11

Nadchodzi Spool – rywal dla Read it Later, Instapaper i Diigo

Szykuje się kolejna mocna pozycja w segmencie internetowych schowków z treściami do przeczytania i obejrzenia „na później”. Spool, jest jednym z projektów zaprezentowanych na TechCrunch Disrupt i choć znajduje się dopiero na etapie testów beta, imponuje inteligentnymi rozwiązaniami i wygodą obsługi. Choć od TechCrunch Disrupt minęło już trochę czasu, jego echa docierają do nas bez […]

Szykuje się kolejna mocna pozycja w segmencie internetowych schowków z treściami do przeczytania i obejrzenia „na później”. Spool, jest jednym z projektów zaprezentowanych na TechCrunch Disrupt i choć znajduje się dopiero na etapie testów beta, imponuje inteligentnymi rozwiązaniami i wygodą obsługi.

Choć od TechCrunch Disrupt minęło już trochę czasu, jego echa docierają do nas bez przerwy. Jednym z ciekawszych, choć wcale nie oryginalnych, projektów zaprezentowanych na imprezie był startup Spool. Jako, że bardzo cenię tego typu narzędzia i nieustannie szukam nowych rozwiązań, które mogłyby się okazać bardziej przyjazne i efektywne, jeśli chodzi o zarządzanie swoim czasem, szybko zapisałem się do betatestów usługi. Mail z informacją, że moje konto jest aktywne przyszedł dziś, zatem postanowiłem się z Wami podzielić pierwszymi wrażeniami z użytkowania Spoola.

Usługa jest póki co dostępna tylko dla użytkowników przeglądarki Chrome (Przeszukiwałem bazę dodatków dla Firefoksa, ale pod hasłem Spool nie ma niczego) oraz Androida. Ale twórcy zapowiadają też integrację z innymi przeglądarkami (Safari, IE, Firefox) oraz urządzeniami z logo Apple. Jej działanie świetnie ilustruje poniższy, promocyjny klip wideo.

Przewagą Spoola nad innymi tego typu usługami ma być możliwość odtwarzania klipów wideo na smartfonie, które dodamy do naszej listy „na później”, bez potrzeby połączenia z siecią. Oczywiście wcześniej trzeba je pobrać, co możemy wykonać ręcznie lub zautomatyzować, by mieć zawsze dostęp do całej biblioteki.

Interfejs aplikacji webowej jest bardzo przejrzysty i funkcjonalny. Dominujący minimalizm dobrze wpływa na przejrzystość i komfort płynący z użytkowania. Nasze treści są dzielone na nieprzeczytane, przeczytane, ulubione oraz archiwum. Wydaje się to najbardziej rozsądnym podziałem.

Prawdziwym majstersztykiem jest jednak wtyczka do Chrome’a. Poza takimi elementarnymi funkcjami, jak dostęp z menu kontekstowego i funkcja szybkiego przesyłania stron do biblioteki Spoola, integruje się ona z serwisami społecznościowymi i usługami Google (Facebook, Twitter, Quora, G+, Google Reader, Google News). Miłym akcentem jest to, że użytkownik może sam zdecydować, na jakich stronach zobaczy przycisk Spoola (wystarczy zajrzeć do ustawień wtyczki).

Interesująco prezentuje się też sama aplikacja mobilna. Jej interfejs jest bardzo estetyczny i intuicyjny. Poza podstawowymi funkcjami oraz możliwością pobierania pozycji z listy Spoola (wraz z materiałami multimedialnymi, o czym już wspomniałem) na kartę pamięci, użytkownik otrzymuje też możliwość wyszukiwania interesujących treści z sieci. Przy czym może skorzystać z podpowiedzi programu lub samodzielnie wstukać hasło we wbudowaną wyszukiwarkę.

Spool jest na razie w fazie zamkniętych betatestów i możemy się spodziewać rychłego udostępnienia nowych funkcji, które uczynią go bardziej konkurencyjnym względem rywali. A Ci nie próżnują. Nie dawno Read it Later zaprezentowało nowy interfejs webowy, a Diigo wzbogaciło się o nowe funkcje. Użytkownicy mają już swoje ulubione serwisy, więc przed twórcami serwisu Spool trudne zadanie. Myślę jednak, że usługa znajdzie swoich wiernych fanów, bo już w wersji beta korzysta się z niej bardzo przyjemnie i wygodnie, a wiadomo, że zanim twórcy udostępnią ją ogółowi internautów, przejdzie jeszcze wiele poprawek i zmian.