16

Nie wierzymy serwisom, które dysponują naszymi danymi. Nie jestem zdziwiony

Ostatni wyciek danych z Ashley Madison, a także „aferka” z Windows 10 w tle dały nam d zrozumienia, że z naszym zaufaniem do oprogramowania oraz Internetu jest już raczej krucho. Po rewelacjach z WikiLeaks oraz informacjach od Snowdena coraz częściej zastanawiamy się nad tym, czy czasem nasze dane nie są aktualnie w rękach cyberprzestępców. W […]

Ostatni wyciek danych z Ashley Madison, a także „aferka” z Windows 10 w tle dały nam d zrozumienia, że z naszym zaufaniem do oprogramowania oraz Internetu jest już raczej krucho. Po rewelacjach z WikiLeaks oraz informacjach od Snowdena coraz częściej zastanawiamy się nad tym, czy czasem nasze dane nie są aktualnie w rękach cyberprzestępców.

W niedawno przeprowadzonym badaniu przez Intercode, 54 procent osób w wieku od 16-35 lat nie korzysta jednak z mocnych haseł i innych technologii wspomagających bezpieczeństwo danych (np. uwierzytelnianie dwuskładnikowe). I co ciekawe, mniej niż 5 procent respondentów wyraziło swoje zaufanie do firm, które przetrzymują ich dane w Internecie. Czyli – z jednej strony nie dbamy o nasze bezpieczeństwo, a z drugiej nie wierzymy serwisom – niech one się martwią o to, by nikt naszych danych nie wykradł. Przerzucanie odpowiedzialności – mnie to nie dziwi.

Co więcej, na próbie 2000 osób w wieku 16-35 w Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych udało się dowieść, że 70 procent respondentów wyraża swoje zaniepokojenie rosnącym poziomem ryzyka wycieku ich danych. Natomiast 30 procent uważa, że to ryzyko będzie „dramatyczne”.

computer-hacker

Połowa respondentów z badania uważa, że słabość protokołów bezpieczeństwa doprowadzi do niechęci dzielenia się danymi. Natomiast prawie co trzeci ocenia, że Internauci będą wywierać naciski na rządy oraz firmy, by zabezpieczyć ich prywatność. (ciekawe)

Co można wywnioskować z badania? Nie znam innych wiarygodnych źródeł mówiących o zaufaniu do Internetu, natomiast mogę „po mertonowsku” wysnuć teraz hipotezę, że na mocy dalszego rozwoju urządzeń mobilnych, dojścia do głosu technologii ubieralnych i zapewne coraz bardziej agresywniejszemu zbieraniu danych telemetrycznych owe zaufanie będzie spadać. I takich badań będzie coraz więcej – szkoda tylko, że bez pożytku dla Internautów. Nikt raczej nie przejmie się bezpieczeństwem – choćby dlatego, by rządy mogły grzebać w owych danych. Smutne.

Grafika: 1, 2