8

Następca hitowego Kindle Fire już 6 września? Amazon zapowiada konferencję, a ja już odliczam do niej dni

Wzorem roku poprzedniego, wrzesień to miesiąc prezentacji firmy Amazon, ale czy będzie ona równie udana jak zeszłoroczna? Rozesłane do mediów zaproszenia na to wydarzenie nie zdradzają żadnych szczegółów, ale jest wiele rzeczy, których możemy się już domyślać. Zeszłoroczna prezentacja czytników Kindle i tabletu Kindle Fire była poważnym wydarzeniem dla firmy Amazon. Nareszcie na rynek trafiło […]

Wzorem roku poprzedniego, wrzesień to miesiąc prezentacji firmy Amazon, ale czy będzie ona równie udana jak zeszłoroczna? Rozesłane do mediów zaproszenia na to wydarzenie nie zdradzają żadnych szczegółów, ale jest wiele rzeczy, których możemy się już domyślać.

Zeszłoroczna prezentacja czytników Kindle i tabletu Kindle Fire była poważnym wydarzeniem dla firmy Amazon. Nareszcie na rynek trafiło urządzenie, które umożliwia dostęp do całego asortymentu sklepu i jest sygnowane jego marką. Amazon oczywiście najbardziej znany jest z czytników Kindle i e-booków, ale przez ostatnie lata całkiem dobrze radzi sobie także w pozostałych dziedzinach cyfrowej dystrybucji – muzyki, filmów i seriali.

Kindle Fire wyceniony na 199 dolarów odniósł sukces – z tym faktem nie możemy się sprzeczać. W przeciągu pierwszych sześciu tygodni sprzedało się ponad 6 milionów sztuk tego urządzenia. Jest wiele powodów dla których Kindle Fire przypadł do gustu użytkownikom, jednym z nich jest także cena, ale przede wszystkim Amazon nie pragnął zrobić tego, czego próbowali inni producenci – konkurować z iPadem.

Wszyscy recenzenci o zdrowym rozsądku zgodnie twierdzili, że porównywanie iPada z Kindle Fire jest po prostu błędne. Są to urządzenie z zupełnie innego przedziału cenowego, a przede wszystkim – one doskonale się uzupełniają i naprawdę wiele osób posiada obydwa te tablety, ponieważ 3 cale różnicy w przekątnej to wbrew pozorom całkiem sporo i dla każdego z nich można znaleźć inne zastosowania.

Jednak kilka tygodni temu „ogień” zyskał równego sobie, a według niektórych o niebo lepszego rywala. Jest nim naturalnie Nexus 7, który z najnowszą wersja Androida na pokładzie jest niesamowicie szybki, przyjazny użytkownikowi, który nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tym systemem oraz naturalnie – kosztuje tyle samo. I mimo, że Amazon miał cały rok na przygotowanie następcy Kindle Fire, to sądzę, że ostatnie tygodnie minęły pod znakiem intensywnej pracy nad ukazaniem jego wyższości nad tabletem od Google. Aktualizacji powinny doczekać się także e-czytniki Kindle. Barnes&Noble zdążył już zaprezentować swojego Nooka z funkcją GlowLight, czy Amazon zdecyduje się na podobny ruch? A może przygotowywane jest coś więcej?

Jakiś czas temu miałem możliwość skorzystania z Kindle Fire i muszę przyznać, że niesamowicie przypadł mi on do gustu. Tym bardziej żałuję więc, że najważniejsze usługi Amazonu są niedostępne w naszym kraju i w całości zgodzę się tutaj z Grzegorzem, iż w takiej sytuacji zakup tego urządzenia w Polsce nie ma najmniejszego sensu. Mimo to, konferencję będę śledził na bieżąco i jednocześnie dzielił się z Wami swoimi wrażeniami na łamach Antyweb już 6 września.

Źródło, foto: 1, 2, 3.