37

Nie będzie polskich elektrycznych autobusów, NCBR unieważnia konkurs za 3 mld PLN

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło przetarg na projekt i produkcję elektrycznych autobusów dla polskich miast w zeszłym roku. Zainteresowanie nie było duże, dlatego do dalszego etapu przeszła tylko jedna firma - Ursus Bus. Niestety spółka nie dostarczyła wymaganych dokumentów i NCBR zostało zmuszone do unieważnienia przetargu, którego wartość mogła przekroczyć 3 mld PLN.

Nie ma chętnych na budowę elektrycznych autobusów

Plan NCBR rozpisany w połowie zeszłego roku przewidywał produkcję ponad 1000 różnej wielkości autobusów elektrycznych, które miały trafić do polskich miast. Początkowo konkursem zainteresowane było 8-9 podmiotów, w tym firmy z doświadczeniem takie jak Solaris (widoczny na głównej grafice) oraz Volvo. Ostatecznie swoje oferty złożyło zaledwie trzy konsorcja – Ursus Bus, Autosan oraz… Politechnika Śląska. Początkowo NCBR liczyło na zainteresowanie przynajmniej 30 firm, z których miało zostać wybrane nawet 3, które zbudują autobusy. Dzisiaj już wiemy, że nic z tego nie wyjdzie.

Oferta Autosanu znacznie przekraczała szacunki NCBR i została odrzucona. Politechnika Śląska okazała się najtańsza, ale NCBR zdecydowało się na nieznacznie droższy wariant zaprezentowany przez Ursus Bus. W pierwszym etapie państwowa instytucja miała przeznaczyć 27,5 mln PLN na przygotowanie projektu 12 metrowego autobusu. Wymagania są dosyć duże, bo pojazd ma być w stanie przejechać przynajmniej 80 000 km rocznie przez 10 lat i od 40 do 120 km na jednym ładowaniu. Co więcej, producent ma zagwarantować żywotność baterii na poziomie 10 lat, co oznacza, że ich pojemność w tym czasie nie może spaść poniżej 80% ich oryginalnej wartości.

Niestety jak podaje portal Transport Publiczny Ursus Bus nie dostarczył wszystkich wymaganych dokumentów, które miały potwierdzić możliwości zrealizowania projektu. Ursus Bus, podobnie jak jego spółka matka produkująca maszyny rolnicze – Ursus S.A., ma kłopoty finansowe i jest w fazie restrukturyzacji. Między innymi z tego powodu nie jest w stanie zrealizować zobowiązania, którego się podjął. Jedyny pozytywny aspekt tej sprawy to fakt, że nie zostały jeszcze wydane żadne publiczne pieniądze. Nie wiadomo jednak co teraz zrobi NCBR.

Wyżyłowane wymagania NCBR dla elektrycznych autobusów

Produkcja elektrycznych autobusów na potrzeby polskich miast i samorządów to część planu elektromobilności, w ramach którego rozwijany jest też projekt polskiego samochodu elektrycznego. Zapewnienie bezemisyjnych środków transportu publicznego w miastach, które walczą ze smogiem to bardzo szczytny cel, ale wygląda na to, że coś w tym projekcie szwankuje. Na całym świecie sprzedaje się coraz więcej autobusów elektrycznych, ale z jakiegoś powodu firmy z największym doświadczeniem w ich produkcji nie przedstawiły swoich ofert w postępowaniu NCBR.

Być może problemem są wymagania, inwestor zgłosił zapotrzebowanie na autobusy o długości 10, 12 i 18 metrów, których w sumie miało powstać 1082, a ich cena miała wynosić odpowiednio nie więcej niż 1,8 mln zł netto (2,21 mln brutto) za 10-metrowy, 2 mln zł netto (2,46 mln zł brutto) za 12-metrowy i 2,8 mln zł netto (3,44 mln zł brutto) za 18-metrowy. Dla porównania np. Solaris dostarczy swoje 18-metrowe autobusy elektryczne z bateriami 45 kWh do Mediolanu za 8,8 mln PLN sztuka. To prawie 3 razy więcej niż limit ustalony przez NCBR…

Jakby tego było mało, NCBR chciało jeszcze aby autobusy były wyposażone w system autonomicznej jazdy poziomu 3., który pozwalałby np. na samodzielne wjeżdżanie do zatoczki autobusowej czy poruszanie się po placu manewrowym na zajezdni. Plan bardzo szczytny, ale jego realizacja przy takich wymaganiach cenowych wydaje się nieosiągalna.