2

Mistrzostwa Świata w piłkę nożną robotów? Oby nie

Ten tekst wyjdzie spod ręki może nie fanatyka, ale gorącego fana tej dyscypliny sportu. Niektórzy uważają, że futbol to sport dla troglodytów – ot, 22 facetów biega za piłką (plus sędzia), kopią się po kostkach, szturchają i płaczą przy najmniejszym kontakcie z przeciwnikiem. Piłka nożna według mnie jest jednak sportem szczególnym, który łączy ludzi, narody, […]

Ten tekst wyjdzie spod ręki może nie fanatyka, ale gorącego fana tej dyscypliny sportu. Niektórzy uważają, że futbol to sport dla troglodytów – ot, 22 facetów biega za piłką (plus sędzia), kopią się po kostkach, szturchają i płaczą przy najmniejszym kontakcie z przeciwnikiem. Piłka nożna według mnie jest jednak sportem szczególnym, który łączy ludzi, narody, pokolenia. I nie powiem, niesamowicie wciąga.

Trudno rozerwać związek między ludzkością, a sportem. To właśnie człowiek przekraczał bariery wytrzymałości swojego organizmu po to, by osiągać coraz więcej, stać się tym, który osiągnie najwyższe miejsce na podium. Przykłady wytrwałych, upartych sportowców to dzisiaj legendy, które fascynują i dużych i małych. O nich pisze się książki dla dzieci, które obecnie niestety od sportu stronią. Za każdym razem, gdy widzę na boisku grupkę dzieciaków goniących za piłką, w duchu cieszę się, że jeszcze nie jest tak źle, jakby się mogło wydawać. Trudne mamy czasy – jeżeli piłka nożna, to FIFA, jeżeli budowanie klocków, to w Minecrafcie.

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_Red-and-blue_1436364b

Jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie mistrzostw świata dla robotów. W Chinach nikt nie ma ku temu oporów. W Chinach rozpoczął się konkurs, w którym wyłoniony zostanie najlepszy na świecie robot grający w piłkę nożną. Na razie celem jest pokonanie innych ekip konstruujących roboty, jednak nikt tam nie ukrywa, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat humanoidalne maszyny staną w szranki z ludźmi. Drużyny z 45 krajów rywalizują ze sobą w oddzielnych ligach dla robotów małych, średnich oraz dużych. Konkurs odbywa się regularnie od roku 1997 z myślą o tym, że w końcu pojawią się takie drużyny, które z powodzeniem będą mogły rozegrać mecz z ludźmi, a ich konstruktorzy nie będą mieli powodów do wstydu.

Sport dla robotów? Skoro oglądamy już gry…

Na świecie świetnie sprzedają się transmisje z meczów gier online, tłumy przyciągają finały rozgrywek (World of Tanks w Warszawie?) popularnych masówek. Czemu zatem nie oglądać zmagań robotów w popularnych dyscyplinach? Oglądanie jak na razie nieco słabych piłkarzy w osobach robotów mnie nie kręci. Wolę pooglądać dobrą, angielską piłkę i przeżywać prawdziwe emocje, których w wypadku mechanicznych humanoidów będzie tyle, co na grzybach. Ale… dla nich widzę pewne zastosowanie. Roboty mogą być świetnymi pomocnikami szkoleniowymi. Wiele w tym sporcie to emocje, również obecnych na boisku piłkarzy. W piłce wierzę w coś, co nazywa się duchem tego sportu. Tego roboty mieć nie mogą – będą robić tylko to, co przewidziano w oprogramowaniu. Nic więcej.

W każdym razie – świetnie, że odbywa się taki postęp w dziedzinie robotyki. Nie myślmy jednak, że w sporcie zastąpią nas roboty. Sport to coś więcej, niż tylko wyniki. Ważne są emocje, a te – na całe szczęście przyrodzone są ludziom.

Grafika: 1, 2