23

Niezależny deweloper nie chciał współpracować z wydawcą, więc on skopiował jego pomysły i wydał jako swój produkt [AKTUALIZACJA – wielki zbieg okoliczności]

Jak to mówią „biznes jest biznes”, ale chyba powinny być jakieś granice. Uczciwość, dobra wiara czy zwykła moralność, powinny chociażby wpływać na nasze poczynania, nawet kiedy w grę wchodzą duże pieniądze. Cyniczne, bezczelne wręcz zachowania „byznesmenów”, takich jak panowie z 505 Games, powinno się więc piętnować. Ryan Sharr to twórca gry ROAM. Tytuł ten zadebiutował […]

Jak to mówią „biznes jest biznes”, ale chyba powinny być jakieś granice. Uczciwość, dobra wiara czy zwykła moralność, powinny chociażby wpływać na nasze poczynania, nawet kiedy w grę wchodzą duże pieniądze. Cyniczne, bezczelne wręcz zachowania „byznesmenów”, takich jak panowie z 505 Games, powinno się więc piętnować.

Ryan Sharr to twórca gry ROAM. Tytuł ten zadebiutował na początku tego roku w serwisie Kickstarter, gdzie pojawiła się akcja zbiórki pieniędzy, jakie on i jego współpracownik potrzebowali na dokończenie produkcji. Cel zrealizowano z nawiązką, bo zamiast wymaganych 40 000$, na konto twórców wpłynęło ponad 102 000$.

Krótko po rozpoczęciu zbiórki, do Ryana odezwał się Evan Icenbince, starszy producent z wydawnictwa 505 Games. Był on zachwycony prototypem, który zaprezentowano w filmiku promującym zbiórkę i pomysłami dewelopera. Zachęcał do współpracy w wydaniu gry na Xbox Live Arcade i PlayStation Network. Ryan jednak odmówił, woląc pozostać niezależnym.

Minęły miesiące i znienacka swoją premierę ma How to Survive. Chociaż dosyć uważnie śledzę rynek gier wideo, dla mnie jest to gra „znikąd”. Jak się okazuje, tytuł ten stworzyło Eko Software, najprawdopodobniej na zlecenie 505 Games (a na pewno ta firma jest wydawcą). How to Survive wygląda bardzo podobnie do ROAM, pojawiają się w niej te same rozwiązania, które zaprezentował Sharr w projekcie na Kickstarterze. Zobaczcie zresztą sami, jak podobne są obydwie gry. Weźcie tylko pod uwagę, że materiał z ROAM to tylko prototyp – niezależni deweloperzy pracują dłużej, podczas gdy „konkurencja” miała do dyspozycji cały sztab wyrobników.

 

Jak mówi sam poszkodowany:

„Możecie sobie myśleć: „Ryan, to zdarza się cały czas w świecie gier wideo. Ludzie pożyczają cudze pomysły cały czas!”. Macie rację. Jednakże, to rzadka sprawa, żeby firma kontaktowała się z niezależnym deweloperem, w sprawie wydania gry, a kiedy natknie się na odmowę, zatrudnia innego dewelopera, żeby bezlitośnie zerżnąć cały pomysł na grę i design aż do cna”

Trudno jest się z nim nie zgodzić. To z całą pewnością nie jest przypadek, a pierwsze recenzje How to Survive sugerują, że gra była robiona w pośpiechu. Prawdopodobnie po to, żeby zdążyć przed pojawieniem się ROAM.

To działanie przypomina mi aferę z WarZ (dzisiaj Infestation: Survivor Stories), kiedy to Hammerpoint Interactive skopiowało koncepcję z moda do gry Arma II, zatytułowanego DayZ. O ile kwestia odpowiedzialności prawnej jest dyskusyjna i ewentualny proces mógłby się zakończyć różnorako, w zależności od zaprezentowanych dowodów, tak moralnie sprawa jest dosyć jednoznaczna.

[AKTUALIZACJA]

Jak się okazuje, sytuacja wcale nie jest tak jednoznaczna. Studio Ekosoft pracowało nad swoim tytułem już od jakiegoś czasu. W nowej informacji na stronie zbiórki w serwisie Kickstarter Ryan stwierdza, że to wszystko może być po prostu strasznym zbiegiem okoliczności, a 505 Games wcale nie działało z premedytacją.

Pierwszy zwrócił mi uwagę nasz komentator Gruby, a następnie Jakub Wójcik z portalu 1ndiegames. Obydwu panom dziękuję.