14

Najtańszy tablet świata zadebiutuje w USA na początku przyszłego roku

Na początku tego tygodnia firma Datawind ogłosiła, że zamierza wkroczyć na rynek amerykański z tabletem, który ma kosztować 38$ dolarów. Powstała już nawet strona oferująca sprzedaż, która na dobre ma ruszyć na początku przyszłego roku. Pod koniec stycznia 2014 produkt ma być oferowany na terenie całych USA. UbiSlate 7Ci od Datawind ma mieć 1 GHz […]

Na początku tego tygodnia firma Datawind ogłosiła, że zamierza wkroczyć na rynek amerykański z tabletem, który ma kosztować 38$ dolarów. Powstała już nawet strona oferująca sprzedaż, która na dobre ma ruszyć na początku przyszłego roku.

Pod koniec stycznia 2014 produkt ma być oferowany na terenie całych USA. UbiSlate 7Ci od Datawind ma mieć 1 GHz procesor, 7 calowy wyświetlacz o rozdzielczośći 800×480, 4 GB pamięci własnej. Wszystko to ma pracować na systemie Android, a dokładnie wersji 4.0 Ice cream sandwich. W planach są również modele z mocniejszą specyfikacją i dostępem do Internetu w standardzie 3g. Choć sam tablet specyfikacją nie zachwyca, to przyświeca mu zupełnie inna idea. Datawind od lat dostarcza sprzęt do krajów trzeciego świata, wykluczonym cyfrowo lub po prostu ubogim. W ten sposób realizuje swój cel dostarczenia Internetu wszystkim ludziom na ziemi, od czasów wspólnego projektu z rządem Indii i wprowadzenia modelu Aakash.

th_12162013_021209_th_12162013_071237_th_03042013_030343_7ci_spac copy

Tablet od Datawind jest murowanym hitem sprzedażowym, bowiem wciąż jest rzesza osób, którym specyfikacja sprzętu jest obojętna. Wystarczy im posiadanie modelu podstawowego. Dla nich tablet to tablet i właśnie UbiSlate 7Ci adresowane jest do nich. Produkt ten jest dla mnie Fiatem Pandą wśród elektroniki. Trzeba pamiętać, że samochód ten znalazł uznanie nawet wśród prowadzących Top Gear, którzy na co dzień jeżdżą Porsche, Maserati czy Rolls Royce’ami. Trio z telewizyjnego programu podkreślało, że jest Panda to model służący do przemieszczenia z punktu A do punktu B. Nic ponad to, żadnych zbędnych wygód, fenomenalnych osiągów, stylistycznych fajerwerków. W prostocie drzemała jego siła, co przełożyło się na znakomite wyniki sprzedaży. Podobnie może być z tym tabletem. Zresztą już samo to, że będzie to najtańszy seryjnie produkowany tablet jest znakomitą reklamą, która wcale nie musi przemawiać tylko do najuboższych.

Coraz więcej osób korzysta z Internetu, który nawet dla starszego pokolenia staje się najważniejszym medium i coraz częściej sposobem komunikacji. Tablet bez wątpienia znakomicie nadaje się do przeglądania treści w Internecie, napisania krótkiej wiadomości, a do tego jest mobilny. Niewątpliwie docelową grupą takiego tabletu będą również ludzie ubodzy, którzy z tego powodu mogą być cyfrowo wykluczeni. Sprzęt wówczas zyskuje wartość dodaną, w postaci współpracy na poziomie państwom. Oczami wyobraźni już widzę, różne państwowe projekty dla szkół, dla cyfrowo wykluczonych, w których właśnie wspomniany tablet będzie rozdawany. Może nie koniecznie w Polsce, ale w państwach w których szanuje się pieniądze podatników, gdzie rządową pieniądze nie znaczą tyle samo co niczyje. Tablet jednak znajdzie również zwolenników wśród minimalistów i osób mniej wymagających, lub takich, którzy nigdy nie sięgnęliby po ten sprzęt, jednak w cenie 120 zł szkoda nie spróbować. W ten sposób zresztą Datawind realizuje swoją wizję dostarczania sprzętu elektronicznego i sieci internetowej do krajów trzeciego świata i najuboższych. Co by nie mówić ideę bardzo szczytną.

via Wall Street Journal