11

Jakie najlepsze filmy ukazały się w 2018 roku? Ranking Antyweb

Dwanaście miesięcy to naprawdę bardzo dużo czasu i na przestrzeni tego roku doczekaliśmy się wielu bardzo udanych premier. Oto w naszej ocenie najlepsze filmy 2018 roku.

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

Dramat z Frances McDormand w roli głównej trafił do polskiej dystrybucji dopiero w lutym 2018 roku, dlatego nie sposób go pominąć w tegorocznym zestawieniu – polska widownia miała okazję zapoznać się z nim aż ponad pół roku po debiucie w USA.  Do czego posunie się matka, która straciła córkę w makabrycznych okolicznościach i jak zareaguje na to społeczność niewielkiego miasteczka? W tej produkcji zagrało wszystko: scenariusz (co za dialogi!), gra aktorska (co za występy McDormand i Rockwella!) i realizacja (fantastyczne ujęcia) – to on otwiera nasz ranking filmów 2018 roku. Jeśli nie widzieliście, nadróbcie jak najszybciej.

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri – recenzja

Ciche miejsce

Jedno z największych tegorocznych zaskoczeń, czyli horror od Johna Krasinskiego, który napisał scenariusz i wyreżyserował film. Aktor, którego znacie zapewne głównie z serialu The Office lub nowego Jacka Ryana, znalazł się po obydwu stronach kamery i nie jeden z twórców chciałby zaliczyć taki debiut. Historia nie jest długa – film trwa tylko 95 minut – ale narracja poprowadzona za pomocą ciszy tylko momentami przerywanej dźwiękami wypadła znakomicie. To niezwykła historia o zwykłej pięcioosobowej rodzinie, która w świecie pełnym zagrożenia stara się przetrwać nie wydając z siebie prawie żadnych dźwięków. Opracowane techniki pozwalają im ograniczyć je do minimum, ale to wcale nie oznacza, że są całkowicie bezpieczni.

Ciche miejsce – recenzja

Zobacz też: najlepsze filmy o magii — które warto obejrzeć?

Winni

Produkcja ta mogła przejść niezauważona, ale na całe szczęście pojawiła się także w polskich kinach i mieliśmy okazję przekonać się jak dobry jest ten duński thriller. Czy bez opuszczania dyspozytorni numeru alarmowego można nakręcić mocny film? Jak najbardziej! Napięcie, które pojawia się już po kilku minutach, nie opuszcza nas do samego końca, a całość tak działa na wyobraźnię, że dawno nie złapałem się na tym, bym przez tyle czasu starał się sobie zobrazować opisywane mi tylko słowami wydarzenia. Nie jest przeciągnięty i wciąga.

Winni – recenzja

Mission: Impossible – Fallout

Zwiastuny, jak niemal zawsze, zapowiadały mocne kino akcji, lecz po seansie opinie co do najnowszej części M:I w dużym stopniu się pokrywają – to najlepsza odsłona serii. Nie liczcie na to, że to będzie przekładało się na brak naciąganych i przesadzonych scen, ale w całości Fallout wypada po prostu wyśmienicie. Musimy co prawda znieść zachcianki Toma Cruise’a, które zrealizowano z wielkim rozmachem, ale przez większość filmu utrzymany jest wysoki poziom adrenaliny i humoru, z którym na szczęście nie przesadzono. Obawiam się, że kolejna część nie przebije Fallout i może z nią stać się coś niedobrego, ale zawsze będzie można wrócić do tego filmu i przez blisko 2,5 godziny świetnie się bawić.

Mission: Impossible – Fallout – recenzja

Avengers: Wojna bez granic

Można nie przepadać za kinem superbohaterskim, ale Marvelowi i Disneyowi jednego odmówić nie można – potrafią robić świetne filmy i z ambicją dokładać kolejne, coraz to ważniejsze/lepsze cegiełki do budowanego uniwersum. Trzecia część Avengersów najlepiej to pokazuje, splatając losy tak wielu bohaterów, w tak krótkim czasie, z takim rozmachem. Gdy zerkniecie na oceny w takich serwisach jak Filmweb czy IMDb, zauważycie że opinie są w większości zgodne – to nie jest dobry film tylko dla fanów uniwersum Marvela, ale film nadzwyczaj udany i podnoszący poprzeczkę dla innych (z tej kategorii) o wiele wyżej.

