7

Nanoboty wewnątrz komórek i Apple przewidujące zawał serca

Pamiętacie taki stary serial familijny jak „Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki”? W jednym z jego odcinków rodzinka Szalińskich postanowiła zmniejszyć się wraz z samochodem, aby wybrać się podróż do wnętrza organizmu chorego i tym sposobem dotrzeć do ogniska bólu. Wydaje się to naukową fantastyką, ale na podobnym pomyśle wzorowali się badacze konstruujący nanoboty. I… udało im się! Naukowiec z Uniwersytetu […]

Pamiętacie taki stary serial familijny jak „Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki”? W jednym z jego odcinków rodzinka Szalińskich postanowiła zmniejszyć się wraz z samochodem, aby wybrać się podróż do wnętrza organizmu chorego i tym sposobem dotrzeć do ogniska bólu. Wydaje się to naukową fantastyką, ale na podobnym pomyśle wzorowali się badacze konstruujący nanoboty. I… udało im się!

Naukowiec z Uniwersytetu w Pennsylvanii, prof. Tom Malluk ogłosił światu, że jego zespół jako pierwszy na świecie był w stanie umieścić malutkie motorki wewnątrz żywych komórek człowieka, a także sterować nimi magnetycznie. Do tej pory taka sztuka udawała się tylko metodą in vitro.

Nasze badanie pokazało, że można użyć nanobotów do badania biologii komórek w zupełnie nowy sposób. Możemy także ich użyć do leczenia raka przez sterowanie komórkami od wewnątrz.

Malutkie robociki były napędzane przez pulsacyjne ultradźwięki, a umieszczając kilka z nich z jednej komórce, naukowcy mogli sterować nimi niezależnie. Nanoboty w kształcie rakiet były w stanie nieco „poszarpać” organella od wewnątrz i sprawić, aby komórka zaczęła mechanicznie odpowiadać na ich agresywne zapędy. Daje to zwłaszcza nadzieje przy leczeniu raka, gdyż do tej pory chemioterapia wiąże się z ciężkimi efektami ubocznymi.

Naukowcy mówią też, że wprost sugerowali się filmem science-fiction z lat 60. w którym członkowie załogi łodzi podwodnej magicznie się zmniejszyli, aby ratować życie umierającego kolegi od wewnątrz jego organizmu.

Pomimo, że jest dosyć dziwne, to ciekawie zapowiada się sytuacja, kiedy mógłbyś połknąć swojego chirurga. Marzy nam się takie zastosowanie naszej technologii, w której moglibyśmy uprawiać medycynę na zasadzie podróżowania po ciele pacjenta.

Taką właśnie wizję przyszłości roztoczył prof. Malluk, choć na razie nanoboty z powodzeniem mogą zostać wykorzystane np. w dostarczaniu leków do tkanek. Jednak nie tylko ośrodki akademickie starają się inwestować w badania nad ochroną naszego zdrowia, ale także duże korporacje, jak Apple.



Wg doniesień Chronicle Apple współpracuje z inżynierem dźwiękowym Tomlinsonem Holmanem nad stworzeniem urządzenia, które byłoby w stanie przewidywać możliwość pojawiania się ataku serca dzięki podsłuchiwaniu dźwięku krwi. Gdyby taki chip (zintegrowany z mikrofonem?) rzeczywiście pojawiłby się w iPhonach, to mógłby być świetnym alarmem, bo przecież telefon każdy z nas ma przy sobie cały czas. Wygląda jednak na to, że i mniejszych pomocników będziemy już niedługo mieli także w sobie.

 Foto