Konsole

Największa jak dotąd aktualizacja konsoli Xbox One – wszystko, co musisz o niej wiedzieć

TP
Tomasz Popielarczyk
30

Xbox One właśnie otrzymał największą w swojej krótkiej historii aktualizację z całkowicie odświeżonym dashboardem. New Xbox Experience, jak nazywają go sami twórcy, to oparty na nowej filozofii, szybszy i mocniej nastawiony na elementy społecznościowe interfejs. Wraz z nim debiutuje również kompatyb...

Xbox One właśnie otrzymał największą w swojej krótkiej historii aktualizację z całkowicie odświeżonym dashboardem. New Xbox Experience, jak nazywają go sami twórcy, to oparty na nowej filozofii, szybszy i mocniej nastawiony na elementy społecznościowe interfejs. Wraz z nim debiutuje również kompatybilność wsteczna z ponad setką gier z Xboksa 360.

O nowym interfejsie Xboksa One pisałem już wcześniej, gdy znajdował się jeszcze w fazie testów. Prawdę powiedziawszy jestem w programie preview od dłuższego czasu, więc widziałem, jak nowe oprogramowanie ewoluowało. Początkowo nie dało się wręcz z niego korzystać, co chyba można powiedzieć o większości tego typu projektów w początkowej fazie rozwoju. Obecnie jest dużo lepiej, choć nie powiedziałbym, że idealnie. Ciągle jest kilka płaszczyzn, które wymagają dopracowania. Nie zdziwię się zatem, jeżeli Microsoft będzie musiał za chwilę walczyć z tłumem rozgoryczonych błędami użytkowników.

Co się zmieniło?

Jeśli chodzi o dashboard - niemal wszystko. Przewijany horyzontalnie interfejs został całkowicie przebudowany. Najważniejszym elementem głównego ekranu w dalszym ciągu jest duże okienko, do którego minimalizowane są gry i aplikacje. Po prawej stronie umieszczono podręczne kafelki prowadzące do trailerów, polecanych gier, a także ekranu z promocjami dla subskrybentów usługi Xbox Live Gold.

Poniżej znajdziemy listę ostatnio uruchamianych gier. Przy każdej pozycji znajdziemy kilka dodatkowych elementów. Najczęściej będą to odnośniki prowadzące do centrum danej gry, polecenie udostępniania, a także informacje o tym, którzy z naszych znajomi aktualnie grają w ten tytuł. Z czasem mają tutaj również pojawiać się najnowsze komunikaty od twórców z np. informacjami o ostatniej aktualizacji. Ostatnia pozycja na tej liście odnosi się do płyty, którą aktualnie mamy w napędzie optycznym Xboksa.

Pod listą ostatnio uruchamianych znajdziemy kafelek prowadzący do ekranu "Gry i Aplikacje", a także nasze przypięcia. Na pierwszy rzut oka dostęp do nich wydaje się utrudniony. W praktyce jednak wystarczy nacisnąć lewy trigger na głównym ekranie, aby szybko przełączać się między przypięciami a umieszczonym u góry oknem zminimalizowanych programów. To bardzo wygodne. Niemniej wolałbym, aby wszystko to, co obecnie ukryto w "Gry i Aplikacje" było wyciągnięte na główny ekran np. jako jeden z pulpitów. Powiedzmy sobie szczerze, włączamy konsolę właśnie po to, aby grać w gry i korzystać z aplikacji. Nie widzę zatem sensu w ukrywaniu ich listy w osobnej aplikacji.

A skoro o niej mowa, to nie uświadczymy tutaj rewolucji. Struktura wygląda identycznie jak przed aktualizacją. Zwiększono jedynie rozmiar kafelków z grami, w rezultacie czego grafiki dla niektórych gier zostały zmienione. Zniknęła niestety opcja ukrywania pozycji na liście "Do instalacji". W efekcie, widzimy tutaj wszystkie dema i wersje beta, które instalowaliśmy w przeszłości.

Wróćmy do ekranu głównego. W dalszym ciągu jest on podzielony na pulpity. Wciskając prawy bumper, przeskoczymy do strumienia z aktywnością naszych znajomych. Zawiera on również odnośniki do popularnych klipów i transmisji tworzonych przez społeczności. Rozwiązanie to jest bardzo zbliżone do tego, co oferuje aplikacja Xbox dla Windowsa 10.

