24

Mozilla domyka partnerstwo z Microsoftem – Sorry, this download is not supported by your system

To nic nowego, żadna nowość. Jest duża firma, jest popularna przeglądarka. My wam zrobimy przeglądarkę, specjalnie dla was, wy ją nam promujcie. Znamy takie „dogadania” z naszego podwórka. Bodajże IE8 był w ten sposób promowany przez nasz rodzimy Onet.pl. Mozilla tłumacząc to na swoim blogu rozszerzeniem współpracy, ogłoszonej rok temu, udostępnia wersję swojej przeglądarki z […]

To nic nowego, żadna nowość. Jest duża firma, jest popularna przeglądarka. My wam zrobimy przeglądarkę, specjalnie dla was, wy ją nam promujcie. Znamy takie „dogadania” z naszego podwórka. Bodajże IE8 był w ten sposób promowany przez nasz rodzimy Onet.pl. Mozilla tłumacząc to na swoim blogu rozszerzeniem współpracy, ogłoszonej rok temu, udostępnia wersję swojej przeglądarki z domyślną wyszukiwarką Bing, promowaną na stronie, specjalnie utworzonej na tą okazję, przez Microsoft.

Wszystko pięknie, wspaniale, w końcu to nie pierwszy przypadek, robiliście to już wcześniej. Ale od kiedy drogi Microsofcie, droga Mozillo, przeglądarka Firefox jest niedostępna na Linuksa?!

W przeszłości Firefox tworzył już dedykowane wersję, między innymi dla:

Wszystkie one dostępne są na Windowsa, Linuksa i Mac OS X, jak oryginalny Firefox.

Nie chcę tu zaczynać kolejnej dyskusji jak to wielki Microsoft chce zniszczyć małego Linuksa, choć w wielu rozwiązaniach, na przykład serwerowych, ma się czego obawiać z jego strony, ale sam fakt, udostępnienia tej wersji Firefoxa z wykluczeniem tylko użytkowników Linuksa, na Mac OS X ta wersja jest dostępna, pozwala domniemywać, iż jest to pewnego rodzaju demonstracyjny krok.

O ile obowiązek wprowadzenia Secure Boot przez producentów sprzętu komputerowego z preinstalowanym Windows 8 (blokowanie uruchomiania kodu przed lub podczas startu systemu, bez odpowiedniego certyfikatu), nie do końca można uznać jako ruch wymierzony przeciwko Linuksowi, funkcję tę można będzie przecież wyłączyć w UEFI, o tyle pominięcie w tej wersji przeglądarki, z domyślną wyszukiwarką Bing, użytkowników Linuksa jest klasycznym faux pas. Zarówno ze strony Microsoftu jak i, a może nawet bardziej, ze strony Mozilli.

Można jeszcze dalej pastwić się nad Mozillą w tym temacie, wszakże swoją pozycję zbudowała dzięki Google, utrzymuje się też z funduszy Google, którego wyszukiwarka jest domyślną w Firefoxie. Bing jest przecież już realną konkurencją dla wyszukiwarki Google, w niektórych regionach, ale jak dla mnie biznes to biznes i przyćmił to fakt, iż mamy o to pierwszego liska bez pingwinka.