7

MobStac – czyli wersja mobilna twojej internetowej strony w 2 minuty

Internet stał się mobilny. Tak, brzmi to jak reklama kolejnej telefonii komórkowej próbującej zainteresować swoich klientów nowymi, atrakcyjnymi pakietami. Jednak zdanie to, to nie tylko prosty marketingowy slogan, ale również nader trafny opis obecnego sposobu korzystania z zasobów sieci. Jeszcze nie tak dawno deską surfingową internetu był komputer stacjonarny, a jeżeli ktoś naprawdę chciał złapać […]

Internet stał się mobilny. Tak, brzmi to jak reklama kolejnej telefonii komórkowej próbującej zainteresować swoich klientów nowymi, atrakcyjnymi pakietami. Jednak zdanie to, to nie tylko prosty marketingowy slogan, ale również nader trafny opis obecnego sposobu korzystania z zasobów sieci.

Jeszcze nie tak dawno deską surfingową internetu był komputer stacjonarny, a jeżeli ktoś naprawdę chciał złapać sieciową falę poza miejscem swojego zamieszkania musiał poświęcić niemałe środki na zakup laptopa i oczywiście mieć nadzieję na hot spot z Wi-Fi. Z czasem zaczęły powstawać coraz mniejsze „deski”, zajmujące coraz mniej miejsca.  Netbooki, smartpony i oczywiście tablety, to dzisiaj synonimy mobilnego surfingu.

Internet stał się mobilny. Ale na razie głównie w kontekście geograficznym. Dopiero od jakiegoś czasu mobilność dotyka zamieszczonych w nim treści. Dlatego ich twórcy bez wytchnienia starają się dostosowywać swoje portale, serwisy i strony do mobilnego odbioru. Popyt generuje podaż, a dziesiątki, wręcz setki różnej maści internetowych podmiotów wyciągają ku spragnionym mobilności swe pomocne dłonie.  Wśród nich odnaleźć można MobStac, który również chce pomóc.

Jak? Szybko. I chyba to słowo stanowi klucz to ewentualnego sukcesu tego startupa. Z MobStac jesteśmy w stanie w kilka minut stworzyć w pełni funkcjonalną wersję mobilną naszej strony internetowej.

Wszystko, co musimy zrobić, to wpisać adres naszej strony internetowej, wybrać nazwę dla jej mobilnej wersji a następnie design, w którym będzie wyświetlana. Jeszcze tylko rejestracja trwająca kilka sekund i nasza strona już jest mobilna i już jest w sieci. Następnie przechodzimy na stronę naszego konta, gdzie witają nas wykresy i opcje: analizę trafficu, możliwość uzupełnienia mobilnej strony o grafikę, tagi a nawet zmianę designu. I to za darmo.

Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu darmowa wersja, mimo że obarczona pewnymi limitami, jest w pełni funkcjonalna i z powodzeniem mniejsze firmy lub blogerzy mogą z niej skorzystać, aby stworzyć wersję mobilną własnych stron.

MobStac daje również możliwość dostosowania nawigacji i menu do naszych potrzeb, umożliwia wyświetlanie plików wideo serwisów streamujących, takich jak chociażby YouTube. Jeżeli mamy zacięcie do CSS, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby niemal zupełnie zmienić wygląd naszej mobilnej strony – kod do niej stoi przed nami otworem.

Reklama dźwignią handlu, że tak truizmem się posłużę. Twórcy MobStac to rozumieją, więc uzyskujemy możliwość dodawania i personalizowania reklam na naszej mobilnej stronie. A ponieważ reklama i promocja to dwie strony tego samego medalu, więc nasza m.strona może zostać zintegrowana z social media – Facebookiem i Twitterem.

