9

Na Xboksie 360 też „pogramy” w Skype’a

Microsoft wciska Skype’a gdzie tylko się da, próbując zamknąć w ten sposób usta wszystkim tym, którzy pobłażliwie się uśmiechali na widok sumy, jaką przeznaczono na przejęcie. Wszystko wskazuje jednak na to, że inwestycja ta może wkrótce zacząć się zwracać, bo komunikator aspiruje do miana ważnego ogniwa w ekosystemie giganta z Redmond. Szefostwo Skype’a zapowiada na […]

Microsoft wciska Skype’a gdzie tylko się da, próbując zamknąć w ten sposób usta wszystkim tym, którzy pobłażliwie się uśmiechali na widok sumy, jaką przeznaczono na przejęcie. Wszystko wskazuje jednak na to, że inwestycja ta może wkrótce zacząć się zwracać, bo komunikator aspiruje do miana ważnego ogniwa w ekosystemie giganta z Redmond.

Szefostwo Skype’a zapowiada na kolejne miesiące trzy ważne kroki w kierunku większej integracji z usługami Microsoftu. Pierwszym będzie udostępnienie aplikacji kompatybilnej z Xbox 360. Jest to niejako odpowiedź na wyniki ankiety przeprowadzonej przez producenta w gronie użytkowników konsoli. Otóż najczęściej wskazywali oni na rozmowy przez Skype’a, jako funkcję, z której najbardziej chcieliby skorzystać. CEO firmy, Tony Bates ujawnił już rąbka tajemnicy na ten temat, mówiąc, że komunikator w wersji na Xboxa będzie wykorzystywał możliwości kontrolera Kinect, a najprawdopodobny termin jego udostępnienia to październik bieżącego roku.

Nie samym Xboksem Microsoft żyje, zatem Skype’a zobaczymy też w innych usługach. Ciekawie zapowiada się integracja z Windows Phone. Komunikator na tę platformę ma nie być tylko zwykłą aplikacją, ale integralną częścią telefonu. Dzięki temu, jak zapowiedział wiceprezes Skype’a, Neil Stevens, pokonane zostaną wszelkie ograniczenia związane z producentami i sprzedawcami, a użytkownicy w końcu poznają pełnię możliwości i potencjał tego sposobu komunikowania. Decyzja Microsoftu wydaje się być bardzo logiczna. Póki co Windows Phone ma niewiele do zaoferowania w porównaniu z konkurencyjnym Androidem i iOS. Wbudowany Skype ma być jednym z lekarstw na tę dolegliwość.

Nowy nabytek Microsoftu trafi też (a jakżeby inaczej) do Windows 8 i stanie się integralną częścią systemu. Co ciekawe funkcje Skype’a będą mogły wykorzystywać inne aplikacje (np. przeglądarki internetowe). Jest to działanie skierowane m.in. w kierunku Google i projektu WebRTC, który okrzyknięto już alternatywą dla sieci VoIP Microsoftu.

Jeżeli wszystkie te projekty zostaną zrealizowane z typowym dla giganta z Redmond rozmachem, można będzie zacząć wróżyć Skype’owi wspaniały sukces. Microsoft potrzebuje nowych rozwiązań (o czym świadczy chociażby daleka, 88. pozycja w przygotowanym przez Forbes rankingu najbardziej innowacyjnych firm na świecie) i Steve Ballmer będzie chciał za wszelką cenę pokazać nam wszystkim, że jest nie mniej kreatywny niż Larry Page czy Steve Jobs.