Trzeci z pulpitów to sklep, który również został dość mocno przebudowany. Teraz znajdziemy tutaj znacznie więcej treści oraz kategorii. Zmieniły się również strony poszczególnych produktów, choć mam wrażenie, że na gorsze - na moje oko pozostawiono tutaj zbyt wiele pustej przestrzeni. Co ciekawe, po przejściu na pulpit sklepu z grami, automatycznie pojawia się dodatkowy pulpit - sklep z aplikacjami. Wygląda on identycznie, ale nie zachwyca zawartością. Ma to sukcesywnie się zmieniać, bo Microsoft pracuje nad tym, żeby posiadacze konsoli mogli uruchamiać większość aplikacji z Windows Store tworzonych z myślą o komputerach osobistych. Fundamentem NXOE jest Windows 10, co twórcy wielokrotnie podkreślali, a to daje ogrom możliwości, które sukcesywnie będą wykorzystywane.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów nowego interfejsu jest wysuwany zza lewej krawędzi panel. Podzielono go na kilka kategorii. Możemy tutaj przełączać się między profilami, wyświetlać listę znajomych (oraz wchodzić z nimi w interakcje - np. zapraszać do gry), odczytywać i pisać wiadomości, przeglądać i zarządzać powiadomieniami (które teraz są łączone w grupy, dzięki czemu panuje tutaj względny ład). Ostatnia z kategorii zawiera odnośnik prowadzących do ekranu ustawień oraz polecenia restartowania i wyłączania konsoli. Tutaj też będą pojawiały się suwaki głośności po podłączeniu headseta oraz inne podręczne ustawienia dotyczące akcesoriów, z których korzystamy.

Zmieniły się też wspomniane wcześniej centra gier. Teraz każda produkcja wydana na Xboksa One posiada własny strumień aktywności, w którym twórcy mogą publikować komunikaty, changelogi i inne informacje dla graczy. Wbudowano tutaj również ekran z osiągnięciami i statystykami, informacje o grających znajomych i listę stworzonych przez społeczność klipów wideo oraz screenshotów z danej gry. Wszystko to podzielono na osobne ekrany, co ułatwia nawigację. Efekt jest bardzo zadowalający.

Mniejszych i większych zmian w interfejsie jest jeszcze relatywnie sporo, ale nie będę opisywał ich wszystkich. Zmieniono sposób wyświetlania profilów użytkowników. Przebudowana została też aplikacja z ustawieniami. Przyjemną nowością jest też przeglądarka Microsoft Edge, która wyparła stosowanego dotąd Internet Explorera. System w niektórych scenariuszach ma działać nawet o 50 proc. szybciej, co zdecydowanie czuć. Ciągle jednak zdarzają się czasem przedłużające ekrany ładowania, które należałoby całkowicie wyeliminować.

Kilka rzeczy też usunięto. Przede wszystkim zniknęła możliwość obsługi interfejsu za pomocą gestów rozpoznawanych przez Kinecta. Microsoft przyznał, że prawie nikt z niej nie korzystał. Usunięto również ranking użytkowników, którzy w ostatnich dniach zgromadzili najwięcej punktów za osiągnięcia.

Wsteczna kompatybilność

Wraz z nowym interfejsem debiutuje też kompatybilność wsteczna z grami z Xboksa 360. Właściwie wszystko, co trzeba o niej wiedzieć napisałem już kilka dni temu, prezentując również obsługiwane gry. W poniedziałek Microsoft opublikował oficjalną listę, która w większości się pokrywa. Pisał o tym u nas Maciej. Baza ma być stale poszerzana o nowe pozycje. Co jednak najważniejsze, kompatybilne wstecznie będą wszystkie gry pojawiające się w ramach subskrypcji Games with Gold. To oznacza, że posiadacze konsol opłacający ten abonament każdego miesiąca dostaną nie dwie, a aż cztery produkcje do ogrania.

Gry z Xboksa 360 są wyświetlane w sposób identyczny jak gry na XOne. Otrzymujemy dostęp do wszystkich funkcji z multiplayerem włącznie. Jeżeli kupiliśmy DLC, one również będą dostępne na Xboksie One. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby uruchamiać gry z płyty. Po więcej informacji odsyłam do mojego artykułu.

Kiedy to wszystko dostanę?

Oficjalna aktualizacja do NXOE ruszyła o godzinie 9:00 naszego czasu. Nie oznacza to jednak, że otrzymają ją wszyscy. Niektórzy użytkownicy mogą zobaczyć komunikat z pewnym opóźnieniem. W pewnych przypadkach można jej uniknąć, zostając przy starym systemie. Wiadomo na pewno, że 23 listopada zaktualizowanie konsoli do nowej wersji stanie się obowiązkowe i nikt przed nim nie ucieknie.

Kompatybilność wsteczna zostanie aktywowana później - o 21:00 naszego czasu. Tutaj sytuacja wygląda podobnie, choć wdrożenie powinno odbyć się na znacznie szerszą skalę i niemal każdy z Was powinien jeszcze dziś otrzymać możliwość zagrania w pierwsze tytuły z Xboksa 360 (a przynajmniej mam taką nadzieję). Jeżeli jesteście abonentami Golda, zachęcam od razu do odebrania bezpłatnego Dirta 3, który jest jedną ze wspieranych gier.

Oczywiście, jeśli dostaniecie aktualizację, koniecznie pochwalcie się pierwszymi wrażeniami w komentarzach. Sam jestem bardzo ciekawy, z jaką reakcją spotka się NXOE. Jak wspomniałem na wstępie - idealnie nie jest i mogą się pojawiać błędy utrudniające korzystanie z nowego systemu (szczególnie, gdy korzystacie z zewnętrznego dysku podłączonego po USB). A przynajmniej ja ciągle takowych doświadczam.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu