4

Mnożenie przez dzielenie, czyli jak i czym dzielimy się w sieci [infografika]

Aplikacje, serwisy, pluginy, rozszerzenia – narzędzi zachęcających nas do tego, aby dzielić się w internecie informacjami jest całe uniwersum. Link, zdjęcie, film, krótki komentarz – wpisz, wklej, kliknij i już cały świat o tym wie. Społeczeństwo zbudowane jest na międzyludzkiej interakcji, a gdzie, jak nie w sieci, można najszybciej i na największą skalę się komunikować? […]

Aplikacje, serwisy, pluginy, rozszerzenia – narzędzi zachęcających nas do tego, aby dzielić się w internecie informacjami jest całe uniwersum. Link, zdjęcie, film, krótki komentarz – wpisz, wklej, kliknij i już cały świat o tym wie. Społeczeństwo zbudowane jest na międzyludzkiej interakcji, a gdzie, jak nie w sieci, można najszybciej i na największą skalę się komunikować? O czym rozmawialiśmy i jakich narzędzi do tego używaliśmy w mijającym roku?

Na to pytanie odpowiada AddThis, który przygotował niezwykle interesującą infografikę dotyczącą narzędzi, ale i topowych historii, które podbijały Internet w 2011 roku. Jak większość z Was dobrze się domyśla, najczęściej wykorzystywanym serwisem do dzielenia się informacjami z innymi jest Facebook, który odpowiada za 52% treści współdzielonych w sieci. Również Twitter ma się dobrze, gdyż ma aż 13% tego „rynku”. Warto wspomnieć, że w przeciągu roku zwiększył swój udział w nim prawie o 600%. Wschodzącą gwiazdą jest Tumblr, który powiększył swój stan posiadania w stosunku do 2010 roku aż o 1300% i wciąż rośnie.

Jak wszyscy wiemy, Google Chrome w listopadzie przegoniło FireFoxa i dzielnie ściga Explorera, a właściwie Explorer „goni” Chrome. Co ciekawe, udział urządzeń mobilnych w dzieleniu się treściami w sieci zwiększył się w skali roku aż sześciokrotnie. Interesująca jest również informacja o tym, że dzielenie się treściami za pomocą iPada wzrosło prawie o 600%. Trudno w sumie się dziwić, w końcu tablet od Apple jest liderem tego rynku.

Co można jeszcze dodać? Bardzo ciekawa wydała mi się informacja, że najpopularniejsze tematy (73%) dotyczą śmierci lub katastrof. Wystarczy spojrzeć na zainteresowanie internautów, jakim cieszył się temat zabicia Osamy Bin Ladena. Cóż, „bad news” zawsze sprzedaje się najlepiej.

A jak tam wygląda to u Was? Z ilu tego typu serwisów i aplikacji korzystacie na co dzień? Nie męczy Was czasami nadmiar danych, jakich dostarczają social media?