13

Lubisz dziwne gadżety? Pewnie zainteresuje cię najmniejszy telefon świata

Smartfony stają się coraz większe: dzisiaj nie rosną już tak szybko, jak jeszcze parę lat temu, producenci skupili się raczej na powiększaniu powierzchni ekranów (kosztem ramek), lecz łatwo zauważyć, że inteligentne telefony z początku dekady i dzisiejsze modele dzieli przepaść. A przecież jeszcze relatywnie niedawno firmy dążyły do miniaturyzacji sprzętu - liczyły się milimetry urwane w długości czy szerokości. Do tych czasów nawiązuje Zanco tiny t1 - telefon, który rozmiarami przypomina kciuk.

Najmniejszy telefon na świecie dostępny już niedługo

Najmniejszy telefon na świecie – tak anonsowane jest wspomniane urządzenie. Gdzie można je kupić? Na razie w grę wchodzi przedsprzedaż, zamówienie urządzenia na… Kickstarterze. Tak, to zabawka, na którą pieniądze zbiera się w popularnym serwisie crowdfundingowym. Przy czym nie robi tego grupa znajomych z piwnicy czy garażu, a firma zajmująca się produkcją elektroniki. Po prostu nie chciała ryzykować i niepotrzebnie wydawać pieniędzy, postanowiła sprawdzić, czy będą chętni, nim wyprodukuje pierwszą partię gadżetów. Okazuje się, że znajdą się amatorzy nawet takich produktów, zbiórka powinna się zakończyć sukcesem. A to oznacza, że w maju 2018 roku do klientów zacznie trafiać maleńki telefon.

Oto najmniejszy telefon na świecie!

 

Specyfikacja

Urządzenie o wymiarach 46,7x21x12 mm i wadze 13 g nie zapewni użytkownikom zbyt wielu funkcji. Rozmowy telefoniczne i wiadomości SMS – na tym kończą się możliwości. Bateria pozwala ponoć na 3 dni pracy w trybie czuwania i na 3 godziny rozmowy telefonicznej, pamięć pomieści 300 numerów oraz 50 wiadomości tekstowych. O dostępie do Internetu można oczywiście zapomnieć. Zresztą, na 12-milimetrowym ekranie i tak niewiele udałoby się zobaczyć. Najciekawsze jest jednak to, że najmniejszy telefon obsługuje sieci 2G, a to oznacza, że w niektórych miejscach na Ziemi jego używanie będzie już poważnie utrudnione albo wręcz niemożliwe.

Ten telefon jest niewiele wiekszy od monety.

Koszt najmniejszego telefonu na świecie

Ile za taką przyjemność? Jakieś 40 dolarów. Czy warto? Cóż, producent bardzo się stara, by przekonać na stornie serwisu Kickstarter, że tak. Bo to dobry telefon zapasowy, świetny sprzęt na imprezę, gdy nie chce się zabierać smartfona, sensowne rozwiązanie, gdy ktoś biega czy uprawia inne sporty – zwłaszcza te ekstremalne. Albo dla gadżeciarza. Albo w ramach prezentu, takiego „śmiechowego”: masz już wypasionego smartfona, to kupiłem ci najmniejszy telefon świata – idź i szpanuj. Moim zdaniem największym pożytkiem jest to, że znaleziono zastosowanie dla tych bardzo małych kieszonek w spodniach – zastanawiałem się, co można tam schować, a teraz już wiem…

Czy znajdzie się popyt na takie modele?

Taki gadżet większego sensu oczywiście nie ma, ale dobrze obrazuje to, o czym pisałem na początku: jeszcze dwie dekady temu taki sprzęt uznalibyśmy za szczyt marzeń, gadżet rodem z bondowskiego filmu: oto do rąk trafia telefon wielkości palca. Zamiast komórek, które wciąż odznaczały się sporymi rozmiarami, jest coś lekkiego, mieszczącego się w każdej torebce czy kieszeni. Może i trudno napisać SMSa, może ciężko go odczytać, ale można pochwalić się przed kolegami i rodziną, że ma się prawdziwą miniaturę: o, to jest symbol rozwoju!

Funkcje najmniejszego telefonu na świecie.

Potem przyszedł jednak dynamiczny rozwój Internetu i okazało się, że telefony, tym razem już w wersji smart, znowu muszą być duże ze względu na ekran umożliwiający konsumpcję treści. Gdy patrzę na dzisiejsze flagowce, stwierdzam, że są olbrzymie, ale nie zakładam, że to koniec wzrostu – zastanawiam się raczej, jakie wymiary będą tymi ostatecznymi. Jeszcze kilka lat temu żartowano z osób rozmawiających za pośrednictwem tableta, nawet niewielkiego. Dzisiaj pewnie nie wywołałoby to większego poruszenia. Więcej szumu mógłby narobić najmniejszy telefon Zanco…