8

Netflix nie będzie miał hitów filmowych, jeśli nie zacznie wypłacać twórcom pieniędzy z zysków

Netflix musi się starać, aby zatrzymać przy sobie nie tylko widzów, ale i twórców. Konkurencja nie śpi.

Netflix nie może zwolnić tempa ani na moment. Konkurencyjne platformy wyrastają jak grzyby po deszczu, a część z nich zapowiada się naprawdę dobrze. Za wszystkimi stoją duże pieniądze, a to przecież niezbędny napęd. Często mówimy o walce o widzów. Oryginalne serie, aplikacja dostosowana do wygody użytkowników, atrakcyjna cena abonamentu itp. Rzecz w tym, że nikt nie będzie chciał oglądać marnych produkcji od marnych twórców. Trzeba zbierać wokół siebie gigantów. Netflix nie walczy tylko z innymi platformami VOD, ale i z kinem, które wciąż ma niezwykłą siłę. Wygląda na to, że firma chce postawić na przyciąganie do siebie zdolnych i cenionych filmowców.

Netflix świętuje, bo zrewolucjonizował wypożyczalnie i streaming. Ale kina są nie do ruszenia

Netflix planuje wypłacać filmowcom, aktorom i producentom filmowym premię, jeśli ich dzieła odniosą sukces. To oczywiście ma zachęcić twórców do wypuszczenia ich produkcji akurat przez Netfliksa, a nie konkurencję. Do tej pory Netflix nagradzał współpracowników dzięki zapłatom z góry. W przypadku wypuszczania filmu przez tę platformę nie ma oczywiście szans na procentowy udział w box-officie, czyli w sumie sprzedanych biletów. Filmy, które pojawiają się na platformie, prawie w ogóle nie są rozpowszechniane drogą kinową. Dokładne ustalenia jeszcze nie padły, ale Netflix wie, że musi działać w tym kierunku, aby zachęcać twórców do współpracy.

Netflix musi zacząć podlizywać się filmowcom

Netflix pokrywa pełny koszt produkcji oraz oferuje producentom premię, zapewniając im zysk jeszcze przed wydaniem projektu. Jest to swego rodzaju zabezpieczenie dla twórców. Dostają gwarancję zysku, zanim film czy serial w ogóle ujrzy światło dziennie. Jeśli okaże się klapą – trudno. Pieniądze poszły. Ale co, jeśli zamieni się w największy na świecie hit nad hitami? Tu robią się schody, bo do tej pory twórcy nie otrzymywali odpowiednich procentów od zysków popremierowych. W branży telewizyjnej działało to nieźle. Netflix jest w tej kategorii absolutnym gigantem, ułatwiał w ten sposób dotarcie do wielkiej publiki. Platforma zawsze doceniała twórców, którzy zasługiwali na kolejne sezony swoich dzieł, zwiększając chociażby pensję gwiazd najpopularniejszych programów. Ale co z filmami?

Rynek filmowy mocno różni się od serialowego. Netflix chce zwojować również tę branżę. Pomysł wypuszczania hitów na ich platformie równolegle z premierami kinowymi może i był interesujący dla widzów, ale branża przyjęła go wyjątkowo chłodno. Część filmowców nawet zadeklarowała niepokazywanie ich dzieł na Netfliksie. Nic dziwnego, że po tych zgrzytach platforma szuka czegoś, co pogodzi ją z ludźmi kina. Dodatkowe bonusy są bardzo kuszącą opcją. Którzy twórcy nie chcą zarabiać na swoich produkcjach? Netflix chce promować dobre filmy i gromadzić je u siebie, planując w przyszłości bardzo mocno przytulić się do Akademii Filmowej i rozdawanej przez nią Oscarów. Może i od paru lat zdania na temat przyznawania statuetek i samej gali są podzielone, ale Oscarom nie można odmówić marki i prestiżu. Wyróżnione dzieła łatwo stają się hitami. Nadruk z informacją o zdobytych nominacjach, a co dopiero Oscarach, przyciąga widzów zarówno do filmu jak i konkretnych aktorów. Netflix doskonale zdaje sobie z tego sprawę, więc o statuetki chce walczyć z całych sił.

Te filmy są tworzone dla pieniędzy🎵

Netflix nie może już udawać, że nie widzi rosnących za plecami Disney+ i AppleTV+. Obie marki dysponują olbrzymimi sumami, których nie będą bały zainwestować się w rozwój. HBO GO, Amazon Prime czy Hulu od dawna nie są jedynymi zmartwieniami Netfliksa. Jeśli platforma chce pozostać wielkim graczem, musi kombinować. Jestem bardzo ciekawa najbliższego roku na rynku VOD. Wydaje mi się, że najbardziej zamiesza Disney wraz ze startem swojej platformy. Od początku ma najwięcej do zaoferowania, startując z filmami i serialami zbudowanymi wokół produkcji znanych wszystkim z kin. Netfliksie, skup się i działaj albo bardzo szybko zostaniesz w tyle.

Źródło: Bloomberg