9

Mirrors Edge 2, KotOR na iOS i Postal 2: UDK – GameInformator#18

Po zapowiedzi Xboxa One cały growy świat ucichł jakby w oczekiwaniu na wielki wybuch nowych premier podczas E3. Te największe targi komputerowe są już coraz bliżej – oficjalny start zaplanowany jest na 11 czerwca. Wtedy to hale Los Angeles Convention Center wypełnią po brzegi fani elektronicznej rozrywki, których zainteresować będą starali się developerzy z całego […]

Po zapowiedzi Xboxa One cały growy świat ucichł jakby w oczekiwaniu na wielki wybuch nowych premier podczas E3. Te największe targi komputerowe są już coraz bliżej – oficjalny start zaplanowany jest na 11 czerwca. Wtedy to hale Los Angeles Convention Center wypełnią po brzegi fani elektronicznej rozrywki, których zainteresować będą starali się developerzy z całego świata. To, że branża przysypia nie oznacza jednak, że nic się nie dzieje, oto dowody: „Mirrors Edge 2” coraz pewniejszy, KotOR na iPadzie, Polacy pracują nad odświeżeniem „Postala 2”.

„Mirrors Edge 2” coraz pewniejszy

Ponad 4 lata temu swoją premierę miała jedna z najbardziej nowatorskich gier w historii – „Mirrors Edge”. Była ona czymś na kształt platformówki, która jednak pokazywała jak daleko gatunek ewoluował od czasów nieśmiertelnego „Prince of Persia”. Obserwowaliśmy w niej akcję z widoku pierwszej osoby – Faith, dziewczyny przed którą miejski parkour nie ma żadnych tajemnic. I właśnie ta zmiana perspektywy była czynnikiem, który obok specyficznej oprawy wizualnej wyróżniał tytuł z grona innych gorących premier okresu końcówki roku.

Niestety, jak to często z innowacjami bywa – nie sprzedają się zbyt dobrze. Lubimy to, co znamy, a dzieło Electronic Arts było dla wielu graczy, gatunkowym eksperymentem, którego często nawet nie  próbowali przetestować na własnych padach. A szkoda, gdyż w mojej opinii była to świetna i naprawdę odkrywcza gra, która pokazała, że można robić jeszcze coś innego, niż wypuszczać kolejne odcinki „Call of Duty” czy „Battlefielda”.

29-05-2013-11-18-05-600x311

Wygląda jednak na to, że nie wszystko jeszcze w tym temacie stracone i „Mirrors Edge” może powrócić z drugą częścią! Na poparcie tej tezy pojawiły się ostatnio dwa dość mocne argumenty. Oto pierwszy z nich. Przeważnie źródłami przecieków o nadchodzących tytułach są sklepy, które niefrasobliwe śpieszą się z umieszczaniem poszczególnych tytułów w swoich ofertach. Tym razem w ofercie włoskiego Amazonu pojawiła się pozycja „Mirrors Edge 2” z Xboxem One, jako platformą docelową. Oferta została jednak szybko usunięta, choć jak wiadomo w Internecie nic nie ginie i jeden z Internautów nie omieszkał wykonać screena z rzeczonej pozycji.

Drugą poszlaką jest pojawienie się „Krawędzi lustra 2” w dziale pomocy technicznej na oficjalnej stronie Electronic Arts. Tak samo jak i w przypadku wcześniejszej pomyłki informację usunięto, choć teraz można już coraz pewniej mówić o tym, że niezapowiedzianą jeszcze grą szwedzkiego studia DICE, którego właścicielem jest EA, jest właśnie „Mirrors Edge 2”. Trzeba być naprawdę ogromnym sceptykiem, aby uwierzyć w to, że strona pomocy technicznej tak doświadczonego wydawcy została przygotowana przez przypadek.

Powtórka z przygód Faith tytułem startowym na next-geny? Byłbym w siódmy niebie!

