25

Historia myszy komputerowych – od czego się zaczęła?

Mysz komputerowa jaka jest każdy widzi. To najczęściej urządzenie peryferyjne z mechanizmem laserowym odpowiedzialnym za analizowanie ruchów użytkownika łączące się z komputerem (lub nawet tabletem lub telefonem komórkowym) bezprzewodowo. Istnieje wiele wariantów tego typu akcesorium - przewodowe (głównie wykorzystywane przez gamerów), z dodatkowymi przyciskami do zdefiniowania oraz te przeznaczone dla biznesu. Początki "gryzonia" nie wskazywały jednak na aż taką ewolucję.

Różne źródła uznają za pierwowzór myszy komputerowej różne urządzenia, ale większość zgadza się z tym, że to właśnie TrackBall wynaleziony przez Ralpha Benjamina w 1941 roku jest „ojcem wszystkich ojców” myszy komputerowej. Benjamin zauważył, że komputer analogowy służący do wyliczania pozycji namierzanych samolotów na podstawie wprowadzanych przez operatora punktów za pomocą joysticka jest niewygodny i należy wprowadzić nieco lepsze rozwiązanie. Projekt opatentowano dopiero w 1947 roku, a jedyny prototyp – metalową kulę poruszających się na ogumowanych rolkach przez długi czas przechowywano jako tajemnicę wojskową.

Wkrótce pojawił się inny, bardzo podobny projekt: Kenyon Taylor opracował we współpracy z Tomem Cranstonem oraz Fredem Longstaffem kolejnego trackballa, DATAR, który mocno bazował na projekcie Benjamina. W tym wypadku użyto 4 dyski służące do określania ruchu – pod dwa dla kierunków w osiach X i Y. Każdy ruch rolki powodował obracanie się dysków wewnątrz, które stykały ze sobą przewody powodując wysłanie impulsu do sterowanego urządzenia.

mysz komputerowa telefunken

Kojarzycie firmę Telefunken? Popełnili oni błąd nie patentując swojego rozwiązania

Być może dzięki temu myszy komputerowe tak dobrze się spopularyzowały, ale jednocześnie, Telefunken nie mógł czerpać korzyści z opracowanego przez siebie wynalazku. Sporą wadą protoplastów myszy komputerowych był fakt, iż często wymagały one „przemodelowania” stanowiska pracy np. poprzez robienie dziur w biurkach. Zacznijmy jednak od roku 1968, kiedy Telefunken wypuścił na rynek produkt Rollkugel. Tutaj zastosowano już dobrze znaną nam kulkę. Nie minęło wiele czasu i rozpoczęto prace nad mainframe TR 440, w którym badacze doszli do wniosku, że odwrócenie mechanizmu z Rollkugel pozwoli na uczynienie rozwiązania znacznie prostszym i wygodniejszym – nie trzeba będzie wiercić dziur w biurkach, a instalacja będzie znacznie prostsza. Niestety, nie opatentowano tego wynalazku, gdyż uznano go z mało znaczący. To był błąd – już wkrótce myszki komputerowe zaczęły być hitem i korzystamy z nich do dzisiaj.

Myszy komputerowe służące zwykłym użytkownikom

Xerox Alto wypuszczony na rynek w 1973 w dalszym ciągu nie był przeznaczony dla „wszystkich”, ale jego zasięg był znacznie większy niż np. komputery typu mainframe. Tam można było znaleźć mysz Lilith. Ta zaś bazowała na projekcie Douglasa Engelbarta, drewnianego pudełka z jednym przyciskiem i rolkami pozwalającymi na określanie kierunku ruchu.

mysz komputerowa

W 1982 roku najbardziej znanym urządzeniem wykorzystującym mysz był Xerox 8010 – przeznaczona dla niego mysz kosztowała zawrotne 415 dolarów (dzisiaj mysz można kupić nawet za 20 złotych!). W rok później Microsoft dokonał prawdziwej rewolucji rozpoczynając serię Microsoft Hardware – pierwszy tego typu gryzoń został wprowadzony na rynek w 1983 roku, bowiem gigant chciał, aby Microsoft Word, pracujący wtedy jeszcze pod kontrolą MS-DOS obsługiwał właśnie takie akcesorium.

Czy wiesz, że:

Gdy mysz wchodziła na polski rynek zaproponowano nazwę: manipulator stołokulotoczny – ta oczywiście się nie przyjęła

Dochodzimy do myszy, jaką wielu z nas doskonale pamięta

Całe szczęście, że na mysz nie mówimy dzisiaj: „manipulator stołokulotoczny”, prawda? Wkrótce po tym pojawiły się pierwsze myszy, które wykorzystywały „kulkę” oddziałującą na umieszczone wewnątrz rolki. Za pomocą odpowiednich układów, ruchy te interpretowano elektronicznie, a skonstruowane tak sygnały były przekazywane do komputera. Nie było to rozwiązanie idealne – warto było korzystać ze specjalnej podkładki, która gwarantowała odpowiednie tarcie (kulka nie mogła się ślizgać z oczywistych względów), rolki oraz sama kulka zabrudzały się powodując konieczność okresowego czyszczenia gryzonia, a także sama mysz nie była zbyt precyzyjna.

mysz komputerowa

Kolejnym krokiem było opracowanie myszy diodowej – w nich instaluje się jedną lub więcej diod elektroluminescencyjnych, które oświetlają powierzchnię pod myszką. Umieszczony w niej procesor DSP zintegrowany z jej matrycą na bieżąco analizuje zmiany w położeniu bazując na mocno powiększonym obrazie powierzchni. Rozwiązanie to wyeliminowało myszy mechaniczne z kulką, które brudziły się i po pewnym czasie przestawały pracować tak, jak należy. Niemniej, tutaj również pojawiły się pewne wady: silne światło dzienne padające u boku myszki mogło spowodować pewne aberracje. Również śliskie, połyskujące powierzchnie mogły zmniejszać efektywność tego rozwiązania.

Ostatecznie, udało się stworzyć rozwiązanie godzące ze sobą wygodę oraz niezawodność. Mysz laserowa – zastosowanie diody laserowej zamiast diod świecących podnosi rozdzielczość i jednocześnie czułość myszy. Tego typu urządzenia są w stanie pracować nawet na nieco zabrudzonych, świecących i śliskich powierzchniach – jedyne ograniczenie to właściwie tylko lustro.

Myszy komputerowe dzisiaj. Czy „gryzonie” wymierają?

Absolutnie nie. Warto zwrócić uwagę na to, że mimo ekspansji interfejsów dotykowych, myszki w dalszym ciągu są bardzo ważnymi elementami biur oraz domów. Zapewniają wygodną pracę z komputerem, a najbardziej przydają się… w grach, gdzie biją na głowę np. gamepady. Również w biurach nikt nie wyobraża sobie pracy z samym dotykiem – mysz to podstawa pracy np. w programach biurowych, gdzie jest to najwygodniejsza obok skrótów klawiaturowych forma wprowadzania komend.

Przez lata zmieniał się również sposób, w jaki łączyliśmy myszki: wcześniej były to złącza DE-9 oraz PS/2, a także (bardzo rzadko) RS-232 (port szeregowy). Następnie, zamieniono je na bardziej uniwersalne: USB oraz Bluetooth dla myszy bezprzewodowych. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż gracze wolą myszki przewodowe, które cechują się niższymi opóźnieniami niż w przypadku wariantów „bez kabla”.