11

Nieobecność w usługach streamingowych wyszła jej tylko na dobre

Płyta sprzedaje się świetnie, trafiła tylko do usługi Pandora (internetowe radio), a akcja marketingowa to istny majstersztyk. Tak prezentuje się aktualnie sytuacja nowego krążka Adele „25”, którego brak w Spotify, Apple Music i innych musieli przełknąć fani artystki na całym globie. Podobnie jak w przypadku poprzednich albumów, tym razem Adele także nie musi martwić się […]

Płyta sprzedaje się świetnie, trafiła tylko do usługi Pandora (internetowe radio), a akcja marketingowa to istny majstersztyk. Tak prezentuje się aktualnie sytuacja nowego krążka Adele „25”, którego brak w Spotify, Apple Music i innych musieli przełknąć fani artystki na całym globie.

Podobnie jak w przypadku poprzednich albumów, tym razem Adele także nie musi martwić się o statystyki – te są fenomenalne. W ciągu pierwszego weekendu na półkach sklepowych sprzedano w USA ponad 2,5 miliona egzemplarzy, więc prognozy odnośnie pierwszego tygodnia zostały zaktualizowane do liczby 3 milionów sprzedanych sztuk. Takie wyniki oznaczają pobicie rekordu, jeśli chodzi o rynek amerykański.

W międyczasie artystka odwiedza wszystkie najpopularniejsze stacje telewizyjne, od brytyjskiego BBC po amerykańske NBC, gdzie wykonuje swoje najlepsze utwory. Kilka z nich ląduje później na YouTube podsycając tylko atmosferę i nakręcając karuzelę sprzedażową. Nie nad wszystkim udało się jednak zapanować dystrybutorowi „dwudziestki piątki” – płyty można bowiem posłuchać przy odrobinie szczęścia w radiu internetowym Pandora. Wynika to z opisywanego przeze mnie prawa obowiązującego w Stanach oraz faktu, że Pandora nie operuje jako usługa streamingowa, ale jako radio.