4

Lubię zwiastuny gier z prawdziwymi aktorami, niektóre są naprawdę świetne. Które?

Zwiastuny gier to czasem małe dzieła sztuki, choć zdarzają się takie robione na kolanie i maksymalnie wtórne. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię te, w których występują prawdziwi aktorzy. Wybrałem dla Was najlepsze tego typu growe zajawki.

Na dobrą sprawę okazji na takie zestawienie nie potrzeba, ale przyjmijmy, że to z powodu wypuszczenia nowego zwiastuna Call of Duty: Infinite Warfare. Krótki, całkiem fajny, z żywymi aktorami i specyficznym humorem, który często towarzyszy reklamom produkcji wydawanych przez Activision. Z jednej strony kompletnie nie współgra z klimatem samych gier Call of Duty, z drugiej pokazuje, że w multiplayerze nie trzeba się wcale spinać i to dobra zabawa dla każdego. Zwróćcie jednak uwagę na oceny pod materiałem – ciężko ocenić, czy gracze mają już dość serii (Battlefield 1 pokazał, że można zrobić to inaczej), czy po prostu reklamówka nie sprostała wymaganiom. Obstawiam to pierwsze.

Tym zwiastunem Infinity Warfare oczywiście Ameryki nie odkryło, nie jest to też najlepszy tego typu materiał promocyjny jaki widziałem. I na dobrą sprawę nie robi już takiego wrażenia, jak swego czasu robiły niektóre produkcje. Z jednej strony jest po prostu przeciętny, z drugiej chyba trochę wszystkim nam już się tego typu reklamówki opatrzyły. Ale przypomnę Wam te najlepsze.

Strafe

Zanim włączycie poniższy film, odłóżcie posiłek i sprawdźcie, czy na pewno macie 18 lat. Niby YouTube nie każe się logować, ale skoro sporo tu „flaków”, ja na wszelki wypadek więc ostrzegam. Strafe to stylizowana na Quake’a czy Dooma trójwymiarowa, staroszkolna strzelanka, która doczekała się zwiastuna w klimacie lat 90. ubiegłego wieku. Absurdalnego zarówno jeśli chodzi o „opowieść”, jak i stylistykę. Ale fajnie wyróżniał się jakiś czas temu pośród setek takich samych filmowych zajawek.

Halo 3: ODST

Mój prywaty numer jeden w zestawieniu, choć przy samej grze nie bawiłem się tak dobrze, jak przy Halo 3. Materiał pojawił się w sieci 7 lat temu i doskonale pamiętam, że na plecach poczułem ciarki – ale to były trochę inne czasy, trochę inne budżety na reklamę i ten zwiastun robił po prostu świetne wrażenie pokazując, że klimat serii tym razem ulegnie trochę zmianie, przedstawiając walkę zwykłych (choć jednak niezwykłych) żołnierzy UNSC. Są ludzkie dramaty, jest śmierć współtowarzyszy, wspomnienia walki i piekło wojny – a to jest takie same, niezależnie od tego, z jakim walczy się przeciwnikiem. We are ODST.

Call of Duty: Modern Warfare 3

Niby kampania w Modern Warfare 3 humorem nie karmiła, niby w trybach sieciowych było więcej spinania się niż żartów, a jednak Activision zdecydowało się promować swoją produkcję humorystycznym filmem. Filmem, który pokazuje, że każdy może wskoczyć do multiplayera CoD, fajnie się przy tym bawić, przy okazji szkoląc swoje umiejętności na wirtualnym placu boju. Fajna alternatywa wobec poważnych zwiastunów i bardzo ciepłe przyjęcie w świecie gier. Powód? Fajna obsada (Sam Worthington, Jonah Hill i Dwight Howard), trochę plastikowa ale niezła stylistyka i dynamiczny montaż. To się po prostu fajnie oglądało, a uśmiech sam pojawiał się na twarzy.

Need for Speed Most Wanted

Krótki, ale efektowny zwiastun powracającego wtedy NFS Most Wanted. Pierwszy raz od dawna reklamówka skupiała się na zabawie na wirtualnych ulicach, co doskonale widać dzięki humorystycznemu podejściu do wyścigów na „miejskim placu zabaw”. No i piękne samochody, a to zawsze wygląda dobrze. Wynajęcie takich aut i zamknięcie części miasta na pewno swoje kosztowało, ale efekt był naprawdę niezły – najlepiej zobaczcie sami.

