17

Moja ulubiona funkcja z Windows 8 nareszcie w Windows 10

Korzystacie z chmury? Oczywiście z rozsądkiem, nie umieszczam w niej wszystkiego, ale dzięki plikom dostępnym na każdym urządzeniu na moje żądanie pracuje się i korysta z multimediów znacznie łatwiej. OneDrive należy do czołówki, ale dopiero teraz w Windows 10 staje się używalny. Tak, używalny.

OneDrive, wraz z Dyskiem Google, Dropboksem i iCloud, to jedne z najczęściej używanych przeze mnie usług internetowych. Czasem używa się ich nawet nieświadomie – po prostu przyzwyczailiśmy się do szybkiego i wygodnego dostępu do danych na różnych urządzeniach. W kilku przypadkach trzeba mieć się na baczności, ale ogólnie rzecz biorąc dyski w chmurze czynią życie o wiele łatwiejszym.

Ale to już było… i nie wróciło

Flagowym przykładem tego, jak miłe i przydatne może to być rozwiązanie, była funkcja migawek w OneDrive. Innym słowy, chodzi o dostęp do plików na żądanie – w razie potrzeby są pobierane na dysk komputera, otwierane i edytowane, a następnie wysyłane na serwery. Gdy jednak ich nie potrzebujemy w ogóle nie zajmują przestrzeni dyskowej, ponieważ są to zwykłe skróty do danych w sieci.

Powiadomienia w Windows 10 Fall Creators Update otrzymają nowe możliwości.

OneDrive na jakiego zasługuje Windows 10

Taki podgląd do OneDrive z poziomu eksploratora Windows 8.1 był fenomenalnym i niezwykle poręcznym rozwiązaniem. Jej nieobecność w Windows 10 od samego początku systemu dziwi mnie tak samo, jak brak możliwości zarządzania wieloma kafelkami w Menu Start jednocześnie. To niewiarygodne, że na tak podstawowe opcje czekamy tak długo. Na całe szczęście jedna z nich już staje się dostępna.

W udostepnionej niedawno wersji testowej Windows 10 build 16215 pojawiła się funkcja OneDrive na żądanie. Nie ma więc potrzeby synchronizowania całej zawartości folderów i zajmowania dysku niepotrzebnymi w danej chwili plikami. Oczywiście to nie jedyna zmiana i nowość – sprawdź co nowego w Windows 10.