6

Nowy polski serial od Netfliksa: W głębi lasu! Premiera w przyszłym roku!

Zupełnie z zaskoczenia Netflix zapowiedział dziś swój drugi polski serial. Będzie on nosić tytuł W głębi lasu, zupełnie tak samo jak książka Harlana Cobena, na podstawie której powstał scenariusz. Premierę serialu zaplanowano na 2020 rok.

W głębi lasu nie jest pierwszą produkcją Netfliksa, która powstaje na podstawie książki Cobena – Brytyjczycy tworzą The Stranger, natomiast Hiszpanie odpowiadają za El Inocente. Jest więc to już trzeci efekt współpracy autora z platformą i na pewno nie ostatni, bo Netflix podpisał z autorem długookresową umowę, w ramach której powstanie 14 opracowań zarówno istniejących, jak i nadchodzących powieści Cobena.  „Jestem bardzo dumny, że współpracuję z niesamowitą obsadą i twórcami z Polski oraz pomagam ich znakomitą pracę przedstawić widzom Netflix na całym świecie”- mówi Harlan Coben, który pełni przy serialu rolę producenta wykonawczego.

O czym opowie serial W głębi lasu?

Oficjalny opis fabuły podany przez Netflix brzmi następująco:

W głębi lasu to kolejna produkcja Netflix rozgrywająca się w Polsce. Fabuła obejmuje dwa wymiary czasowe: rok 1994 oraz 2019. Opowieść w zaskakujący sposób przedstawia losy warszawskiego prokuratora, Pawła Kopińskiego, który mimo upływu lat nie potrafi otrząsnąć się po stracie ukochanej siostry, zaginionej w niewyjaśnionych okolicznościach podczas obozu letniego. Niespodziewane odnalezienie ciała, którego śmierć zdaje się być powiązana ze zniknięciem dziewczyny, może w końcu doprowadzić do przełomu w śledztwie. Policja podejrzewa, że ofiarą jest chłopiec, który zniknął bez śladu wraz z siostrą Pawła 25 lat temu. Nadzieję na rozwiązanie sprawy przyćmiewają jednak głęboko skrywane rodzinne tajemnice, których wyjście na jaw może sprawić, że wszystko, co Paweł przez lata budował legnie w gruzach. 

Wśród ekipy tworzącej serial znaleźli się Leszek Dawid oraz Bartosz Konopka – obydwaj staną za kamerami. Scenariusz tworzą Agata Malesińska i Wojtek Miłoszewski, a za produkcję odpowiada ATM Grupa. Oprócz Cobena producentem wykonawczym jest Andrzej Muszyński, a producentką kreatywną jest Anna Nagler.

Jak twórcy zapowiadają nowy serial Netflix?

Jak zapowiada serial jeden z reżyserów, Leszek Dawid?

W głębi lasu to historia pełna tajemnic. Chcesz za nią iść. Nierozwiązane sprawy z młodości możesz zakopać głęboko, a one i tak cię dopadną któregoś dnia. Fascynuje mnie konfrontacja z beztroskim czasem dorastania. Zajrzeć tam, gdzie zostawiłeś najpiękniejsze, a zarazem najokrutniejsze doświadczenia w swoim życiu. Poznać prawdę. Bez tego nie możesz pójść dalej”.

Pozostali twórcy również nie kryją entuzjazmu z powodu nowego projektu:

„Paweł Kopiński jest dla mnie niezwykłym bohaterem. Chciałbym mieć tyle siły co on. Los przetoczył się przez jego życie jak tornado, zabrał mu najbliższe osoby, naznaczył go porzuceniem, samotnością, zdradą, a mimo tego, ten facet ciągle wstaje, walczy i nie traci wiary w ludzi. Jeśli jemu się uda pokonać swoje demony, uznać błędy, zmierzyć z przeszłością, sięgnąć po prawdę, odzyskać spokój i wybaczyć sobie – to wierzę, że mnie też może się udać. To jest najbardziej budujący przekaz tej opowieści” – Bartosz Konopka.

„Mamy ogromną przyjemność zapowiedzieć, że naszym drugim oryginalnym serialem wyprodukowanym w Polsce będzie adaptacja powieści W głębi lasu autorstwa Harlana Cobena – pełnej tajemnic historii rozgrywającej się w dwóch planach czasowych. ATM Grupa zaprosiła do współpracy najlepszych producentów, scenarzystów i reżyserów, którzy stworzyli wierną adaptację książki, a jednocześnie nadali jej lokalnego kolorytu i wprowadzili bohatera, który idealnie dopełnia wciągającą opowieść o utraconej niewinności i oczyszczeniu, jakie niesie ze sobą prawda” – Michael Azzolino, dyrektor ds. międzynarodowych produkcji oryginalnych w Netflix.

Netflix nie zrezygnował z polskich produkcji

Obydwie informacje, ta dotycząca planów nakręcenia drugiego i trzeciego sezonu 1983 oraz zapowiedź nowej produkcji W głębi lasu, potwierdzają, że Netflix nie zrezygnował z polskiego rynku i zamierza być tutaj aktywny. Być może 1983 nie spełnił wszystkich pokładanych w nim nadziei, ale pozwolił też platformie lepiej zrozumieć nasz region, co niejako widać po najnowszym projekcie, który powstaje w oparciu o sprawdzoną historię z książki Cobena, zamiast autorskiego scenariusza. Jestem ciekaw, co jeszcze Netflix trzyma w zanadrzu, jeśli chodzi o nasze podwórko, bo całkiem możliwe, że to dopiero początek fali zapowiedzi lokalnych produkcji.