Model biznesowy MobStac jest prosty i niczym się nie wyróżnia. Mamy wersję bezpłatną, płatną i Premium. W bezpłatnej opcji nasza strona niestety zostaje przypisana do domeny MobStac, możemy transformować tylko jedną stronę a nasz ruch analizuje tylko autorski plugin MobStac. Największym minusem jednak jest limit odsłon strony określony na 50 tysięcy miesięcznie. Wersja płatna daje nam oczywiście więcej możliwości zarządzania, dostosowywania naszej m.strony i analizowania ruchu, zostajemy także przy nazwie własnej domeny, ale z niezrozumiałych dla mnie przyczyn zdecydowano się również na wprowadzenie limitu odsłon, do 250 tysięcy, co według mnie nie powinno mieć miejsca przy płatnej opcji.

Trudno bowiem wyobrazić sobie właściciela popularnej strony, który zdecyduje się na wykupienie akurat tego pakietu. Niejako twórcy MobStac zmuszają potencjalnego klienta, który ma w swoim portfelu stronę generującą duży traffic, do wykupienia wersji Premium. Gdyby tego jeszcze było mało, cena pakietu Premium nie została podana, a jeżeli chcemy się zapoznać z warunkami posiadania takiego konta musimy do MobStac… napisać. W mojej opinii jest to naprawdę kiepski marketingowy ruch.

Skoro już przy minusach jesteśmy, to powiem szczerze, że naprawdę trudno mi wymienić takowe. Mógłbym wskazać, że oprócz Facebooka i Twittera istnieje chociażby Google Plus, ale ponieważ ten serwis społecznościowy giganta z Mountain View dopiero od niedawna jest otwarty dla wszystkich, to trudno się dziwić temu, że na razie nikt nie pokusił się o stworzenie odpowiednich pluginów. Brakuje mi również większego wyboru szablonów graficznych: 3 szablony to żaden wybór. Są to jednak wady niewielkiego kalibru.

Produkt jest naprawdę nieźle dopracowany i gdyby nie wspomniany wyżej limit odsłon, który wydaje mi się jakimś kuriozum, niemal dyskwalifikującym MobStac, mógłbym stwierdzić, że jest to wręcz wzorcowy przedstawiciel tego typu serwisów, których przecież nie brakuje jak sieć długa i szeroka.

Czym więc MobStac wyróżnia się z tłumu? Po pierwsze łatwością obsługi. Po drugie błyskawicznym dostosowaniem strony internetowej do mobilnych wymogów. Także oferowany design i możliwość jego personalizacji jest niemałym atutem. Wsparcie reklam i social media to kolejna cegiełka. Dodajmy do tego jeszcze rozbudowany mechanizm analizy ruchu oraz możliwość dostosowania kodu pod wymogi SEO. Wspomniałem, że zrobiona za pomocą MobStac strona działa, przynajmniej oficjalnie, na 5 tysiącach różnego typu urządzeń?



Jakie plany na przyszłość? MobStac nie próżnuje. Mamy przecież podobno erę post-PC. Dlatego już wkrótce ma wyjść narzędzie pozwalające dostosować naszą stronę do wyświetlania na tabletach. Na pierwszy rzut oczywiście poszedł iPad, ale być może doczekamy się również wersji pod Honeycomb.

Wprowadzenie stron na tablety może stać się dla MobStac strzałem w dziesiątkę i przepustką do naprawdę pokaźnych zysków. Zwłaszcza, jeżeli sam proces transformacji będzie tak intuicyjny i szybki, jak w przypadku tworzenia stron pod telefony. Jednak przed tym startupem stoi niełatwe zadanie. Posiadacze tabletów stawiać będą dużo większe wymagania stronom dedykowanym ich urządzeniom, niż użytkownicy smartphonów mający do dyspozycji powierzchnię o przekątnej mniejszej niż 4 cale. Twórcy MobStac nie będą mogli ograniczyć się do prostej konwersji i będą musieli zaproponować rozwiązania, które będą uatrakcyjniać tabletową wersję strony. Jeżeli im się to uda i dostarczą funkcjonale i proste narzędzie dla każdego, to sukces mają murowany.

Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jak im to wyszło.