162

Ballmer nabruździł, Nadella odpowiada: dajcie nam czas z Uniwersalnymi Aplikacjami

Ballmer nieco zaskoczył komentatorów nowych technologii kilkoma stwierdzeniami dotyczącymi prezentowania sprawozdań finansowych przez Microsoft, a ponadto krytyką idei aplikacji uniwersalnych. Nie muszę chyba mówić, że Ballmer – choć z tym i tak bywało różnie – stracił szacunek w branży i stało się to, czego w sumie można było się po nim spodziewać. Ballmer potwierdził wręcz […]

Ballmer nieco zaskoczył komentatorów nowych technologii kilkoma stwierdzeniami dotyczącymi prezentowania sprawozdań finansowych przez Microsoft, a ponadto krytyką idei aplikacji uniwersalnych. Nie muszę chyba mówić, że Ballmer – choć z tym i tak bywało różnie – stracił szacunek w branży i stało się to, czego w sumie można było się po nim spodziewać. Ballmer potwierdził wręcz swoimi słowami, że zmiana na stanowisku CEO w Microsofcie była naprawdę potrzebna.

Tomasz pisał dla Was we wczorajszym tekście, że Ballmer pozwolił sobie na skrytykowanie obecnych poczynań Microsoftu, po czym – w moim mniemaniu zasłużył sobie na łatkę „zazdrosnego oszołoma”. Ten człowiek może i zrobił wiele dobrego dla firmy, którą prowadził przed laty, ale wychylanie się z pewnymi opiniami – głównie w przypadku krytyki prezentowania wyników finansowych i aplikacji uniwersalnych jest po prostu niestosowne. Ballmer święty nie jest i umówmy się – z powodu jego decyzji Microsoft dzisiaj zamiast rządzić i dzielić na rynku mobilnym, musi gonić Google i Apple.

Ballmer przed tym, jak zdecydował się orzec, że Windows 10 Mobile powinien uruchamiać aplikacje Androida mógł zasięgnąć nieco informacji na temat powodów prawdopodobnego zawieszenia Astorii. Przede wszystkim, implementacja podzespołów Androida skończyła się w Windows 10 Mobile ogromnymi problemami ze stabilnością i wydajnością. Microsoft za cel nadrzędny postawił sobie oferowanie tak dobrego komfortu użytkowania urządzenia jak tylko się da (z pewnymi trikami – np. upłynnianie pracy animacjami). Astoria to wszystko po prostu burzyła. Jak dobrze zauważył Tomasz, dlaczego więc Ballmer za swojego panowania nie rozejrzał się za takim sposobem podboju rynku mobilnego?

Ballmer

Ballmer teraz „może sobie” pogadać. Mimo, że w dalszym ciągu jest największym indywidualnym inwestorem w Microsofcie, jego wypowiedź to zwykłe czcze gadanie. Biorąc pod uwagę to, jakim był CEO w firmie, można przyznać, że Microsoft był niegdyś taki, jaki był Ballmer. Samolubny, złośliwy i nierzadko podszyty ignorancją. Ballmer wyśmiewał konkurentów, którzy ostatecznie zdołali wypchnąć w pewnych sferach molocha poza margines, z którego do dzisiaj nie może się wygrzebać Microsoft Nadelli – ten zdecydowanie przyjaźniejszy, innowacyjny i po prostu fajny – jakkolwiek to brzmi.

Jak podaje GeekWire, jeden z inwestorów zapytał Nadellę o aplikacje uniwersalne – rzecz jasna sytuacja, w której znajduje się obecnie Microsoft niekoniecznie musi być na rękę osobom, które powierzyły firmie pieniądze. Nadella odpowiedział, że Universal Apps trzeba dać trochę czasu i… to właściwie najlepsze, co mógł powiedzieć. Oczywiście, przyszłość tej idei nie jest absolutnie jasna i może się rzeczywiście okazać, że to nie będzie działać najlepiej. Natomiast trudno mówić o tym, że coś się nie uda, skoro Windows 10 chociażby jest obecny na rynku dopiero „chwilę” i jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie, zanim mocno zakotwiczy się na rynku. A już wiadomo, że radzi sobie całkiem dobrze. Nie do końca wystartowała jeszcze nowa platforma mobilna – na razie dostępna na trzech nowych urządzeniach – niedługo zostanie udostępniona sprzętom poprzedniej generacji. Dopiero za jakiś czas będzie można ocenić, czy idea spinająca aplikacje dla każdego typu urządzeń z Windows 10 na pokładzie zda egzamin.