22

Microsoft wraz z Cyanogenem idą po Androida jak po swoje

Kirt McMaster stwierdził kiedyś, że nie tylko uniezależni się od Google, ale i także zabierze mu jeden z najważniejszych dla niego produktów. Istotnie, Android niejako wyniósł giganta na wyżyny. Stał się niesamowicie ważnym elementem przemyślanego ekosystemu Google, jest obecny na większości smartfonów na świecie i każdy, kto choć trochę interesuje się sprawami nowych technologii wie […]

Kirt McMaster stwierdził kiedyś, że nie tylko uniezależni się od Google, ale i także zabierze mu jeden z najważniejszych dla niego produktów. Istotnie, Android niejako wyniósł giganta na wyżyny. Stał się niesamowicie ważnym elementem przemyślanego ekosystemu Google, jest obecny na większości smartfonów na świecie i każdy, kto choć trochę interesuje się sprawami nowych technologii wie co zacz.

Pierwsze jaskółki współpracy Cyanogena z Microsoftem zostały odstrzelone – firmy najzwyczajniej w świecie się nie dogadały co do kwestii finansowania wtedy Cyanogena przez Microsoft. Kiedy wydawało się, że „odstępcom” od Google kasa przeszła koło nosa, okazało się, że znaleźli się inni, również bogaci partnerzy, którzy hojnie sypnęli do kiesy Cyanogena. Na jakiś czas o kwestii Microsoftu zrobiło się cicho. Aż do teraz.

Microsoft i Cyanogen to od teraz partnerzy

I nie będzie to byle jakie partnerstwo. Microsoft już wszedł na dobre do świata Androida, najpierw na drodze eksternalizacji własnych rozwiązań do konkurencyjnego ekosystemu, potem okraszając najnowszą serię flagowców Samsunga w własne aplikacje. W Cyanogenie pojawią się ich nieco ciekawsze wersje dające użytkownikom to, czego nie mają np. użytkownicy Androida.

cyanogen_inc_identity_0

Microsoft może zyskać nowych użytkowników, a Cyanogen będzie w stanie zaoferować społeczności wysokojakościowe rozwiązania. Można mówić wiele na temat Microsoftu (także i tego złego), ale jakości pewnych rozwiązań odmówić nie można. Szczególnie, że na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Microsoft nie ma z tego nic. Ależ owszem, ma. Microsoft obudził się, że Windows już nie jest jedynym słusznym systemem, technologie się zmieniły i użytkownik ma wybór. Stąd też kiedyś może okazać się, że okienka są zbędne. I co wtedy? Stawianie wszystkiego na jedną kartę nie jest zbyt rozważne i Windows należało rozbić na ekosystem. A ekosystemem można już się bawić – i jego punktem centralnym wcale nie musi być tracący na znaczeniu system operacyjny.

Wbrew pozorom nie jest to partnerstwo spektakularne – ono nie odbije się tu i teraz na żadnych słupkach, nie zmieni jego pozycji na rynku. Ale pokazuje coś innego – Google może mieć poważny problem. Bo ten sam los może czekać właśnie Androida.

Grafika: 1, 2

Źródło: Microsoft News