15

NFC według PayPala – to wyrzucimy te kieszonkowe portfele, czy nie?

Autorem wpisu jest Tomasz Popielarczyk Deklaracja prezesa PayPala, Scotta Thompsona, o całkowitej rezygnacji z papierowej waluty w 2015 roku nie należała do szczególnie wizjonerskich. Każdy kto ma choć trochę wyobraźni, zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później płatności mobilne zawojują światem. Póki co jednak segment ten przypomina wielki tort, do którego dobierają się powoli: Google, […]

Autorem wpisu jest Tomasz Popielarczyk

Deklaracja prezesa PayPala, Scotta Thompsona, o całkowitej rezygnacji z papierowej waluty w 2015 roku nie należała do szczególnie wizjonerskich. Każdy kto ma choć trochę wyobraźni, zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później płatności mobilne zawojują światem. Póki co jednak segment ten przypomina wielki tort, do którego dobierają się powoli: Google, Visa, PayPal i masę innych mniej lub więcej znaczących firm.

Trzeba przyznać, że będący własnością eBaya PayPal ma duże szanse i predyspozycje, by zagarnięty kawałek tego tortu go usatysfakcjonował. Nie tak dawno firma chwaliła się 100 milionami aktywnych użytkowników swojego systemu płatności. Teraz możemy zobaczyć jak wykorzystuje potencjał Androida w praktyce. NFC (Near Field Communication) według PayPala to bowiem trzy proste kroki: wybranie kwoty, przystawienie swojego telefonu do innego urządzenia i ewentualne wpisanie PIN-u. Proste, szybkie i bardzo funkcjonalne, prawda? O to właśnie chodzi, by trafić pod strzechy i udowodnić użytkownikom smartfonów, których z roku na rok przybywa, że płatności mobilne to rozwiązanie właśnie dla nich.

Zaprezentowany przez PayPala przykład dotyczy dwóch smartfonów, czyli sprawdzi się w przypadku transakcji bardziej nieformalnych (pożyczamy małą sumkę od znajomego, płacimy za pizzę itp.). Te pozostaną darmowe i zapewnią przyrost nowych użytkowników (który będzie się odbywał na zasadzie „Staszek ma, więc ja też sobie założę”). Prawdziwym celem jest oczywiście sprzedaż detaliczna i płynące z tego prowizje.

Czas NFC jeszcze nie nastał, ale powoli zbliżamy się do punktu, w którym karty zostaną rozdane i najwięcej zgarnie ten, kto skłoni możliwie dużą liczbę konsumentów do skorzystania z oferowanej przez niego usługi. PayPal ma uniwersalne płatności internetowe, Google Androida, a Visa karty płatnicze i solidną markę. Swoje też dostaną operatorzy i banki pośredniczące w transakcjach. Dla reszty prawdopodobnie zostaną już tylko ochłapy.