25

Nietypowe launchery na Androida

Wiem, wiem. Z pewnością znajdziecie dziwaczniejsze i bardziej nietypowe rozwiązania. Ja jednak chciałbym przedstawić w miarę oryginalne launchery na Androida, z których da się korzystać na co dzień. To znaczy takie, które nie tylko mają ciekawie wyglądać, ale jeszcze – bagatela! – działać. Lista nie jest długa, zapraszam do lektury. Po co w ogóle launcher? […]

Wiem, wiem. Z pewnością znajdziecie dziwaczniejsze i bardziej nietypowe rozwiązania. Ja jednak chciałbym przedstawić w miarę oryginalne launchery na Androida, z których da się korzystać na co dzień. To znaczy takie, które nie tylko mają ciekawie wyglądać, ale jeszcze – bagatela! – działać. Lista nie jest długa, zapraszam do lektury.

Po co w ogóle launcher? Podobno według Linusa Torvaldsa najlepszy jest „czysty” Android pozbawiony wszelkich nakładek. Może pod względem działania jest to słuszna opinia, ale moim zdaniem nie pod względem wyglądu. Android, nawet w wersji Jelly Bean niespecjalnie przypadł mi do gustu pod względem designe’u. Jest trochę zbyt błyszczący i nowoczesny. Jeżeli ktoś chciałby przenieść kulturę techno na urządzenia mobilne, to chyba taki byłby właśnie efekt.

Z kolei oficjalne nakładki Samsunga, HTC czy innych producentów też nie wyczerpują wszystkich możliwości. W odróżnieniu od iOS czy Windows Phone, Android oferuje całą gamę rozwiązań. Lepszych i gorszych. Dla jednych jest to wada (po co męczyć się z wyborem skórki dla telefonu?), dla innych czysta frajda. Przejdźmy jednak do mniej typowych launcherów.

Na początek spójrzmy pod innym kątem

Czyli Claystone Launcher. Niby żadna rewolucja, ale warto zwrócić uwagę na kilka funkcji oferowanych przez tego launchera. Przede wszystkim to nietypowy układ ekranu początkowego. Zresztą, najlepiej zobaczyć to na własne oczy:

Może nie jest to najbardziej praktyczne rozwiązanie, ale nie można odmówić mu efektywności. Tego typu pomysły mają moim zdaniem przede wszystkim na celu wzbudzenie zainteresowania, a dopiero na dalszych etapach funkcjonalność. Chociaż, z drugiej strony, nie jest w przypadku Claystone Launchera tak źle. Jak ktoś napisał w komentarzach do aplikacji, „płynność jest, ale szału nie robi”.

Chcesz być jak Windows Phone?

Najlepszym imitatorem interfejsu Modern (z Windows Phone 7) jest moim zdaniem obecnie Launcher 7. Jest też kilka alternatywnych rozwiązań (np. Metro UI), żadne chyba jednak nie jest tak niezawodne i dopracowane co produkt dewelopera Timo Kujala. Launcher 7 jest prosty w obsłudze, oprócz dodawania aplikacji wspiera również widżety (w tym Desktop VisualizeR, co razem daje świetne efekty). Sam przez całkiem spory czas korzystałem z tego launchera, chwaląc sobie niezawodność i łatwy dostęp do najpotrzebniejszych aplikacji.

Z tego co można przeczytać na G+, Kulaja pracuje obecnie nad aktualizacją czy też nową wersją dla Lauchera 7, która wprowadzi interfejs nawiązujący do wyglądu Windows Phone 8. Prace idą dobrze, spodziewam się więc, że niedługo będziemy mogli skorzystać z imitacji najnowszej odsłony systemu Microsoftu. Oczywiście, tylko samych kafelków na ekranie głównym. Kogo obchodzi bardziej poważne zbliżenie Androida do Windows Phone, trzeba wprowadzić jeszcze sporo innych zmian w wyglądzie.

Chcesz być jak Zune?