Metro Last Light

Ani producenci, ani wydawcy Metro Last Light nie mieli budżetów największych firm wydawniczych, mimo tego zdecydowali się stworzyć zwiastun z żywymi aktorami – wyjątkowo wrzucam rozszerzoną wersję, bowiem w tym przypadku autorzy nie skupili się na efektach czy dynamice, ale na ludzkiej tragedii, opowiadając jednocześnie dramatyczne historie zwykłych ludzi. Klimat dość ciężki, choć wykonanie nie rzuca na kolana. Jednak warto poświęcić mu te kilka minut.

Halo 3

Kilka reklamówek zebranych w jeden film promujący Halo 3. Prawdziwi aktorzy, dość oryginalne podejście do opowiadanych historii – słowo „opowiadanych” ma tu kluczowe znaczenie. Można przecież przypomnieć tragedię wojny pokazując leciwych już żołnierzy opowiadających o swoich losach, broniach, starciach. Ludzki punkt widzenia tej kosmicznej batalii (laserki, blasterki) rzucił w moim przypadku trochę inne światło na uniwersum. Na samym końcu znajdziecie natomiast świetny zwiastun, w którym nie pada żadne słowo, mimo to materiał przekazuje zarówno pewną historię, jak i towarzyszące jej emocje.

Sleeping Dogs

Przypominający filmy kung-fu zwiastun Sleeping Dogs idealnie pasował do klimatu gry, a i same jego wykonanie było na standardowym dla tego typu produkcji poziomie. Przyjęty bardzo ciepło i kompletnie się temu nie dziwię – materiał po prostu fajnie się oglądało. Grę też wspominam bardzo dobrze, choć oczywiście nie dorastało serii GTA do pięt.

Assassin’s Creed IV: Black Flag

Dość niecodzienny jak na tę serię zwiastun pokazywał to, na czym miała skupiać się czwarta duża odsłona serii. Są piraci, jest morze, jest przejęcie statku. A do tego mnóstwo detali pokazujących, jak mogły wyglądać tego typu starcia. Pierwsze spotkanie z tym materiałem to lekka konsternacja, na początku nie bardzo wiadomo o co chodzi, ciekawymi przejazdami kamery udało się jednak uchwycić fajny klimat, który na dobrą sprawę pojawił się również w grze. Może produkcji nie udało się idealnie odwzorować tego, co pokazała reklamówka, ale było blisko. Szkoda tylko, że większość z nas o tym zwiastunie nie pamięta.

Deus Ex: Rozłam Ludzkości

Zwiastunowa perełka, która okazała się lepsza od samej gry. Filmowy zwiastun Deus Ex: Rozłam Ludzkości w bardzo fajny sposób pokazał konflikt bazujący na cybernetycznych wszczepach. Seria od lat obrazuje rzeczywistość, która może okazać się nasza przyszłością, reklama gry wyciągnęła przede wszystkim obawy, że kiedy zdecydujemy się na modyfikacje ciała, któregoś dnia może to doprowadzić do społecznego konfliktu. Dograło tu praktycznie wszystko i wielokrotnie słyszałem głosy, że materiał powinien rozwinąć się w pełnometrażowy film. Możliwe? Oczywiście, przypomnę chociażby krótki fanowski film Mortal Kombat, który dał ostatecznie życie dwóm świetnym sezonom internetowego serialu wyświetlanego przez Machinimę.

Jak sami widzicie, gry można reklamować na różne sposoby i na pewno jakieś tęgie głowy siedzą, liczą i zastanawiają się czy warto inwestować pieniądze w tego typu materiały. „Generyczność” zwiastunów nowych gier to niestety problem – jedni skupiają się na oprawie graficznej (a potem tłumaczą z tak zwanego downgrade’u swojej produkcji), inni stawiają na szybki montaż lub pokazanie przede wszystkim fragmentów bez właściwej rozgrywki. Ale można też zainwestować, nie pokazywać gry i starać się stworzyć krótki materiał o świecie gry pomieszanym ze światem realnym. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię tego typu zwiastuny i choć trudno im konkurować z zajawkami filmowych hitów, to bardzo często fajnie się je ogląda i zostają w głowie dłużej niż kolejny pokaz możliwości silnika gry, szczególnie gdy upiększa się go na tyle, że później nie ma odzwierciedlenia w finalnej produkcji.