28

Jak dobrze, że muzyce przydarzył się internet

Internet jest jednym z ważniejszych wynalazków naszych czasów. Wpłynął niemalże na każdy aspekt naszego życia – również na kulturę z muzyką na czele.

Absolutnie nie zgadzam się z tezą, że kiedyś to była muzyka, a teraz to nie ma. Na świecie jest tak wielu zdolnych artystów, że orzekanie, że wśród nich nie ma wystarczająco zdolnych ludzi, jest dość aroganckie. Zmieniają się specyfiki list przebojów, ale ze świata nie znikają talenty. Wręcz przeciwnie. Wydawać by się mogło, że mnożą się jak grzyby po deszczu, wciąż nas zaskakując. A to wszystko dzięki internetowi. Oczywiście te kilkadziesiąt lat temu również rodziła się cała masa uzdolnionych osób, jednak nie mieli tak wielu możliwości jak teraz, aby się rozwijać i zaistnieć. Internet wprowadził sztukę na zupełnie inny poziom.

Muzyka bez internetu to już nie to samo

Kiedyś żeby posłuchać muzyki można było sięgnąć po prostu po radio. Można było pójść do sklepu, kupić kasetę lub płytę i cieszyć się ulubionymi utworami w dowolnej chwili. Wszystko to było jednak dość ograniczone. Na świat muzyki oczy szerzej otwierali nam zdolni radiowcy. Słuchacze chłonęli to, co im proponowano, wiedząc, że sami nie zdołają odkryć ciekawych zespołów ze świata lub nawet własnego kraju. To ludzie z branży mieli najlepsze dojścia, to oni wiedzieli jak i gdzie szukać, to do nich zgłaszały się zespoły, które chcą być odnalezione. Internet sprawił, że teraz każdy z nas może być takim poszukiwaczem. Nieważne jak dziwny gust muzyczny mamy, na pewno znajdziemy coś, co nam przypasuje, odnajdując przy okazji osoby, które są równie dziwne jak my.

Świat się nie zawalił bez wejścia słuchawkowego w smartfonach. Wręcz stał się lepszy

YouTube, Spotify, SoundCloud, Las.fm, BandCamp – te portale to tylko kropla w oceanie możliwości odkrywania. Jeśli tylko mamy ochotę, możemy do woli buszować po sieci w poszukiwaniu artystów, którzy przypadną nam do gustu. Osoby, które nie interesują się specjalnie muzyką, wciąż mogą opierać się wyłącznie na hitach z radia, które brzęczą im obojętnie za uchem, gdy jadą do pracy samochodem. Pozostali żyją niemalże w raju. Nie tylko słuchacze mogą kreować swoje idealne playlisty, ciesząc się z wyboru. Internet to również szansa dla artystów, którzy bez niego mogliby nie zostać nigdy odkryci. Jeszcze kilka lat temu byliśmy pod wrażeniem gwiazd, które wyrastały z internetu. Nieważne, czy lubiany, czy nie – Justin Bieber stał się wielką gwiazdą, a zaczynał przecież od coverów na YouTubie. Teraz takie kariery zdarzają się coraz częściej.

Jak zgrać winyl z każdego odtwarzacza [poradnik]

Nikt już nie ma problemów z kupowaniem płyt ukochanych zespołów, bo przecież wszystko jest w internecie. Skończyły się kolejki pod salonami muzycznymi, teraz na bilety na koncerty polujemy w sieci, modląc się o stabilne łącze. Dużo łatwiej jest też nauczyć się grać na danym instrumencie. Nie brakuje filmów czy książek poradnikowych do niemalże każdej umiejętności. Ciemną stroną całości może być oczywiście piractwo, które potrafi być zmorą wielu artystów. Wiemy jednak, że istniało również przed erą internetu. Szczerze wierzę, że codziennie zwiększający się dostęp do dobrej muzyki całkiem za darmo sprawi, że pobieranie nielegalnych treści z czasem niemal całkowicie zaniknie. Słowem – internet jest jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą rzeczą, która przydarzyła się muzyce.

Muzyka nigdy jeszcze nie łączyła tak bardzo

Każdy może być muzykiem, każdy może być melomanem. To zgroza, ale i zbawienie naszych czasów. Internet w niesamowity sposób wpłynął na rozwój kultury, dając nam niemalże nieograniczone możliwości w kwestii rozwijania się. Z błogim westchnieniem wspominamy czasy, w których wszystko było trudniejsze, ale i bardziej urokliwe. Nie chciałabym się jednak do nich cofnąć, zdecydowanie wolę to, co mam teraz. Muzyka tylko czeka na to, by być słuchaną. A my musimy poświęcić jej tylko momencik, aby tym absurdalnym bezkresie odnaleźć masę dobra.