Kto dzisiaj pamięta jeszcze Zune? Microsoft po latach walki z iPodem dał sobie spokój z własnymi odtwarzaczami. Trochę szkoda, bo pomysł z interfejsem Zune wcale nie był taki zły. Skupienie się na prostocie ma swoje zalety. Tradycje Zune na Androida kontynuuje LanucherLi, francuska aplikacja niestety jeszcze we wczesnym stadium rozwoju. Dlaczego niestety? Brakuje bowiem podstawowych funkcji jak łatwe nawigowanie dodawanymi skrótami do aplikacji czy dobrej obsługi dotyku. LanucherLi bowiem umożliwia uruchomienie aplikacji jedynie po trafieniu palcem dokładnie w napis. Na dłuższą metę jest to irytujące.

Co więcej, brakuje obecnie możliwości zmiany tapety z poziomu launchera, a pojawiające się co rusz informacje w pasku powiadomień mogą porządnie zirytować użytkownika. Nie bardzo rozumiem też ideę wyjaśniania co do czego służy – naprawdę łatwo można się w tym połapać. Przydałoby się poza tym łatwiejsze przechodzenie do listy aplikacji. Mam jednak nadzieję, że deweloper prędko doszlifuje produkt, bowiem minimalistyczny interfejs LauncherLi jest moim zdaniem ciekawym rozwiązaniem – zwłaszcza dla osób lubiących prostotę.

Coś dla starszych

Małe ikony w smartfonach to zmora nie tylko dla słabowidzących. Także osoby starsze nieprzyzwyczajone do tego typu rozwiązań mogą niespecjalnie przepadać za oferowanym przez Google’a interfejsem dla Androida. Rozwiązaniem dla takich odbiorców może być BIG Launcher. Ciekawa aplikacja, chociaż moim zdaniem nie do końca przemyślana. Co z tego bowiem, że mamy duże przyciski na głównym ekranie, skoro przenoszą nas one do niezmienionych aplikacji?

BIG Launchera testowałem jako ciekawą alternatywę dla Launcher 7 i muszę przyznać, że pod niektórymi względami przypadł mi do gustu. Przede wszystkim jeśli idzie o przejrzystość – tego aplikacji nie można odmówić. Jeżeli zaś mówimy o stabilności czy ogólnym działaniu, to nie zauważyłem większych błędów. Co zatem spowodowało, że nie zostałem dłużej przy launcherze? Wersja demo jest strasznie okrojona i w zasadzie poza krótkim testowaniem nie nadaje się do użytkowania. Zaś na pełne wydanie BIG Launchera po prostu… szkoda mi było tych 30 zł. Nie jestem przekonany, czy taka suma jest adekwatna do oferowanych rozwiązań.

A na koniec – Star Trek!

Tutaj będę chyba najwięcej marudził. Dlatego, że moim zdaniem launcher na bazie interfejsu znanego z serii Star Trek byłby kapitalnym rozwiązaniem. Zaś LCARS Star Trek (który de facto jest tematem dla Go Launcher Ex i Apex Launcher Pro) oferuje tylko połowiczną radość. Niby jest podobny do interfejsu znanego z filmowych przygód załogi USS Enterprise, ale widać już na pierwszy rzut oka całą masę niedociągnięć. Ikonki aplikacji wyglądają nieciekawie, niespecjalnie podoba mi się też obsługa widżetów.

Zamiast LCARS Star Trek tak naprawdę marzy mi się przeróbka Androida oferująca pełen temat nawiązujący do Star Treka. Coś takiego mogłoby powstać na przykład na bazie CyanogenModa. Zresztą, z tego co wiem, pojawiały się już tego typu próby, ale chyba żadna z nich nie została porządnie sfinalizowana. A szkoda, bo interfejs mógłby być bardzo ciekawym rozwiązaniem – nie tylko dla fanów Star Treka, ale również zwykłych użytkowników, którym po prostu znudziły się tradycyjne launchery.

Grafika: svet, własne, Very Demotivational

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.