KotOR na iPadzie

Fala przenoszenia renomowanych marek na platformy mobilne nie ustaje. Tydzień temu informowałem Was o udostępnieniu w kanadyjskim AppStorze portu świetnej przygodówki „Sybieria”, teraz jednak do sklepu Apple’a trafił jeszcze większy hit – „Star Wars: Knights of the Old Republic”.

Premiera ta uderzyła we wszystkich fanów uniwersum wykreowanego przez George’a Lucasa niemal jak grom z jasnego nieba, gdyż przeniesienie takie wielkiego hitu na tablety nie było nigdzie anonsowane. A sama konwersja została przygotowana z okazji dekady jaka minęła od czasu premiery gry na komputerach osobistych i Xboxie. Wpisuje się, więc to idealnie w trend przenoszenia klasyków na ekrany dotykowe. Dokładnie po dziesięcioleciu od premiery Rockstar wypuścił przecież „GTA III” i „GTA: Vice City” na Androida i iOSa.



Każdy więc, kto posiada minimum drugą generację iPada może sobie już dziś odświeżyć doświadczenia sprzed lat. W „KotOR” – kolejnym monumentalnym RPG od mistrzów gatunku Bioware, zostaliśmy przeniesieni z dala od filmowych realiów, bo w czasy poprzedzające je o 4 tysiące lat, kiedy to galaktykę rozdzierał front konfliktu pomiędzy Imperium Sith a Republiką, po której stronie stali Rycerze Jedi.

Autorami portu są developerzy ze studia Aspyr, które wcześniej przygotowało także konwersję tego tytułu na Maca. Oczywiście zadbali oni o należyte dostosowanie sterowania do wymogów ekranu dotykowego, a także zaopatrzenie „KotORa” w tekstury wysokiej rozdzielczości. Pociągnęło to jednak za sobą brak wsparcia dla pierwszej generacji iPada.

KOTOR_iPad

Jeśli dysponujecie minimum iPadem 2 to natychmiastowa wizyta w AppStorze  powodująca uszczuplenie waszego konta o niecałe 9 euro powinna być pierwszą czynnością jaką wykonacie po przeczytaniu tego tekstu. Martwi mnie jednak, że autorzy już po raz kolejny pomijają najpopularniejszy mobilny system operacyjny przy przygotowywaniu swoich gier. Mogę się założyć, że androidowcy dużo by dali, aby móc powrócić wspomnieniami do 2003 roku i wczuć się w klimat gier takich jak „Sybieria” czy „KotOR” właśnie.

Polacy pracują nad odświeżeniem „Postala 2”

W jednym z niedawnych odcinków GameInformatora wspominałem o przeniesieniu do PlayStation Network jednej z najbardziej kontrowersyjnych gier w historii – „Manhunta”. Gra Rockstara miała jednak zawsze swojego głównego konkurenta jeśli chodzi o czystą brutalność, a była nim seria „Postal” tworzona przez studio Running With Scissors. Nad jej remakiem pracują teraz Polacy.


https://www.youtube.com/watch?v=A4MO9MEzYdM

Chodzi tu o przeniesienie drugiej części cyklu „Share the Pain” ( o dodatku „Apocalipse Weekend” na razie nic nie wiadomo) z silnika Unreal Engine 2.0 na jego trzecią wersję. Ma to umożliwić m.in. wprowadzenie zmiennego systemu pogodowego, cyklu dobowego, a także pozbawienie denerwujących ekranów ładowania przy wchodzeniu do kolejnych pomieszczeń.

Poprawie ma ulec także zachowanie otaczających nas ludzi kontrolowanych przez AI i oczywiście sama grafika. Póki co, cztery studia zaangażowane w produkcję wystartowały z kampanią Steam Greenlight, co może oznaczać, że już niedługo będziemy mogli ściągną sobie odświeżoną wersję przygód Kolesia i na własnej skórze sprawdzić czy „Postal 2: UDK” zachował „klimat” oryginału, którego znakiem rozpoznawczym był czarny, często absurdalny i prostacki humor, zapadający jednak w pamięć, czy tego się chciało czy nie.

Foto 1, 2, 3