31

Netflix i HBO nie dają się podejść Apple. „Emejzing” nie wystarczy, by podzielili się zyskiem

Od premiery usługi VOD od Apple dzieli nas podobno niewiele ponad miesiąc. Pod koniec marca wszystko ma być jasne, ale już dziś wiemy, że pomysł Apple nie przypadł do gustu HBO i Netfliksowi.

Bloomberg donosi, że 25 marca będzie wyjątkowym dniem nie tylko dla branży technologicznej, ale także przemysłu filmowego. Właśnie na ten dzień zaplanowana ma być konferencja Apple, na której pojawią się gwiazdy formatu Jennifer Aniston, Reese Whiterspoon, Jennifer Garner i reżyser JJ Abrams. To zaledwie garstka z grupy twórców, którzy współpracują bezpośrednio lub pośrednio z Apple nad oryginalnymi treściami, które trafią do VOD Apple na wyłączność.

Liczba obecnie rozwijanych tytułów to kilkadziesiąt pozycji i daty ich premier z całą pewnością będą rozłożone na przestrzeni nadchodzących kilku, może nawet kilkunastu miesięcy. Ale Apple nie zamierza startować z usługą, która będzie opierała się jedynie na tytułach, za które odpowiada firma z Cupertino. Okazuje się bowiem, że Apple planuje uruchomić hybrydę VOD podobną do tej, którą oferuje Amazon w Stanach Zjednoczonych oraz kilku innych krajach.

Polecamy: Seriale Apple – lista zamówionych produkcji

Oprócz katalogu dostępnego w ramach jednej subskrypcji Prime Video, widzowie mogą zdecydować się na dodatkowe kanały, czyli pakiety oferowane przez innych nadawców, jak HBO, Starz, Showtime, CBS All Access czy PBS. Apple nie będzie jednak współpracować tylko i wyłącznie z kanałami telewizyjnymi, ale również z serwisami VOD, jak Netflix czy HBO. To dzieje się, choć w innym wymiarze, już teraz, bo przecież uruchomiona w 2015 roku aplikacja TV agreguje wiele różnych usług i aplikacji na Apple TV oraz urządzeniach z iOS-em. Dzięki temu przeglądanie i wyszukiwanie jest znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze z perspektywy użytkownika, który nie musi przełączać się pomiędzy aplikacjami i pamiętać, gdzie dany serial czy film był dostępny.

W ramach aplikacji TV nie uwzględniony jest jednak Netflix i prawdopodobnie nigdy nie będzie. O ile na integrację z aplikacją TV HBO przystało, tak na inny rodzaj współpracy przy przygotowywanym serwisie VOD Apple, stacja już się zgodzić nie chce. Mowa oczywiście o pośrednictwie w sprzedaży subskrypcji. Co ciekawe, Apple wyrasta na prawdziwego lidera w tej roli, bo wszyscy pamiętamy historyczne negocjacje w najważniejszymi w branży muzycznej i filmowej, a teraz jeszcze twardsze warunki stawiane są wydawcom prasy z myślą o wersji premium Apple News.

Zobacz też: Apple planuje inkasować 50% zysku na subskrypcjach w Apple News

Do wielkiej zmiany zatem nie dojdzie, bo użytkownicy aplikacji TV w USA są już z nią zaznajomieni, a latem – bo wtedy ma ruszyć nowa wersja platformy – będą po prostu mogli wykupić dostęp do konkretnych pakietów za jej pośrednictwem. Apple rzekomo negocjuje także wyższe stawki, celując w 30% przychodów, zamiast dotychczasowych 15%. CNBC podaje, że Starz, CBS i Viacom podpisały już stosowne umowy z Apple, lecz Netflix i HBO wciąż się opierają, najpewniej z powodu zbyt dużej prowizji proponowanej przez Apple. Na marginesie dodam, że wcale im się nie dziwię.

Źródła: CNBC, Bloomberg