10

Napęd hybrydowy trafi już nawet do Dacii Sandero, elektryfikacja idzie pełną parą

Dacia to budżetowa marka Renault, która w naszym kraju cieszy się sporą popularnością. Dla nikogo nie będzie chyba tajemnicą, że jest tak głównie ze względu na bardzo atrakcyjną cenę. Dacia Sandero, czyli auto z segmentu B staruje w cenniku od kwoty 30 900 PLN. W przyszłym roku zadebiutuje nowa generacja, która zapowiada się jeszcze lepiej.

Dacia Sandero będzie znacznie nowocześniejsza

Normy emisji spalin dają się we znaki wszystkim, od 2021 roku limit emisji CO2 dla aut osobowych będzie wynosił 95 g/km i producenci aut jeśli nie chcą płacić kar będą musieli się do nich przystosować. Niestety ofiarami takiej polityki są nie tylko najmocniejsze silniki, ale również te nieco przestarzałe korzystające jeszcze z pośredniego wtrysku paliwa. Dacia jako tani model korzysta właśnie z takich rozwiązań, dlatego Renault musiało coś wymyślić, jeśli marka miała nadal mieć rację bytu.

Poligonem doświadczalnym będzie model Sandero, który na rynku obecny jest już od 8 lat i wreszcie doczeka się nowej generacji z prawdziwego zdarzenia. Według informacji opublikowanych przez francuski serwis Largus, zmiany w konstrukcji będą bardzo istotne. Przestarzała płyta podłogowa zostanie zastąpiona przez platformę CMF-B, tą samą na bazie której powstaje najnowsze Clio. Dzięki temu Dacia Sandero nie tylko zyska dostęp do najnowszych technologii Renault, ale też poprawi swoje wyniki w testach zderzeniowych. Oczywiście trudno oczekiwać, aby model ten dostał wszystkie najnowsze rozwiązania, bo nadal kluczowa będzie tutaj cena.

Dacia Sandero dostanie wersję hybrydową

Nowa generacji Dacii Sandero będzie oferowana z silnikami przystosowanymi do nowych norm emisji spalin. Najsłabszy będzie wolnossący motor 1.0 SCe o mocy 75 KM, a ofertę uzupełni też turbodoładowany silnik 1.0 TCe o mocy 100 KM (dostępny również z instalacją LPG) oraz jednostka wysokoprężna 1.5 Blue dCi o mocy 85 KM. Co jednak najciekawsze, Sandero Stepway, czyli crossover zbudowany na bazie tej samej płyty podłogowej będzie mógł być wyposażony w napęd hybrydowy o mocy aż 140 KM.

Ta konstrukcja bazuje na dobrze znanym wolnossącym, benzynowym silniku 1.6, który został w tym roku wycofany z oferty ze względu właśnie na normy emisji. Jednostka spalinowa będzie oferowała moc 128 KM, a w tandemie z silnikiem elektrycznym moc wyniesie nawet 140 KM. Podobnie jak w Clio, także w Dacii można spodziewać się też niewielkiej baterii (1.2 kWh), która pozwoli na przejechanie do 5 km w trybie elektrycznym. Francuzi podobno zastanawiają się jeszcze nad wprowadzeniem mechanizmu miękkiej hybrydy również do innych silników w ofercie.

Prezentowane powyżej zdjęcia to tylko przewidywania grafików powstałe na bazie zdjęć auta w kamuflażu, ale dają pewien pogląd na to czego możemy oczekiwać. Szokującej zmiany designu nie ma, ale w tym modelu to nie to jest najważniejsze. Oficjalna premiera nowego modelu powinna mieć miejsce na wiosnę przyszłego roku, a do salonów trafi prawdopodobnie po wakacjach. Ceny powinny pozostać na tym samym, bardzo atrakcyjnym poziomie.

źródło: Largus