35

Microsoft szuka winnych – ale nie u siebie

Najwyraźniej nie jest dobrze. To co początkowo było tylko pogłoskami i mogło być zaliczone do utyskiwań osób niezadowolonych ze zmian w Microsofcie powoli staje się faktem. Wiemy już, że Surface nie okazał się strzałem w dziesiątkę. Teraz, niestety, okazuje się, że podobnie jest z samym systemem Windows 8. Wiemy jednak, jakie są tego przyczyny. Napisałem […]

Najwyraźniej nie jest dobrze. To co początkowo było tylko pogłoskami i mogło być zaliczone do utyskiwań osób niezadowolonych ze zmian w Microsofcie powoli staje się faktem. Wiemy już, że Surface nie okazał się strzałem w dziesiątkę. Teraz, niestety, okazuje się, że podobnie jest z samym systemem Windows 8. Wiemy jednak, jakie są tego przyczyny.

Napisałem niestety, bo wcale nie cieszy mnie wiadomość o słabej sprzedaży Windows 8. Jak już wielokrotnie zaznaczałem, podoba mi się kierunek zmian, który wytyczono w Redmond. Windows potrzebował odświeżenia wizerunku i dobrze, że w końcu się do tego zabrano, przy okazji twórczo podchodząc do tematu urządzeń mobilnych. Niestety, wykonanie było już znacznie gorsze, a efekty tego widać od momentu, kiedy ruszyła sprzedaż systemu.

Oczywiście oficjalnych informacji na temat sprzedaży nikt nie ujawnił. Microsoft raczej nie będzie chwalił się z tego, że Windows 8 nie radzi sobie najlepiej. Na razie najbardziej wiarygodne źródło to bloger Paul Thurrott, który opierając się na anonimowych źródłach postanowił rzetelnie przedstawić sytuację. Jego zdaniem sprzedaż Windows 8 jest znacznie poniżej wewnętrznych prognoz firmy z Redmond i została określona jako rozczarowująca.

Ale Microsoft za nieosiągnięcie oczekiwanych wyników nie wini siebie, tylko producentów sprzętu. Windows 8 ma być zbyt słabo dostępny i zbyt słabo promowany. Trochę się dziwię takiemu podejściu, bo od początku było wiadomo, że Windows 8 nie wszystkim producentom przypadł do gustu. Microsoft był krytykowany nie tylko za Surface, ale również sam system, a wśród osób wytykających wady systemu był podobno m.in. CEO Intela.

Problemów z najnowszą wersją systemu jest jednak znacznie więcej, jak podkreśla Thurrott:

  • niedawne odejście Stevena Sinofsky’ego
  • ogólne problemy Microsoftu z odnalezieniem się na rynku
  • zbyt dużo produktów z systemem Windows
  • zbyt duża rewolucja i wymieszanie elementów w Windows 8
  • Windows RT
  • konkurowanie z producentami sprzętu (Surface)
  • zamieszanie z Intelem (Ivy Bridge i Clover Trail)

Zresztą, problemy można by pewnie jeszcze wyliczać. Znacznie ciekawsze jest natomiast pytanie, co z tym wszystkim można zrobić? Czy Microsoft podejmie jakieś kroki mające na celu poprawę sytuacji? Jasne, Windows 8 można poprawić, można nawet przywrócić przycisk Start w pasku zadań, ale to trochę za mało. Jeżeli wierzyć Thurrottowi sytuacja jest bardziej skomplikowana. Do słabej sprzedaży dochodzi przecież jeszcze kryzys finansowy. Firmy nie palą się specjalnie do aktualizowania systemu, kiedy cięte są wydatki.

Grafika: Robert Couse-Baker