16

Mozilla ma pomysł na programistów. Da im ich własną, specjalistyczną przeglądarkę internetową

Mozilla chce zachęcić programistów do korzystania z Firefoksa. Z tego też powodu tworzy specjalną, przeznaczoną dla deweloperów wersję Firefoksa, która będzie wypełniona po brzegi stosownymi narzędziami i dodatkami – wszystko to ma służyć bardziej efektywnemu tworzeniu webaplikacji i nie tylko. Z takim narzędziem w portfolio obraz sieci jako platformy kreowany przez fundację w końcu staje […]

Mozilla chce zachęcić programistów do korzystania z Firefoksa. Z tego też powodu tworzy specjalną, przeznaczoną dla deweloperów wersję Firefoksa, która będzie wypełniona po brzegi stosownymi narzędziami i dodatkami – wszystko to ma służyć bardziej efektywnemu tworzeniu webaplikacji i nie tylko. Z takim narzędziem w portfolio obraz sieci jako platformy kreowany przez fundację w końcu staje się spójny.

Można odnieść wrażenie, że zarówno Google jak i Mozilla realizują ten sam cel, ale na dwa różne sposoby. Dla Google’a sieć jako platforma to przede wszystkim Chrome OS i związane z tą platformą aplikacje, ale nie tylko. Koncern rozwija również Material Design, który ma stanowić pomost między siecią a mobilnym Androidem. Do tego należy jeszcze dodać szereg innych technologii, które pozwalają na uruchamianie programów z Androida na Chrome i na odwrót – aplikacji z Chrome w Androidzie. Powoli układa się jednolity obraz, prawda?

To samo realizuje Mozilla. Firefox OS to webaplikacje, które mogą działać zarówno na desktopach w przeglądarce jak i na małych ekranach smartfonów. Nie mamy tutaj ujednoliconego interfejsu, ani nawet desktopowego systemu. Spoiwem dla tego wszystkiego jest przeglądarka Firefox, za pomocą której możemy uruchamiać aplikacje z Mozilla Marketplace nawet na Androidzie. Mozilla chce skłonić programistów, by ci rozwijali swoje projekty pod katem silnika Gecko i technologii z nim związanych (z popularnym asm.js na czele).

O Firefoksie dla deweloperów nie wiadomo zbyt wiele. Fundacja chce w ten sposób ukoronować swoje dziesiąte urodziny. Program w stosunku do standardowej wersji doczeka się szeregu zmian, które mają uczynić go możliwie najbardziej przydatnym dla deweloperów. Zintegrowano tutaj m.in. WebIDE oraz Firefox Tools Adapter. Niestety żadnych konkretów nie ujawniono – te mamy poznać dopiero w momencie premiery, a więc 10 listopada.

Czy to jest właśnie klucz do sukcesu? Wszystko teoretycznie zależy od skali przedsięwzięcia – im bardziej ambitny będzie to projekt, tym skuteczniej skusi programistów. A być może deweloperski Firefox okaże się właśnie tym, czego było trzeba fundacji do popularyzacji swoich idei, standardów i technologii. Niestety, odnoszę wrażenie, że Mozilla usilnie stara się złapać przysłowiowych „kilka srok za ogon”, a z tego nie wyniknie nic dobrego. Fundacja nie skupia się na pojedynczych projektach i nie dopracowuje ich należycie, tylko uruchamia kolejne i kolejne.

Firefox OS podobno bije rekordy na rynkach rozwijających się. Podobno. Tu w Polsce ani na zachodzie niespecjalnie go widać – wręcz można odnieść wrażenie, że projekt gdzieś tam sobie po cichu dogorywa. To samo można napisać o asm.js – bardzo obiecująca technologia się trochę marnuje, bo fundacja nie potrafi jej efektywnie wykorzystać w komercyjnych projektach. Niby widać światełko w tunelu, na co wskazuje ostatnia akcja Humble Bundle czy chociażby współpraca z Epic Games, co zaowocowało włączeniem WebGL i asm.js do pakietu narzędzi deweloperskich Unreal Engine 4. Mimo wszystko nie wiem czy taka strategia na dłuższą metę przyniesie wymierne korzyści – wolałbym zobaczyć 2-3 dopracowane i dobre projekty niż dziesiątki rozdłubanych ambitnych kreacji, na których finalizację będzie trzeba jeszcze czekać długie miesiące (a jak pokazuje praktyka, dotrzymywanie terminów też nie jest mocną stroną fundacji).