Android

Mozilla chce się wybić na plecach Google. Aplikacje z Firefox OS na Androidzie

TP
Tomasz Popielarczyk
8

Mozilla stara się trafić do serc użytkowników mobilnych na różne sposoby. Tanie (a nawet bardzo tanie) smartfony to jednak tylko jedna strona medalu. Druga to przeglądarka Firefox, która w wersji dla Androida daje użytkownikowi możliwość uruchamiania aplikacji z Mozilla Marketplace. Co istotne, zain...

Mozilla stara się trafić do serc użytkowników mobilnych na różne sposoby. Tanie (a nawet bardzo tanie) smartfony to jednak tylko jedna strona medalu. Druga to przeglądarka Firefox, która w wersji dla Androida daje użytkownikowi możliwość uruchamiania aplikacji z Mozilla Marketplace. Co istotne, zainstalowane w ten sposób programy działają w bardzo zbliżony sposób do tych z Google Play.

Techniczna możliwość instalowania aplikacji ze sklepu Mozilla Marketplace pojawiła się już w wersji beta Firefoksa dla Androida z numerem 29 wydanej w marcu tego roku. Pisał wtedy o tym Paweł Piskurewicz na AntyApps. Przez ten czas Mozilla sukcesywnie udoskonalała te mechanizmy, by w końcu po premierze wersji 30 ruszyć a aktywną promocją i zachęcać deweloperów do zwrócenia uwagi na sklep dla Firefox OS. Kartą przetargową ma być tutaj możliwość uruchamiania programów z Marketplace na Androidzie.

Aplikacje dla Firefox OS, czyli Open Web Apps są pisane w JavaScripcie z udziałem HTML i CSS. Mogą zatem być tak naprawdę uruchamiane w każdej przeglądarce internetowej. Mozilla zadbała, żeby były one mocno powiązane z silnikiem Gecko w Firefoksie, co stworzyło fundamenty pod przekształcenie mobilnej wersji przeglądarki w platformę do uruchamiania programów. Z poziomu Firefoksa możemy zatem uzyskać dostęp do zbiorów Mozilla Marketplace i instalować na potęgę programy, które się tutaj znajdują.

Co najistotniejsze, każda z aplikacji będzie się zachowywała tak, jakby była natywnym programem dla Androida. Na pulpicie (i w szufladzie) zobaczymy ikonkę służącą do jej uruchamiania, a podczas pracy będziemy mogli przełączać się miedzy samym programem i np. przeglądarką Firefox zupełnie tak, jakby nie miały ze sobą nic wspólnego. Jedyna różnica polega na tym, że usuwając Firefoksa ze smartfona czy tabletu, stracimy możliwość uruchamiania wszystkich aplikacji pobranych z Mozilla Marketplace.

Jaki w tym wszystkim sens? Cóż, samemu mi trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo nie potrafię znaleźć powodu, dla którego deweloperzy mieliby pomijać Google Play i umieszczać aplikacje w Mozilla Marketplace. Teoretycznie daje to możliwość stworzenia jednego programu dla Androida i Firefox OS, ale czy ten ostatni jest dostatecznie popularny, by było to opłacalne? Co innego, gdybyśmy dodali tutaj desktopowego Firefoksa - wówczas korzyści byłyby większe. Na razie jednak nie ma co na to liczyć, bo Firefox dla Windows nie posiada żadnego launchera ani mechanizmów, które by wspierały tego typu rozwiązania. Nadzieją była wersja dla interfejsu Metro w Windows 8/8.1, ale porzucono ją zanim jeszcze na dobre została ukończona...

Możliwość uruchamiania aplikacji z Mozilla Marketplace na Androidzie należy raczej rozpatrywać w kategoriach ciekawostki. Na razie trudno nadać temu rozwiązaniu jakikolwiek większy sens. Programy dla Firefox OS nie dorastają swoim odpowiednikom z Google Play do pięt. Są proste, wyglądają często archaicznie (szczególnie gry), a często przypominają po prostu mobilne strony www. Domyślam się, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej i część większego planu Mozilli. Cóż, pozostaje zatem czekać na ziszczenie się go.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu