45

Na razie nie wierzę w e-książki w Polsce – są po prostu za drogie

Empik zapowiedział dzisiaj wejście w e-booki. Od soboty w księgarni ma być dostępne ponad 5 tysięcy książek w formacie elektronicznym – może to być dobra inwestycja na przyszłość lecz na razie rynek jest zdecydowanie za mały aby liczyć na konkretne pieniądze. Według RP w tej chwili jest warty w Polsce ok 3 milionów złotych ale […]

Empik zapowiedział dzisiaj wejście w e-booki. Od soboty w księgarni ma być dostępne ponad 5 tysięcy książek w formacie elektronicznym – może to być dobra inwestycja na przyszłość lecz na razie rynek jest zdecydowanie za mały aby liczyć na konkretne pieniądze. Według RP w tej chwili jest warty w Polsce ok 3 milionów złotych ale ma szybko rosnąć.

Problem z ebookami w Polsce jest moim zdaniem taki, że są one po prostu za drogie. Za nowy tytuł w Empik trzeba zapłacić ok 25 PLN i do tego trzeba mieć jeszcze czytnik. Te 25 PLN to jednak tylko zapowiedziana przez Empik cena – w naszych rodzimych serwisach nowości kosztują jednak znacznie więcej.

Dla przykładu hit z 2008 roku czyli Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet (polecam bo to ciekawa pozycja) w księgarni ebook.pl kosztuje 34,9 tymczasem ten sam tytuł w papierowej formie (miękka okładka) kosztuje w Merlinie 36,09. Mamy więc 2 PLN różnicy między cyfrowym formatem a papierowy wydanie.

Inny przykład? Proszę bardzo – równie znana pozycja „Śmierć w Breslau”. W nexto.pl ebook kosztuje 27,9 PLN a w Merlinie ta pozycja w miękkiej okładce jest za 30,49 PLN. No i umówmy się, że Merlin to nie jest najtańsza księgarnia.

Nie wiem jak wy ale ja przy takich cenach zdecydowanie wybrał bym klasyczną książkę. Problem jest jeszcze jeden – dostępność nowych tytułów – nie dość więc, że e-książki są drogie to jeszcze wiele nowych tytułów nie jest dostępne w tym formacie.

Wracając jedna do zapowiedzi Empiku. Oprócz e-książek, Empik postanowił też wprowadzić na rynek czytnik książek o nazwie Oyo. Sprzęt teoretycznie ma ciekawe parametry, 6 calowy ekran, WIFIl, ekran dotykowy, 2GB pamięci, czyta wszystkie standardowe formaty ebook-ów itp. W Niemczech sprzęt ten będzie dostępny w cenie ok za 139 EUR łatwo więc domyślić się zakresu cenowego Oyo w Polsce.

Czytnik Empiku powinien więc być tańszy niż eClicto od Kolportera, który kosztuje prawie 900 PLN. Czy jednak to wystarczy aby pobudzić ten rynek?

Jak wygląda Oyo możecie zobaczyć na filmie (niestety jest po niemiecku)