29

Nieobecność, obecność – nazwa i antyweb

No to dostało mi się, za odkładanie pewnych spraw na później. W ciągu całego wczorajszego dnia mój blog był nieczynny. Przyczyną niedostępności było znaczne obciążenie współdzielonego serwera na nazwa.pl. Oczywiście taka sytuacja była do przewidzenia (nazwa już wcześniej wyłączała mój blog) dlatego co tydzień zabierałem się do przenosin i co tydzień ich nie robiłem. Trudno […]

No to dostało mi się, za odkładanie pewnych spraw na później. W ciągu całego wczorajszego dnia mój blog był nieczynny. Przyczyną niedostępności było znaczne obciążenie współdzielonego serwera na nazwa.pl. Oczywiście taka sytuacja była do przewidzenia (nazwa już wcześniej wyłączała mój blog) dlatego co tydzień zabierałem się do przenosin i co tydzień ich nie robiłem.

Trudno mieć pretensje do firmy nazwa.pl która żyje z hostowania tysięcy małych stron i nie w daje się w rozwiązywanie problemów technicznych pojedynczego klienta (chociaż w moim przypadku dostałem pełne info co jest problemem). Jedynie czego mi zabrakło podczas całej awarii to jakiejś możliwości dokupienia zasobów i szybkiego rozwiązania problemu. W nazwa.pl nie ma takiej możliwości i jedyne co zostaje to wykupienie horrendalnie drogiego serwera dedykowanego. Teraz blog działa na serwerach kei.pl (od razu dodam, że nie jest to sponsoring i płacę za serwer pełną kwotę z cennika) i mam nadzieję, że tutaj zostanę na dłużej min dlatego, że można tutaj dokupić zasoby serwera gdyby była taka potrzeba.

O niedostępności Antyweb dzięki wykopowi informacja rozeszła się bardzo szybko, dostałem ponad 100 mail z ofertami pomocy, sponsoringu hostingu, pomocy przy optymalizacji skryptu itp. Wszystkim tym którzy do mnie napisali chciałbym serdecznie podziękować – ilość osób chętnych do zupełnie bezinteresownej pomocy była dla mnie naprawdę dużym zaskoczeniem.

Na wykopie wpis o antyweb.pl nadal wisi, dostało mi się za niefrasobliwość, amatorstwo, brak wiedzy technicznej itp. Wprawdzie nie prosiłem o ten wpis, nigdy nie pisałem, że potrzebuję pieniędzy na serwis czy też nie umiem przenieść bloga – mimo to całą krytykę przyjmuję. Mam też w planie nawiązanie współpracy z kimś kto pomoże mi od strony technicznej utrzymać blog oraz pilnować aby jego wszystkożerność w przyszłości nie były problemem.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za oferty pomocy no i oczywiście przepraszam za awarię.
PS. W tek chwili trwa propagacja domeny, blog jeszcze przez jakiś czas będzie dostępny pod roboczym adresem antyweb.kei.pl