haker
2

Piętnastoletni „geniusz zła” ukradł 24 miliony dolarów w kryptowalucie

Co złego może zrobić nastolatek pełen buntu? Kłótnie z rodzicami czy drobne kradzieże to już przeżytek. Teraz dużo lepiej jest hakować.

Nastoletni haker i jego „komputerowa” ekipa zostali pozwani za kradzież… 24 milionów dolarów. W kryptowalucie wprawdzie, ale to przecież wcale nie umniejsza przestępstwu. Ellis Pinsky był w trakcie dokonywania przestępstwa zaledwie piętnastolatkiem, a i tak udało mu się opracować coś, co zostało nazwane wyrafinowanym cybeprzestępstwem. Gdzieś jednak w tym całym planie musiała być luka, skoro udało się doprowadzić do jego oskarżenia, prawda?

Nastolatek ukradł 24 milionów dolarów w kryptowalucie

W czwartek w sądzie na Manhattanie złożono pozew. Powodem jest Michael Terpin, dyrektor generalny Transform Group z Portoryko. Doradza on również firmom tworzącym portfele do usług kryptowalut w zakresie public relations. Terpin nazwał młodego hakera i jego wspólników komputerowymi geniuszami zła o socjopatycznych cechach. Twierdzi, że „bezdusznie rujnują życie niewinnych ofiar, radośnie chwaląc się przy tym napadami o wartości wielu milionów dolarów”. Powód domaga się ponad 71 milionów dolarów od Pinsky’ego, który obecnie jest już osiemnastolatkiem.

Wczoraj (dosłownie) Xiaomi było na drugim miejscu. Dziś jest najpopularniejsze w Polsce

Federalne prawo pozwala na zasądzanie od strony pozwanej wielokrotności odszkodowań. To może bardzo zaszkodzić młodemu hakerowi. Terpin twierdzi, że nastolatkowi pomagał niejaki Nicholas Trugila. W ubiegłym roku Terpin wygrał z nim sprawę w sądzie Kalifornii. Sąd przyznał mu odszkodowanie rzędu 75,8 miliona dolarów. W 2018 roku ten sam powód pozwał również operatora telefonii komórkowej AT&T twierdząc, że to właśnie ich słabe zabezpieczenia pozwoliły grupie Pinsky’ego przejąć kontrolę nad jego telefonem, co ułatwiło im kradzież ogromnej sumy pieniędzy. Oczywiście AT&T zaprzeczają wszelkim zarzutom.

Ekologia okiem Apple: komputera nie naprawisz i nie odblokujesz, danych też nie wymażesz. Najbezpieczniej jest go zniszczyć

Zagrożenie ze strony hakerów nie jest oczywiście żadna nowością. Komputerowi geniusze roszczą sobie prawa do stawania ponad wszystkimi i dokonywania przestępstw odkąd tylko istnieją. Informacja, że jakiś system zabezpieczeń został złamany przez grupę przestępczą, której rdzeniem jest piętnastolatek, jest jednak martwiąca. Wszyscy chcemy aby nasze dane oraz pieniądze były jak najbardziej bezpieczne. Tylko jak tu się w tym wszystkim czuć bezpiecznym? Cóż, pamiętajmy wszyscy o zdrowym rozsądku i uważnym czytaniu tego, co do nas przychodzi z mniej lub bardziej znanych nam źródeł. Nie szastajmy swoimi danymi na prawo i lewo, gdzie się da zakładajmy weryfikację dwuetapową i trzymajmy kciuki, że pewnego dnia w jakimś utopijnym świecie pojawiają się mury niemożliwe do przeskoczenia.

Źródło: Bloomberg