2

Microsoft rezygnuje z Seinfelda – ciąg dalszy kampanii

Nie minął tydzień od moich rozważań nad nowymi reklamami Microsoftu, a gigant z Redmont zdecydował się zakończyć współpracę z Seinfeldem po emisji jedynie dwóch odcinków. Kampania ta zebrała w większości negatywne recenzje, dotyczące nie tyle jej wykonania, co pomysłu i niejasnego przekazu dla odbiorcy. Aczkolwiek, Micheal Arrington powołując się na swoje źródła pisze, że podobno […]

Nie minął tydzień od moich rozważań nad nowymi reklamami Microsoftu, a gigant z Redmont zdecydował się zakończyć współpracę z Seinfeldem po emisji jedynie dwóch odcinków. Kampania ta zebrała w większości negatywne recenzje, dotyczące nie tyle jej wykonania, co pomysłu i niejasnego przekazu dla odbiorcy. Aczkolwiek, Micheal Arrington powołując się na swoje źródła pisze, że podobno kampania idzie zgodnie z planem, a udział Seinfelda był przewidziany tylko na kilka odcinków. Znaczyłoby to, że niebawem zobaczymy kolejne odcinki, ale już z samym Billem Gatesem.

Jak podaje NY Times w czwartek wieczorem mają się pojawić spoty, w których zobaczymy inżyniera Microsoft podobnego do Johna Hodgemana, którego znamy wszyscy jako „PC” z reklam Apple. Jego pierwsze zdanie brzmi podobno: „Hello, I’m a PC, and I’ve been made into a stereotype.” (Cześć jestem PC i zrobiono ze mnie stereotyp).

Zapowiada się zatem bezpośrednie starcie z Apple (kampania „Get a Mac”). Microsoft planuje przedstawić w swoich reklamach „zwykłych użytkowników PC” oraz kilka znanych osób (m.in. Eva Longoria), którzy są dumni z tego, że używają komputerów z systemem Microsoft. Stanowić to będzie, tak naprawdę, połączenie dwóch telewizyjnych kampanii Apple – „Switch” (przedstawiających zwykłych użytkowników Apple, w tym też znane osoby) oraz „Get a Mac”.

Jeśli taki był plan tej kampanii od samego początku to chyba nie pozostaje mi nic innego jak zmienić o niej zdanie. Te dwa pierwsze spoty przedstawiać miały chyba „stary Microsoft” oderwany od rzeczywistości, a te kolejne to „nowy Microsoft”, który też potrafi być fajny jak Apple. No bo jak inaczej nazwać firmę, która reklamuje się nawet w klatce z rekinami…