Avengers: Wojna bez granic – recenzja

Zimna wojna

Aż pięć europejskich nagród filmowych nie jest dziełem przypadku – Zimna Wojna Pawła Pawlikowskiego to obraz tak uniwersalny i specyficzny jednocześnie, że zachwyca widownię także poza granicami naszego kraju. Opowieść o dwójce kochanków, którzy nie mogą ze sobą być, ale nie mogą bez siebie żyć, to rewelacyjnie nakręcony popis Joanny Kulig oraz Tomasza Kota okraszony świetną warstwą muzyczną. Nie jest to produkcja lekka, lecz bardzo wymagająca i skłaniająca do rozmyśleń nad własnymi decyzjami. To powód do dumy, że opisując najlepsze filmy z 2018 roku można wspomnieć o takiej produkcji.

Sprawdź też: Najlepsze filmy na Netflix – TOP 5

Halloween

Od slasherów nie wolno wręcz wymagać pełnej logiki w działaniach bohaterów, więc doceniając inne walory sequela oryginału z 1978 roku o tym samym tytule, można bardzo łatwo wsiąknąć w ten charakterystyczny klimat Halloween. John Carpenter, czyli twórca pierwszego filmu, czuwał nad produkcją, dzięki czemu nagrana 40 lat później kontynuacja świetnie łączy kino nowoczesne z klasycznym. I właśnie przez to, jak dobrze udało się uchwycić ducha oryginału w tegorocznej produkcji, nie sposób pominąć tę klasykę horroru w podsumowaniu 2018 roku. Co istotne, całości dopełnia tu rewelacyjna ścieżka dźwiękowa, która opiera się na powstałym 40 lat temu motywie.

Halloween – recenzja

Kler

Druga z polskich produkcji, która przyćmiła swoją premierą pozostałe lokalne filmy. Wojciech Smarzowski odważył się nakręcić film poruszający niewygodną dla wielu tematykę, dosadnie piętnując zachowania niektórych księży. Udany scenariusz i doborowa obsada uczyniły go produkcją, której nie wolno było w tym roku pominąć – na ekranie zobaczycie Janusza Gajosa, Arkadiusza Jakubika, Roberta Więckiewicza i Jacka Braciaka. Każdy z nich nie tylko wywiązał się z roli, ale pokazał, że nie znalazł się w tym filmie przez przypadek.

Kler – recenzja

Pierwszy człowiek

To nie jest film o misji na Księżyc. To film o pierwszym człowieku na Srebrnym Globie i gdy przyswoimy taką informację, to nie jest możliwe niedocenienie tego, co stworzył Damien Chazelle. First Man zdecydowanie nie odbije się takim echem jak La La Land, ale reżyserowi i autorowi scenariusza należą się brawa za odwagę – zamiast kina akcji otrzymaliśmy biograficzny dramat, który jest tak intymną opowieścią, że czasem można odnieść wrażenie jakby dla nas, widzów, brakowało już miejsca. Sceny startu rakiety czy lądowania na Księżycu hipnotyzują i przerażają jednocześnie – co za przeżycie!

Pierwszy człowiek – recenzja

Spider-Man Uniwersum

Top filmy z 208 roku to nie tylko aktorskie popisy. Najnowsza premiera od Sony, które dopiero od niedawna współpracuje z Disneyem nad filmowym uniwersum Marvela, dzieląc się postacią Spider-Mana. Animowana produkcja skupia się na nowym Spider-Manie, czyli Milesie Moralesie, ale postacie, jakie spotyka na swojej drodze sprawiają, że na seansie fani człowieka pająka będą się bawić wręcz rewelacyjnie dostrzegając wszystkie nawiązania do uniwersum, natomiast ci mniej obeznani z historią Spider-Mana z pewnością docenią samą historię, humor, oprawę wizualną i muzykę, bo tutaj zagrał każdy element i naprawdę trudno jest o cokolwiek się przyczepić. Raczej mało kto się spodziewał takiego obrotu sprawy, ale Spider-Man Uniwersum to przepotężna dawka frajdy.

Deadpool 2

A może trochę humoru? Druga część Deadpoola udowadnia, że filmy o superantybohaterach z ograniczeniem wiekowym (18+) dysponują sporym potencjałem, nawet jeśli nie skierujemy się ku poważnej i ciężkiej produkcji, lecz wybierzemy humorystyczne podejście do tematu. W Deadpool 2 nie uświadczymy już tej świeżości, która towarzyszyła części pierwszej, ale większy budżet i swoboda w tworzeniu pozwoliły pod wieloma względami przebić poprzedni film, dzięki czemu obydwie produkcje są różne, ale (prawie?) równie dobre. Do kin trafia właśnie Był sobie Deadpool, czyli ocenzurowana wersja Deadpool 2 – czy tak samo udana? Oceńcie sami, ale przed seansem zdecydowanie warto zobaczyć najpierw materiał źródłowy.

Deadpool 2 – recenzja