15

NBP: Udział płatności gotówkowych w Polsce spadł od 2005 roku z 98% do 57%. Czas bez gotówki już blisko?

NBP udostępnił w zeszłym tygodniu raport o Systemie płatniczym w Polsce, pierwszy taki od 2008 roku, a w zasadzie to jego aktualizacja, dzięki czemu w szerszym aspekcie czasowym pokazuje, jak to się zmieniało od tamtego czasu. W szczególności spadek płatności gotówkowych na rzecz bezgotówkowych.

O stopniowym odchodzeniu od gotówki przez Polaków mówi się już od dłuższego czasu, jednak jak spojrzymy na tę kwestię z perspektywy ostatniej dekady, widać wyraźnie, że to nieodwracalny trend.

Trudno w to dziś uwierzyć, ale jeszcze w 2005 roku (osobiście sam przechodziłem wtedy na płatności bezgotówkowe) udział gotówki w Polsce był na poziomie 98%, a bezgotówkowe transakcje stanowiły zaledwie 2% z wszystkich płatności w Polsce. Jeszcze dekadę temu procent ten ledwo zeszedł poniżej 90%. Dziś gotówka stanowi już tylko 57%.

Widać więc, że udział płatności bezgotówkowych systematycznie zwiększa się z roku na rok, a w przeważającej większości zaliczają się do niej płatności kartowe – 62.43%, na drugim miejscu są polecenia przelewu – 37,18%, dalej polecenia zapłaty – 0,39%, a czeki już w mikroskopijnym użyciu.

Z popularyzacją płatności bezgotówkowych musiała iść oczywiście zwiększona liczba wydawanych kart płatniczych, choć patrząc na dane z ostatnich lat nie jest to jakaś dużo większa liczba. W 2018 roku (gotówka stanowiła wtedy jeszcze 90% wszystkich płatności) liczba wydanych kart osiągnęła poziom 30,3 mln, a na koniec 2018 roku – 41,2 mln. Wychodzi więc na to, że sporo Polaków trzymało już wcześniej karty w swoich portfelach, ale z nich nie korzystali, wybierając do płatności gotówkę.

Jedną z przyczyn, dla których zaczęli je częściej wyciągać, była bez wątpienia rosnąca w Polsce sieć akceptacji płatności kartowych. Tu już widać wyraźne wzrosty, zarówno jeśli chodzi o same terminale, jak i większą liczbę placówek, w którym mogliśmy płacić za zakupy kartami.

Nie bez znaczenia było tu również wprowadzenie technologii zbliżeniowej w płatnościach kartowych. To ich wygoda mogła w znaczący sposób przyczynić się do takiego wzrostu popularności płatności bezgotówkowych. Pierwsze karty zbliżeniowe wydawane zostały na koniec 2007 roku, a na koniec 2018 roku już 84% kart płatniczych w Polsce miało funkcję płatności zbliżeniowych. Jeśli chodzi o ich udział w ogólnej liczbie płatności kartami, wynoszą one już 76,5%.

Wbrew pozorom nie spadła przy tym liczba bankomatów w Polsce, wypłacamy z nich nadal przy użyciu kart gotówkę, ale transakcje te stanowią niewielki procent wszystkich transakcji kartowych.

Na koniec 2018 roku, 87% z wszystkich transakcji dokonanymi kartami stanowiły płatności bezgotówkowe, a 5.42% odpowiadały za gotówkowe.

Ciekawą sytuację przedstawia kolejny wykres, na którym widać, iż mimo że transakcje gotówkowe kartami w ujęciu ilościowym stanowią niewielki procent całości, to już w ujęciu kwotowym nadal stanowią większość – 57% z tego względu, że jak już wypłacamy z bankomatu gotówkę to są to dużo większe kwoty niż wydawane na pojedyncze zakupy.

Na koniec, nie sposób nie wspomnieć o prawdziwej rewolucji w płatnościach bezgotówkowych, która miała miejsce w ostatnich latach i też bez wątpienia przyczyniła się w dużej mierze do popularyzacji tej formy, a mianowicie mowa o płatnościach mobilnych. Przypomnę z tej tabelki tylko premiery takich rozwiązań jak płatności mobilne IKO w 2013 roku, dwa lata później zrodziły się z tego płatności mobilne BLIK, no i nie zapominajmy o premierze Google Pay i Apple Pay, które to rozwiązania stanowią też znaczący udział w popularyzacji płatności bezgotówkowych w Polsce.

Gotówka odejdzie w zapomnienie? Patrząc na powyższe dane można by się pokusić o stwierdzenie, że to kwestia następnej dekady, ale nie sądzę aby nastąpiło całkowite jej wyeliminowanie. Z drugiej jednak strony, 10 lat to spory okres, przez ten czas może się wiele wydarzyć, co zmieni zupełnie płatności w przyszłości. Zresztą podobnie, ile wydarzyło się w minionej dekadzie.

Źródło: NBP.
Photo: kalinovsky/Depositphotos.