27

Najlepsze filmy fantastyczne i sci-fi w 2018 roku – było na co popatrzeć

regał biblitoteczny
To był naprawdę udany rok, jeśli chodzi o filmy fantastyczne i sci-fi. Fani gatunku dostali kilka różnorodnych propozycji, do których zdecydowanie warto wrócić albo koniecznie obejrzeć pierwszy raz. Oto najlepsze filmy fantastyczne, fantasy i sci-fi.

Ranking filmów fantastycznych 2018

Player One

Nie wiem, czy film spełnił wszystkie pokładane w nim nadzieje, ale po seansie trudno nie kryć frajdy, jakiej się doświadczyło. Propozycja Stevena Spielberga skupia się na postaci Wade’a Wattsa, który nie urasta do rangi faworyta konkursu, w którym wystartuje, ale mimo wszystko podejmuje wyzwanie. Przed śmiercią James Halliday – ekscentryczny bogacz – zdążył zorganizować rywalizację w wirtualnym świecie, gdzie ukrył „wielkanocne jajo” („easter egga”). Mamy 2045 rok, a technologia rozwinęła się na tyle, że rozgrywka w VR nie przypomina w ogóle tego, czym dysponujemy obecnie. Film napakowany jest odniesieniami („easter eggami”) do innych dzieł popkultury, co w trakcie seansu jest dla fanów nie lada gratką. Efektów specjalnych nie brakuje, tak samo jak i radości z oglądania.

Polecamy: Najlepsze filmy w 2018 – zestawienie

Anihilacja

Już potrafię sobie wyobrazić tę lawinę negatywnych komentarzy skierowanych ku „Anihilacji”, ale kompletnie nie rozumiem takiej nagonki na ten film. Zagraniczne recenzje są całkiem pozytywne, tak jak i moja. W „Anihilacji”, jak w każdej produkcji, natrafimy na błędy, niedociągnięcia czy nielogiczności, ale sama historia (oparta o komiks) oraz oprawa wizualna i aktorstwo, a także muzyka(!) prezentują dość wysoki poziom. Seans zmusza do myślenia, łączenia kropek, a zakończenie nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Anihilacja – recenzja

Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda

Nie, ten film nie znalazł się tutaj ze względu na tytuł, ale chaotyczna fabuła też nie przysłużyła się do umieszczenia go w takim zestawieniu. Co więc zadziałało? Powrót do magicznego świata (Harry’ego Pottera) to dla każdego fana nie lada gratka, a i nie tylko dla nich. Trzeba przyznać, że nawet jeśli zawodzi historia, którą spokojnie można by zmieścić w formie 25-minutowego odcinka serialu, to spektaktl, jakiego można doświadczyć w (domowym) kinie jest naprawdę miłe dla oka i ucha. Niektórych bohaterów (Kowalski!) można darzyć sporą sympatią, za innymi nie przepadać, ale jednego odmówić temu filmowi nie można – to świetne widowisko!

Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda – recenzja

Spider-Man: Uniwersum

Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. I to nie tylko w kontekście produkcji z Człowiekiem Pająkiem czy kina superbohaterskiego  – generalnie jest to film bardzo świeży, ze świetną historią i cudownymi postaciami. Muzycznie (i ścieżka, i utwory), realizacyjnie (niczym oglądanie kartkowanego komiksu) i aktorsko (głosowo) po prostu zachwyca. Ci, którzy zdecydowali się go obejrzeć na pewno nie pożałowali, a w tym gronie nie brakuje osób, które omijały wszelkie podobne tytuły.

Spider-Man: Uniwersum – recenzja

Kształt wody

Jeśli po obejrzeniu zwiastunu do głowy przyjdzie Wam kilka tytułów, które wydały Wam się na różne sposoby powiązane z tym filmem, to rzeczywiście trudno jest się z tym kłócić. Podobieństw nie brakuje, ale to wcale nie sprawia, że ogląda się źle – wręcz przeciwnie. Spójny, ładny świat, charyzmatyczne i charakterystyczne postacie oraz dość przewidywalna, ale miła opowieść. Okoliczności są wyjątkowe, bo to okres zimnej wojny, ale reżyser jasno pokazuje, co w życiu liczy się najbardziej.