52

Nie wszyscy operatorzy przestali wierzyć w oferty na kartę

Oferty na kartę, to obok submarek druga „przechowalnia„ klientów, którzy uciekają od abonamentów u naszych operatorów. Mam jednak wrażenie, że od czasu wejścia w życie ustawy antyterrorystycznej operatorzy trochę odpuścili tą działkę.

Karty SIM z ofert na kartę były ważną częścią bazy klientów naszych operatorów, ale ustawa terrorystyczna spowodowała, że z rynku wyparowało według różnych szacunków od 10 do 12 mln „martwych dusz”, a 2 do 3 mln średnio na operatora, to było sporo w statystykach. Po tym fakcie zwróciłem uwagę, że operatorzy bardziej zaczęli się skupiać na ofertach postpaid, by przyciągnąć „karciarzy” do abonamentów, co widać w raportach kwartalnych, że to się po części udało.

Dziś Orange przypomina na swoim blogu o swojej flagowej ofercie na kartę, przy tej okazji postanowiłem prześledzić je u pozostałych operatorów z „wielkiej czwórki”. Okazało się, że to właśnie Orange najbardziej dba o „karciarzy” oferując bonusy dla lojalnych klientów, no może jeszcze T-Mobile, który za dodatkowe 5,00 zł oferuje jakąś wartość dodaną w ofercie na kartę dla wideomaniaków oraz nielimitowane MMS-y.

Orange w zasadzie „zgapił” swoje bonusy od swojej submarki nju mobile i przydzielił swoim lojalnym klientom dodatkowe 5 GB za ponad trzyletni staż, 2 GB za trzyletni, a na start daje 15 GB. Wprawdzie to więcej niż w nju, gdzie pod dwóch latach mamy potrojoną paczkę danych, ale Orange poszedł o krok dalej i za cykliczne doładowania dodaje 1 GB do paczki danych przyznawanych co miesiąc, więc po tych dwóch latach i tak klienci Orange na kartę uzbierają więcej. Dobrze przemyślane zatrzymanie klienta u siebie.

Co mamy w Play? W zasadzie, to co dostajemy na start otrzymujemy później co miesiąc w tym samym zestawie. Przy cenowo identycznej ofercie, co w Orange, w taryfie Solo M mamy do dyspozycji co miesiąc nielimitowane rozmowy i SMS-y oraz 10 GB transferu danych.

Podobnie sytuacja wygląda w Plusie na kartę, z tym że tu dochodzą nam nielimitowane MMS-y, ale również tu nie uświadczymy jakichś bonusów, które zachęcałyby czy bardziej motywowały do trzymania się tej oferty. Plus bardziej zadbał tu o te kwestie w swojej submarce Plush.

Nieco odmiennie wygląda to w T-Mobile, zwłaszcza dla osób oglądających na urządzeniach mobilnych filmy czy seriale na przykład na Netfliksie, przy dopłacie 5,00 zł możemy sobie aktywować dostęp i korzystanie z serwisów wideo bez zużywania transferu danych.

Oceniając te wszystkie oferty na kartę naszych operatorów infrastrukturalnych, trudno nie odnieść wrażenia, że w przypadku, gdy klient rezygnuje z abonamentu, a jest zadowolony z zasięgu w swojej lokalizacji, z dużą dozą prawdopodobieństwa zostanie z Orange, a na pewno większą niż u pozostałych operatorów. Jak widać, Orange doskonale zrozumiał fakt, że aby z powodzeniem zatrzymać u siebie klienta w ofercie bez zobowiązania, trzeba go w inny sposób niż łańcuchem w postaci umowy przywiązać do siebie.

Orange Play
II kwartał 2018 III kwartał 2018 IV kwartał 2018 II kwartał 2018 III kwartał 2018 IV kwartał 2018
Liczba kart SIM/mln 14,48 14,61 14,81 15,34 15,23 15,02
post-paid 9,79 9,85 9,92 9,71 9,77 9,86
pre-paid 4,69 4,76 4,88 5,32 5,25 5,14
Różnica 0,86 0,62 0,21

 

Jak ta strategia Orange się przekłada na liczby? Spójrzmy tylko na porównanie z liderem w Polsce pod względem liczby posiadanych kart SIM w swojej bazie, czyli z Play. Wygląda na to, że strategia ta jest skuteczna, efektu nie widać gołym okiem, ale jak spojrzymy na to z perspektywy czasu i jako długofalowy efekt, to trzeba stwierdzić, że to działa. Rośnie im nie tylko liczba abonamentów, ale i klientów ofert na kartę, w przeciwieństwie do lidera, który skupił się bardziej na ofertach postpaid. Wydaje się więc, że już po II kwartale 2019 roku powinniśmy mieć nowego lidera, a przy zachowaniu skali postępu z powyższej tabelki już nawet po minionym kwartale.

Photo: nenetus/Depositphotos.