38

Murdoch podał ceny za dostęp do The Times

Rupert Murdoch właściciel jednej z największych na świecie korporacji prasowej, telewizyjnej i wydawniczej – News Corporation podał długo oczekiwane ceny za dostęp do onlinowych wydań The Times i Sunday Times. Jest to kontynuacja zapowiedzianych wcześniej działań, które obejmowały min zblokowanie agregatorów treści takich jak Google News a mają na celu poniesienie rentowności i zysków z […]

Rupert Murdoch właściciel jednej z największych na świecie korporacji prasowej, telewizyjnej i wydawniczej – News Corporation podał długo oczekiwane ceny za dostęp do onlinowych wydań The Times i Sunday Times. Jest to kontynuacja zapowiedzianych wcześniej działań, które obejmowały min zblokowanie agregatorów treści takich jak Google News a mają na celu poniesienie rentowności i zysków z prasy w internecie.

Od Czerwca każdy czytelnik odwiedzający witrynę The Times czy też Sunday Times będzie poproszony o jednego funta za dostęp na jeden dzień. Z tego co wiemy będzie też istniała opcja z dostępem na tydzień za 2 funty. Żeby wprowadzić taki plan w życie witryna times online w obecnej formie zniknie z sieci a w jej miejsce pojawią się strony reprezentujące poszczególne tytułu agregowane do tej pory w w times online. Podział ten ma nastąpić w maju – dla obecnie zarejestrowanych użytkowników obie witryny będą początkowo darmowe po to aby przekonać do siebie czytelników.

Trzeba przyznać, że Murdoch w swoich działaniach jest konsekwentny. Zagrożeń związany z wprowadzeniem opłat za treści jest bardzo dużo nie mówiąc już o ryzyku finansowym. Strategia jednak jest dobra – dwa funty na tydzień to na tyle mało że wielu wiernych czytelników tych wydań może się skusić na opłatę. Oczywiście straty i tak będą bo wielu okazjonalnych czytelników z pewnością nie zapłaci a wśród stałych bywalców odsetek płacących mimo niewysokich opłat będzie pewnie i tak niewielki.

Nie da się ukryć, że Murdoch liczy na to iż za jego przykładem pójdą też inne duże wydawnictwa co spowoduje że dobre treści w internecie prędzej czy później będą płatne. Czy mu się to uda tego na razie nikt nie wie – widać jednak, że analitycy są dość ostrożni w wróżeniu kompletnej klęski dla inicjatywy Murdocha.

Walka o czytelnika będzie bardzo ciekawe tym bardziej, że argumenty stoją po stronie wydawców którzy mają duży problem z utrzymaniem się jedynie z reklam. Co gorsza ich teksty wykorzystywane są przez innych którzy umieją na nich zarobić nie dzieląc się z twórcą treści.