zależy tylko od tego czy nasz bank taką usługę oferuje.

Co jest niezbędne do płacenia telefonem?

Tak dochodzimy do podstawowych wymogów Google Pay, które zadziała tylko ze smartfonem wyposażonym w system Android 5.0 lub nowszy oraz moduł NFC. Nie każdy telefon posiada NFC, szczególnie jeśli mowa o typowych „chińczykach”, bo w Państwie Środka płatności telefonem rozwiązane zostały przy pomocy kodów QR. Problemy mogą się też pojawić jeśli mamy zmodyfikowane oprogramowanie w telefonie. Aplikacja nie działa na zrootowanych systemach.

Jeśli jednak sprzętowe warunki spełniamy, to pozostaje nam pobrać aplikację Google Pay z sklepu Google Play i dodać kompatybilną kartę płatniczą. Dodanie karty sprowadza się do zrobienia jej zdjęcia i wpisania trzycyfrowego kodu CVC/CVV z jej rewersu (lub wpisania ręcznie danych karty). Tym sposobem dajemy Google uprawnienia do autoryzowania płatności. Przy pomocy Google Pay możemy płacić nie tylko zbliżeniowo w sklepach, ale też w internecie.

Sama płatność w sklepie jest banalnie prosta. Wystarczy upewnić się, że mamy aktywny moduł NFC i wybudzić ekran. Gdy na terminalu pojawi się prośba o przyłożenie karty, przykładamy telefon i po sekundzie płatność jest autoryzowana. Na wyświetlaczu naszego smartfona pojawia się jeszcze potwierdzenie jej wykonania. W Google Pay znajdziemy też całą historię wszystkich naszych płatności, łącznie z informacją o dacie, godzinie oraz miejscu jej wykonania (tak, to wszystko wie o was w tej chwili też Google). W samej aplikacji możemy też dodać inne formy płatności oraz karty lojalnościowe, tak aby mieć wszystko pod ręką.

Płatności Google Pay

W przypadku Apple Pay jest bardzo podobnie, musimy dodać kartę jako formę płatności w dedykowanej aplikacji na smartfonie/tablecie i po jej potwierdzeniu, możemy odrazu płacić w sklepach, w internecie czy w sklepie App Store. Jak już wspominałem, każda płatność Apple Pay przy pomocy smartfona musi być potwierdzona przez TouchID albo FaceID. Wyjątkiem jest Apple Watch, bo założeniu zegarka odblokowujemy go tylko raz, potwierdzając swoją tożsamość i od tego momentu możemy już płacić bez dodatkowej autoryzacji.

Czy płacenie smartfonem jest bezpieczne?

Tak, płacenie smartfonem jest nawet bezpieczniejsze niż płacenie kartą płatniczą. Po pierwsze nie wyciągamy karty, którą ktoś mógłby zobaczyć i np. zrobić jej zdjęcie. Po drugie Google Pay/Apple Pay nie udostępnia podczas płatności numeru naszej karty, podaje tzw. numer konta wirtualnego (VAN) w sieci Visa/MasterCard, który jest generowany losowo. Problem może pojawić się gdy zgubimy smartfon albo zostanie nam ukradziony. Jest to jednak i tak bezpieczniejsze rozwiązanie niż karta płatnicza, bo przy pomocy usługi „Znajdź mój telefon” możemy go zdalnie zablokować albo nawet wyczyścić (oczywiście pod warunkiem, że zostanie podłączony do sieci internet).

To jak, przekonałem was do płacenia smartfonem?